Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer spotkał się w piątkowy poranek z dziennikarzami na konferencji prasowej poprzedzającej nadchodzące sobotnie derby Manchesteru na Etihad Stadium.

W pierwszej części tego spotkania Norweg omawiał, gdzie widzi szansę na pozytywny rezultat w tym meczu dla swoich piłkarzy. Chwalił także formę Marcusa Rashforda oraz wypożyczonego do Romy Chrisa Smallinga, krytykując przy okazji rasistowskie zachowania we Włoszech.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z MANCHESTEREM CITY – CZĘŚĆ I

Witaj Ole. Pokazaliście niesamowitego ducha drużyny w ostatnim meczu. Nadchodzące spotkanie powinno wywołać w was jeszcze więcej woli walki, zgadzasz się?

– Derby Manchesteru to zawsze wyjątkowe mecze, ale nie można powiedzieć, że dla drużyny znaczą więcej [niż inne spotkania].

Dla fanów tak.

– Oczywiście, z pewnością to znaczy więcej dla fanów. Jesteśmy na to gotowi, tak samo jak nasi kibice, którzy spisują się fantastycznie w naszych meczach domowych i jestem pewny, że będziemy ich słyszeć także w sobotę.

Czy zabierasz tam lepszą drużynę niż ta, która została przez nich pokonana w kwietniu tego roku na Old Trafford? Mam tu na myśli kwestię wiary w siebie i podbudowania psychicznego.

– Pewność siebie to czasami dziwna rzecz w piłce nożnej. Możemy grać tak jak w środę i osiągać takie wyniki. To dało nam mocny zastrzyk pozytywnej energii i wiem, że nasi chłopcy czekają już na ten nadchodzący mecz. Pod kątem energetycznym, powinniśmy więc wyglądać dobrze. To młodzi zawodnicy, więc mimo nawet 24 godzin bądź mniej, bo tyle czasu mamy na regenerację, nie powinno mieć to znaczenia, ponieważ kierować nimi będzie adrenalina

Czy widziałeś ten zastrzyk energii podczas treningu? Dało się dostrzec jak ten ostatni rezultat wpłynął na piłkarzy?

– Nie, nie miałem jeszcze okazji, ponieważ wczorajszy dzień poświęcony był w całości na regenerację sił. Wszyscy byli zmęczeni. Dziś czeka nas po prostu kolejny dzień przygotowań do meczu, ale wciąż nie odbyliśmy jeszcze sesji treningowej. Powinniśmy więc być może spotkać się z wami po treningu. Zakładam jednak, że dobrze się wyspali po ostatnim meczu i że uśmiech wrócił na ich twarze.

Zaliczyliście w tym sezonie kilka dobrych rezultatów. Mam na myśli mecze przeciwko Chelsea, spotkanie z Leicester City czy środowy pojedynek z Tottenhamem. Dlaczego więc nie potrafiliście zbudować tej pewności siebie w innych meczach? Myślisz, że tym razem będzie inaczej?

– Zagramy na wyjeździe z prawdopodobnie najlepszą drużyną w Anglii, więc oczywiście będzie to dla nas trudny mecz. Potrzebujemy złapać równą formę. Mówiłem to już przed meczem z Tottenhamem. Wszyscy pompują teraz balonik, ale dla nas to jest szansa na to, aby przekuć te wątpliwości w wiarę. Według mnie, jeżeli zdołamy zanotować taki występ jak ten ostatni, zagrać z taką pewnością siebie, jaką wykazaliśmy w pojedynku z Tottenhamem, jeżeli będziemy w stanie zrobić to także na Etihad, to jestem pewny, że wywieziemy stamtąd pozytywny rezultat. Wiem, że ludzie zadają ciągle pytanie “dlaczego nie potraficie osiągać lepszych rezultatów w innych meczach”, ale Premier League to trudna do rywalizowania liga. Niezależnie od tego, z kim się gra, o wyniku decyduje margines błędu. Myślę, że to komplement skierowany w stronę tej ligi. W porządku, obecnie mamy City i Liverpool, a także Leicester City, które wykazują naprawdę równą formę, ale mecze między pozostałymi drużynami w lidze są naprawdę zacięte.

Marcus Rashford spisał się naprawdę dobrze w środowym meczu. Czy wyzwaniem dla niego będzie zrobienie czegoś, co potrafią tacy zawodnicy jak Sergio Aguero czy nawet Jamie Vardy, który strzela bramkę za bramką? Gdy grał u was Ruud van Nistelrooy, to potrafił strzelać w serii kolejnych spotkań. Czy to jest dla niego pewne wyzwanie?

– Marcus [Rashford] na tę chwilę już to robi. To dlaczego nie uznano mu bramki w meczu przeciwko Aston Villi, to już nie zależy ode mnie. Niemniej możemy tutaj mówić o konsekwentnym strzelaniu goli przez niego. Nawet nie wiem ile ich już zdobył, 10 w ostatnich 11 meczach czy coś podobnego? To nie jest przecież tak, że strzelił cztery gole w jednym spotkaniu, a potem nie trafiał do siatki w trzech czy czterech kolejnych pojedynkach. Dla mnie to dodatkowo zachęcające, że widzę, że nie jest to kwestia błysku czy chwili. Po prostu konsekwentnie tworzy sobie sytuacje bramkowe i znajduje się w coraz lepszych pozycjach do zdobywania tych goli. W środę był niewiarygodny. Mamy nadzieję, że znów to zobaczymy w jego wykonaniu.

Czy Paul Pogba i Anthony Martial są zdrowi i będą gotowi do gry?

– Mamy nadzieję, że wróci do nas Anthony [Martial], przynajmniej na część tego spotkania. Nie jestem pewny czy będzie w stanie zacząć ten mecz od początku. Paul [Pogba] prawdopodobnie jeszcze nie wróci do gry, nie.

Pewnie masz już dość tych pytań, które zadajemy ci na temat Paula Pogby, ale kiedy w takim razie spodziewasz się, że wróci do gry? 

–  Tak szybko jak to tylko możliwe. Trenuje już na murawie. Mówiłem wcześniej, że wróci jeszcze w 2019 roku, więc mamy nadzieję, że zobaczymy go przed Nowym Rokiem. Myślę, że zdecydowanie tak właśnie będzie.

Wiem, że Chrisa Smallinga nie ma obecnie w klubie, ale we Włoszech pojawiła się kontrowersyjna okładka przed nadchodzącym meczem Romy z Interem. Co sądzisz o obecnej sytuacji związanej z rasizmem w tym kraju? A także schodząc na bardziej pozytywny temat – co myślisz o jego ostatniej formie, ponieważ zawsze mówiłeś o tym, że tutaj wróci?

– Po pierwsze, gdy widzi się okładkę tej gazety, to na myśli przychodzi od razu: “Łał, naprawdę? To jest w ogóle możliwe?”. To najgorsza pierwsza strona gazety jaką kiedykolwiek widziałem. Zdecydowanie. Oczywiście pozostajemy w kontakcie z Chrisem [Smallingiem], więc wie, że wspieramy go w tym, tak samo zresztą jak Romelu [Lukaku]. Cóż, nie pracuję w waszej branży, ale to jest niewiarygodne. Przynajmniej nie widzimy tego tutaj. Mamy do czynienia z różnymi rzeczami, ale nie widzimy czegoś takiego. Takie rzeczy trzeba stłumić.

Znalezione obrazy dla zapytania: black friday corriere"
Daily Mail

A czy imponuje ci jego forma jaką prezentuje we Włoszech?

– Chris [Smalling] radzi sobie fantastycznie, ale wiemy też, że czasami podczas zmiany środowiska, może to pójść w dwojaką stronę. Przy czym Chris to typ piłkarza, który lubuje się w takich wyzwaniach. Jest kulturalny i cieszy się życiem we Włoszech. To inne życie i zarazem nowe doświadczenie dla niego. To chłopak, który nie mógł tutaj być i grać regularnie, dlatego też zdecydowaliśmy się na taki ruch. Ciesze się jego szczęściem, bo dzięki temu widzimy jak klasowym jest piłkarzem.

Myślisz, że do was wróci?

– Tak.

Wracając do tematu derbów. Jak według ciebie rozwinęło się znaczenie tych derbów bądź też zmieniło od czasu, gdy sam grałeś w nich jeszcze jako piłkarz?

– Przynajmniej teraz gramy co roku [śmiech]. Zajęło to trochę lat, zanim zagrałem po raz pierwszy w derbach Manchesteru. To się jednak zmieniło. Oczywiście Manchester City jest teraz lepszą drużyną niż ta, przeciwko której zwykłem grać. Ogólnie myślę, że piłka nożna bardzo się zmieniła przez ten czas. Myślę, że wtedy pozwalano na wykonywanie większej liczby solidnych wślizgów. Biorąc pod uwagę, że teraz wszystko jest pod lupą i poddawane jest krytyce, to teraz jest to bardziej techniczna i taktyczna gra niż opierająca się na walorach fizycznych czy mentalnych. Przy czym derby wciąż powinny być rozgrywane jak derby. Jak już mówiłem, nie gramy w koszykówkę, więc jesteśmy gotowi na ciężki bój, jeżeli przyjdzie nam taki stoczyć.

Druga część konferencji prasowej z udziałem Ole Gunnara Solskjaera związanej z sobotnim meczem z Manchesterem City znajduje się tutaj.

Dyskusja