Matthew Peters/Manchester United/Getty Images

Manchester United po heroicznym boju zwyciężył w derbach Manchesteru, pokonując “The Citizens” na ich terytorium. Ole Gunnar Solskjaer w rozmowie z MUTV oraz Sky Sports docenił swoich piłkarzy za poświęcenie, które przyniosło im zasłużoną wygraną.

Norweski szkoleniowiec był zachwycony grą swoich podopiecznych w ataku. W pierwszej połowie niemal każda akcja Manchesteru United była kończona strzałem, a dwie z nich zapewniły dwubramkowe prowadzenie. Solskjaer wyróżnił również występ Aarona Wan-Bissaki, który według kibicom był najlepszym zawodnikiem tego widowiska.

– Byliśmy fantastyczni. Na początku tego spotkania byliśmy nadzwyczajni. Atakowaliśmy za każdym razem, kiedy mieliśmy piłkę przy nodze. Wyglądało to tak, jakbyśmy za każdym razem tworzyli zagrożenie. Mogliśmy prowadzić trzema, czterema, a nawet pięcioma bramkami. To najlepsze świadectwo dla tych chłopaków.

– Trudno jest grać z Manchesterem City. Ich piłkarze nadchodzili zewsząd, z każdego zakątka, ale mimo tego chłopcy bronili się naprawdę dobrze.

– Zachwycaliśmy w pierwszej połowie. Zaprezentowaliśmy wspaniały, szybki futbol. W pewnym momencie również bardzo dobrze przytrzymywaliśmy piłkę. Nie graliśmy wyłącznie bezpośrednio za pomocą długiej piłki. Piłka krążyła po murawie, szybko transportowaliśmy ją do ataku i dlatego jestem zadowolony ze swoich chłopaków. Zasłużyli na to. Gdy masz jeden dzień mniej na odpoczynek – zarówno przed meczem ze Spurs jak i teraz – jest ciężko. Czujemy się zmęczeni. Czuliśmy to w końcówce, ale wydarliśmy zwycięstwo. Nasza mentalność jest silna.

– Dzisiejsze spotkanie pokazało, dlaczego zakontraktowaliśmy właśnie tych trzech piłkarzy. Doskonale pasują do sposobu gry, który preferuję i którego wymaga się w tym klubie. To skromne, ciężko pracujące chłopaki ze wspaniałymi wartościami. Aaron [Wan-Bissaka] pojedynkował się dzisiaj ze Sterlingem, Mahrezem, De Bruyne… Po prostu nie mogli go przejść.

– To Manchester United w moim wydaniu. Kocham, gdy ci chłopcy atakują. Oczywiście, przytrafiły nam się momenty, w których nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce tak, jakbym tego sobie życzył. Nieustannie się jednak rozwijamy i zdobywamy doświadczenia, które będziemy pamiętać. To młodzi chłopcy. Aaron Wan-Bissaka spisał się fantastycznie. Fred również był niewiarygodny. To samo tyczy się bramkarza, który wrócił do swojej najlepszej formy.

– Pomalowaliśmy miasto na czerwono. Tego wieczoru zamierzamy cieszyć się wygraną. Sam skosztuję kilka kieliszków czerwonego wina.

– Ten wynik jest zdecydowanie lepszy niż w przypadku PSG. Jesteśmy szczęśliwi z powodu naszych kibiców. Bawcie się dobrze!

Dyskusja