Getty Images

Po sobotnim meczu derbowym byli kapitanowie Manchesteru United, Roy Keane i Gary Neville, przyjrzeli się bliżej sytuacji w klubie Anthony’ego Martiala.

Pomimo tego, że Francuz zaliczył bardzo udany występ w potyczce z Manchesterem City, obie legendy klubu z Old Trafford mają wątpliwości czy obchodzący niedawno 24. urodziny napastnik jest piłkarzem na miarę Manchesteru United.

Gary Neville w swojej wypowiedzi nawiązał do sytuacji z zeszłego roku, kiedy to agent zawodnika przekazał, że Anthony Martial chce opuścić klub z Old Trafford, co miało być pokłosiem transferu do Manchesteru United Alexisa Sancheza.

Ostatecznie Francuz pozostał jednak w ekipie “Czerwonych Diabłów”, ale jego relacje z Jose Mourinho nie należały do najlepszych, w szczególności po tym, gdy 24-latek opuścił przedsezonowe przygotowania w USA, aby towarzyszyć spodziewającej się wtedy ich wspólnego dziecka partnerce.

Sytuacja Francuza na Old Trafford poprawiła się dopiero po zwolnieniu Portugalczyka i zatrudnieniu Ole Gunnara Solskjaera. W styczniu br. Martial podpisał nowy, 5,5-letni kontrakt (z opcją przedłużenia go o kolejny rok), a przed obecną kampanią odzyskał koszulkę z numerem 9, którą stracił, gdy Jose Mourinho sprowadzał do Manchesteru United Zlatana Ibrahimovicia, a następnie Romelu Lukaku. Jednak zarówno Szwed jak i Belg opuścili już ekipę “Czerwonych Diabłów”.

– Co do Martiala to uważam, że Jose Mourinho był skłonny sprzedać go bądź wymienić na kogoś innego przed poprzednim sezonem. Myślę, że klub zablokował tę możliwość, co było prawdopodobnie początkiem sporu między nimi a menedżerem – mówił Gary Neville.

– Osobiście nie wiem czy jest to napastnik klasy światowej czy jest to ktoś, kto tylko stwarza pozory kogoś takiego. Patrząc na ten występ, to można było zobaczyć kogoś, kto jest fantastycznym piłkarzem, z chłodną głową, świetnym opanowaniem. Silnego zawodnika, który potrafi przytrzymać piłkę.

– Z kolei innego dnia patrzysz na niego i widzisz całkiem innego piłkarza. Przy czym jest coś takiego w Martialu, co przemawia na jego korzyść. Przynajmniej w tym sensie, że powinien otrzymać swoją szansę, ponieważ pomysł sprzedania go a następnie oglądania jak wraca tu z inną drużyną i wymierza ci karę, co jest w stanie zrobić, jest czymś, czego nie można poddawać ryzyku.

– Myślę, że to właśnie dlatego klub zdecydował się na to, aby go zatrzymać i zawsze daje mu kolejne szanse – dodał.

Roy Keane nie zgadza się jednak ze swoim byłym kolegą z Manchesteru United i twierdzi, że francuski napastnik otrzymał już wystarczającą liczbę okazji i jego głównym problemem wciąż pozostają wahania formy.

– Kluczem dla każdego piłkarza, gdy mówimy o wielkim klubie, jest to, aby wiedzieć, co można się po nim spodziewać. W innym wypadku tacy zawodnicy nie są wystarczająco dobrzy. Osobiście nie byłbym w stanie na nim polegać – mówił Irlandczyk.

– Nie jestem do niego przekonany. Otrzymał już wiele szans, prawda? Jak długo trzeba czekać, aby określić czy ktoś jest piłkarzem na miarę Manchesteru United? – dodał.

Dyskusja