Getty Images

Ole Gunnar Solskjaera pojawił się na pomeczowej konferencji prasowej po zakończonym spotkaniu z Manchesterem City, w którym “Czerwone Diabły” wygrały 2:1.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PO MECZU Z MAN CITY

Zanotowaliście wspaniały występ. Czy uważasz, że ten rezultat schlebia mimo wszystko Manchesterowi City, biorąc pod uwagę liczbę okazji bramkowych, jakie sobie stworzyliście?

– Byłem zachwycony tym, jak weszliśmy w to spotkanie. Wyglądaliśmy, jakbyśmy mogli strzelić gola w każdej wykreowanej sytuacji. Naszą intencją było przesuwanie się do przodu za każdym razem kiedy odzyskaliśmy piłkę. Naszym celem nie było więc spowalnianie gry i przytrzymywanie piłki. Chcieliśmy zdobyć bramkę. Powinniśmy prowadzić trzema lub nawet czterema bramkami. Graliśmy przeciwko najlepszej drużynie na świecie, więc musieliśmy bronić się dobrze. Śledzimy ich zespół od trzech lat i wiemy, jak trudno przeciwko nim bronić – są tak dobrzy. Jestem zadowolony z tego, jak poradzili sobie z tym nasi chłopcy.

Macie za sobą wiele rozczarowujących występów, ale czy w tym spotkaniu z Manchesterem City nie zaprezentowaliście się najlepiej, odkąd tu trafiłeś?

– Jeżeli weźmiemy pod uwagę to przeciwko komu graliśmy i gdzie graliśmy – to tak. Graliśmy przeciwko drużynie, która ma w swoich szeregach najlepszych piłkarzy. Potrafią sobie stworzyć sytuacje przeciwko każdemu zespołowi. Zrobiliśmy wszystko, co się dało, aby uczynić z tej konfrontacji prawdziwą rozrywkę. Okazje, które wykreowaliśmy, były olbrzymie.

Mógłbyś nam zdradzić, co osobiście czujesz po pokonaniu Jose Mourinho oraz Pepa Guardioli w ciągu pięciu dni?

– [śmiech] Właściwie to w ciągu trzech dni. Nie mieliśmy aż tak dużo czasu na regenerację. Mając 24 godziny mniej na odpoczynek, jest trudniej. Poważnie. Chłopcy znaleźli się na skraju wyczerpania. 24 godziny to wielka, wielka przewaga. Dało się to dostrzec w końcówce spotkania. Osobiście jestem po prostu zadowolony z chłopaków, ponieważ otrzymali potwierdzenie tego, w jakim kierunku dążymy. Zaczynamy wyglądać jak Manchester United i to jest dla mnie ważne.

Czy Fred stał się już piłkarzem, jakiego miałeś nadzieję mieć w jego osobie? Jak oceniasz jego występ?

– Prawdopodobnie zawodnik meczu. Grał przeciwko Kevinowi de Bruyne, który prawdopodobnie jest najlepszym piłkarzem w lidze. Myślę, że Fred spisał się doskonale. Wspaniale się go ogląda. Zasłużył na to. Wraz ze Scottem McTominayem stworzyli znakomitą współpracę.

W trakcie trwania meczu doszło do kilku incydentów, które mają związek z Fredem. Jak się czuje? Mówił coś o zaistniałej sytuacji? Ponadto doszły do nas informacje na temat ataków rasistowskich skierowanych w stronę twoich zawodników, gdy Fred i Jesse Lingard próbowali rozegrać rzut rożny. Co o tym wszystkim sądzisz?

– Widziałem materiał wideo i rozmawiałem już z chłopakami. Rozmawiamy o tych kwestiach każdego cholernego tygodnia. Wybaczcie, ale sprawca został ujęty na kamerach. W mojej opinii nigdy nie powinien mieć już wstępu na stadion piłkarski. Widziałem nagranie wideo tego nieakceptowalnego zachowania. Wierzę, że Manchester City i ich władze się tym zajmą. Jak już mówiłem, rozmawiamy o tym każdego tygodnia i nie powstrzymamy tego bez wyciągania konsekwencji.

Czy to wpływa na piłkarzy?

– Takie incydenty wpływają na Jessego Lingarda oraz Freda, którzy byli w to zamieszani. Myślę, że takim ludziom trzeba po prostu współczuć i jestem pewny, że moi zawodnicy tak robią. To jakiś akt ignorancji…

Przed meczem z Tottenhamem wielu komentowało twoją pozycję w klubie i zadawało sobie pytania, gdzie znajduje się Manchester United. Czujesz, że dowiodłeś swojej wartości dzięki dwóm ostatnich spotkaniom czy po prostu potwierdziłeś, że zmierzacie w odpowiednim kierunku?

– Widziałem poprawę od pierwszych dni. Oczywiście, skład wymaga przebudowy, zmieniamy kulturę oraz sposób, w jaki chcemy grać. Wygraliśmy ten mecz grając w sposób, który chcemy prezentować. Oglądaliśmy wiele spotkań w ich wykonaniu, także tych w poprzednim sezonie. Nie jest nam łatwo patrzeć na to jak bardzo obecnie City jest od nas lepszą drużyną. Jak wspominałem, to najlepsza drużyna na świecie, więc rozumiem dlaczego drużyny mają problemy, kiedy tutaj przyjeżdżają. Jednak w starciu z nimi pokazaliśmy swoją godność.

Kiedy angielscy piłkarze są adresatami ataków rasistowskich zagranicą, często debatuje się o tym, jaką karę powinno się nałożyć na dany kraj bądź też klub, gdzie można częściowo zamknąć stadion dla kibiców. Co według ciebie tutaj powinno mieć miejsce, czy kara powinna być wymierzona także w Manchester City?

– Dlaczego nie weźmiemy po prostu tego gościa i go wyedukujemy? To nie jest wina City, lecz jego samego. To on powinien w tej sprawie zostać wyedukowany. Taka jest moja opinia. Manchester City jako klub nie ma z tym nic wspólnego.

Wygląda na to, że całkiem przyjemnie rozmawiało wam się z Pepem Guardiolą przy linii bocznej. Nie jest to tak “przyjazna” atmosfera, jakiej się spodziewaliśmy przy okazji spotkania derbowego. Nie szczędziliście sobie słów pochwał na konferencjach i widać było wzajemny szacunek, jakim się darzycie.

– Podczas takich meczów po prostu dobrze się bawisz. Dla mnie Pep [Guardiola] jest najlepszym trenerem na świecie, najlepszym menedżerem. Podziwiam go, odkąd objął Barcelonę. Mogę jedynie powtórzyć, że są najlepszą drużyną w lidze. Sposób, w jaki nauczył ich grać… Sprawiali nam problemy z każdego miejsca na boisku. Pracował podobnie z wszystkimi zespołami, które prowadził. Podglądałem go i czytałem jego książki [śmiech].

Opowiedz nam więcej o kontratakach, które sprawiły tak wiele problemów Manchesterowi City. Jaki dokładnie wyglądał twój plan?

– Pracowaliśmy nad nimi, odkąd tu trafiłem, ponieważ tak gra Manchester United. Kontratak ma jednak trochę pejoratywne określenie, choć możecie to tak nazywać. Dla mnie ma to negatywny wydźwięk. Wolę opisywać to jako szybki, płynny atak. Prowadząc, nie mamy zamiaru bronić się we własnym polu karnym i bronić wyniku. Posiadamy w swoim zespole szybkich piłkarzy, którzy dodatkowo mają jakość i umiejętności. Nie chciałbym, aby Martial, Rashford, Lingard oraz James grali przeciwko mnie. Wiemy, że w ten sposób możemy kreować sobie wspaniałe okazje. W pojedynku z Manchesterem City stworzyliśmy ich mnóstwo.

Dyskusja