Getty Images

Zdaniem serwisu The Athletic priorytetem dla Ole Gunnara Solskjaera ma być zakup w styczniu dwóch środkowych pomocników i napastnika. Przy czym w klubie z Old Trafford ma panować zgodne przekonanie co do tego, że zima to przeciętny okres na robienie dobrych piłkarskich biznesów.

Ostrożność ta może wynikać m.in. z przeszłych niepowodzeń, jak chociażby totalna klapa transferowa Alexisa Sancheza, który dołączył do Manchesteru United w styczniu 2018 roku, a obecnie “gra” już na wypożyczeniu w Interze Mediolan.

– Na rynku transferowym w styczniu dostępni są przede wszystkim piłkarze, których obecny klub już nie chce. Czy takich zawodników szuka Manchester United? Nie wydaje mi się. Mesut Ozil mógłby być dostępny zimą, ale kosztowałby duże pieniądze i z pewnością nie pasowałby do profilu zawodników, których szukają – mówił The Athletic jeden z agentów piłkarskich.

Solskjaer zwrócił ostatnio uwagę na to, że letnie transfery zostały przeprowadzone nieco za późno, przez co też nie udało się “zdziałać więcej”. Norweg przekonywał jednak, że klub ma teraz ułożony plan wzmocnień, przygotowany z dużym wyprzedzeniem.

– Mamy już jasny obraz tego, jak chcemy, aby wyglądał nasz skład w czerwcu bądź lipcu – mówił Solskjaer jeszcze przed meczem z Manchesterem City. – Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować nasze cele tak szybko, jak to tylko możliwe, ponieważ gdy ostatnio przychodził do nas Harry Maguire, a odchodził Romelu Lukaku, to było już zbyt późno. Teraz mamy nakreślony plan – dodał.

Częścią tego planu, zdaniem The Athletic, ma być Erling Braut Haaland. Solskjaer zna swojego młodszego rodaka odkąd ten skończył 8 lat, a w lutym 2017 roku pozyskał go do Molde. W ostatnim sezonie 46-latka w roli menedżera w norweskim klubie, Haaland zakończył rozgrywki jako najlepszy strzelec tej drużyny, zaliczając 16 trafień w 30 meczach. Jego obecne statystyki, już w barwach RB Salzburg, to 28 goli w 21 meczach, w tych 8 w 5 spotkaniach Ligi Mistrzów.

Agent piłkarski, z którym rozmawiał serwis The Athletic utrzymuje, że ta fenomenalna seria strzelecka może tylko przyśpieszyć odejście z austriackiego klubu 19-letniego napastnika.

– W Europie odbywa się to nieco inaczej, kiedy kluby są w połowie sezonu i mogą decydować się na spieniężenie swojego utalentowanego piłkarza, który akurat błyszczy formą. Jakakolwiek jej obniżka w drugiej części sezonu, może oznaczać spadek wartości takiego zawodnika.

Przy czym Salzburg może mieć tutaj związane ręce, ponieważ pojawiają się sugestie, że w kontrakcie piłkarza wpisano klauzulę odstępnego na kwotę zaledwie 17 milionów funtów. Przy czym są też pewne komplikacje.

Zdaniem The Athletic, agent zawodnika, Mino Raiola, ma doradzać swojemu pracodawcy, aby ten przeniósł się najpierw na sezon bądź dwa do innego klubu w Europie, zanim ostatecznie zdecyduje się na transfer do Manchesteru United bądź innego topowego zespołu.

Kolejnym zawodnikiem na głównym celowniku Manchesteru United, zdaniem The Athletic, ma być James Maddison. Przy czym kreatywny zawodnik “Lisów” prowadzi aktualnie rozmowy kontraktowe ze swoim klubem i obie strony są ponoć bliskie zawarcia porozumienia w tej sprawie.

Na mocy nowej umowy Anglik miałby otrzymać podwyżkę z 50 na 85 tysięcy funtów tygodniowo. To prawdopodobnie zakończyłoby wszelkie nadzieje “Czerwonych Diabłów” na pozyskanie pomocnika w styczniu, ale prawdopodobnie nie odciągnie to zainteresowania klubu z Old Trafford osobą 23-latka w przyszłości.

Obecna umowa Maddisona z Leicester City obowiązuje do połowy 2023 roku. Klub z King Power Stadium wycenia swojego zawodnika na minimum 100 milionów funtów.

Wśród innych potencjalnych celów klubu z Old Trafford wymienia się też chociażby Christiana Eriksena, którego umowa z Tottenhamem wygasa wraz z końcem obecnego sezonu.

“Czerwone Diabły” wciąż mają przyglądać się pogarszającej się w Borusii Dortmund sytuacji Jadona Sancho, ale pozyskanie skrzydłowego miało przestać być już priorytetem klubu na tym etapie. Ponadto odstraszać ma też cena wywoławcza za zawodnika, wynosząca 100 milinów funtów.

W mediach pojawiały się również sugestie, że Solskjaer jest skłonny sięgnąć w styczniu po krótkoterminową opcję do ataku, jak niegdyś zrobił sir Alex Ferguson sprowadzając Henrika Larssona na Old Trafford na kilka miesięcy.

Takim kimś mógł być u Norwega napastnik Juventusu, Mario Mandżukić, ale z uwagi na to, że Chorwat nie uczestniczył w żadnym z dotychczasowych spotkań “Starej Damy” w tym sezonie, w obawie o kondycję fizyczną i meczową tego zawodnika, plany te na Old Trafford prawdopodobnie porzucono.

Dyskusja