Getty Images

Sergio Romero przyznał, że pomimo pozostawania od ponad czterech lat w cieniu Davida de Gei i pełnienia roli bramkarza numer dwa na Old Trafford, jest niezwykle zadowolony z pobytu w Manchesterze United i chce zostać w tym klubie tak długo jak to tylko możliwe.

32-latek nie ukrywał, że zdawał sobie sprawę z tego jak może wyglądać jego sytuacja po transferze do klubu z Old Trafford, co ostatecznie nastąpiło latem 2015 roku za sprawą Louisa van Gaala. Romero przyznaje jednak, że propozycja gry w Manchesterze United była dla niego nie do odrzucenia i była spełnieniem jego chłopięcych marzeń.

– Gdy ma się szansę gry w najlepszym klubie na świecie, zakładania tej koszulki, to jest prawie jak spełnienie marzeń. Takich okazji się po prostu nie odrzuca – mówił Romero na konferencji prasowej przed meczem z AZ Alkmaar w Lidze Europy

– Przy czym to nie jest tak, że zaakceptowałem to, że prawdopodobnie będą grał tylko w kilku meczach, gdy otrzymałem szansę gry w Manchesterze United. Nie było moją intencją to, aby być drugim bramkarzem w klubie. Niemniej Louis van Gaal dał mi tę możliwość i z niej skorzystałem.

– W tym klubie zarówno sztab szkoleniowy jak i zawodnicy, jesteśmy jak jedna wielka rodzina. Mamy wspólny cel, którym jest twarda walka za każdym razem jak wyjdziemy na boisko, a także podejmowanie wszelkiej próby na zdobywanie pucharów i utrzymywanie zadowolenia wśród naszych fanów.

– Spędziłem już cztery fantastyczne lata w tym klubie i chcę tutaj zostać tak długo jak tylko będę w stanie. Gdybym był w stanie bądź miał okazję grać w większej liczbie spotkań niż obecnie, to byłbym najszczęśliwszym bramkarzem i osobą na świecie.

Dyskusja