Getty Images

Tony Cascarino, felietonista “The Times”, zwrócił uwagę na bardzo dobre występy Aarona Wan-Bissaka w Manchesterze United. Zdaniem dziennikarza to właśnie on powinien być podstawowym wyborem na prawą obronę w reprezentacji Anglii w meczach z najsilniejszymi przeciwnikami.

Fragment tekstu Tony’ego Cascarino z “The Times” – treść oryginalna

Podczas derbów Manchesteru uderzył mnie jeden z najbardziej niezwykłych występów obronnych, jaki w życiu widziałem. Aaron Wan-Bissaka, według mnie, po prostu musi być najlepszym obrońcą w grze jeden na jednego w tym kraju, prawdopodobnie także w Europie.

W sobotnim zwycięstwie Manchesteru United nad lokalnymi rywalami, młody obrońca “Czerwonych Diabłów” znakomicie poradził sobie z zagrożeniem pochodzącym od Raheema Sterlinga. Skrzydłowy Manchesteru City zaliczył jeden z najmniej efektywnych meczów w barwach “Obywateli”, a kiedy ostatecznie coś mu wyszło, zawsze na jego drodze stawał właśnie Aaron Wan-Bissaka.

Podobnie w zwycięstwie z Tottenhamem w środku tygodnia. Heung-min Son ledwie zdołał dotknąć piłki, a już był otoczony przez Wan-Bissakę. Sadio Mane z Liverpoolu także nie wspomina dobrze meczu na Old Trafford, gdyż zagrał po prostu bezbarwnie. To trzej napastnicy z najwyższej półki, wszyscy byli ustawieni przeciwko Manchesterowi United na stronie, na której w  szeregach Manchesteru United biegał Wan-Bissaka.

To wszystko pozostawia wybór dla selekcjonera reprezentacji Anglii – Garetha Southgate’a. Posiada on dwóch najzdolniejszych piłkarzy w kraju na pozycji prawego obrońcy, jednak każdy z nich posiada inny zestaw umiejętności. Trent Alexander-Arnold jest o wiele lepszy od swojego konkurenta w aspektach ofensywnych – rajdach na pole karne rywali i dośrodkowaniach.

Obrońca Liverpoolu jest o wiele lepszym wyborem na spotkania z mniej silnymi przeciwnikami, natomiast jeśli chodzi o zespoły stanowiące realne zagrożenie, jak Belgia z Edenem Hazardem, to Southgate musi wybrać Wan-Bissakę. To trudny człowiek do pokonania.

Dyskusja