Getty Images

Sir Alex Ferguson jest przekonany, że angielskie kluby nie zrezygnują z rodzimej Premier League na rzecz uczestnictwa w Superlidze.

W ostatnich miesiącach docierają do nas informacje na temat restrukturyzacji obecnego systemu rozgrywek piłkarskich.  FIFA zapowiedziała chęć rozszerzenia Klubowych Mistrzostw Świata od 2021 roku. Miałyby wziąć w niej udział 24 zespoły, w tym tegoroczny zwycięzca Ligi Europy lecz planom na razie sprzeciwia się UEFA.

Kolejnym pomysłem jest utworzenie globalnej Superligi, w której wzięłyby udział 32 drużyny. Każdy klub rozegrałby 10 spotkań z różnymi oponentami, a 8 najlepszych automatycznie zakwalifikowałoby się do fazy pucharów. 16 uczestników z kolei zmierzyłoby się w ramach eliminacji, aby uzyskać możliwość dołączenia do nich. Pomysł, choć intrygujący, zapewne uniemożliwiłby uczestnikom rywalizację w rodzimych rozgrywkach.

-Ciężko mi sobie wyobrazić, aby angielski zespół zdecydował się opuścić Premier League. Bez wątpienia chodzi o pieniądze, ale to nie byłoby zbyt atrakcyjne dla naszych klubów. Na chwilę obecną to najlepsza liga na świecie i do tego jest wspierana finansowo przez Sky, BT oraz Amazon – skomentował całą idee dla stacji BBC Ferguson.

-Poza tym, gra w Lidze Mistrzów jest istotna dla zawodników, trenerów i kibiców. Jest to najważniejszy sprawdzian w rozgrywkach klubowych. Wiele klubów ze wspaniałą historią przepadłoby, gdyby partnerzy z Premier League ich porzucili. Uważam, że nasza krajowa piłka ma dużą wartość – zakończył Szkot.

Wielkim zwolennikiem projektu jest prezes Realu Madryt, Florentino Perez, który piastuje również podobne stanowisko w Światowym Związku Piłki Nożnej.

Według New York Times, Hiszpan niedawno rozmawiał na ten temat z przedstawicielami wiodących klubów w Europie, a także z prezydentem FIFA, Gianni Infantino. Plany jednak znajduję się dalekie od realizacji, a porozumienie między FIFA a klubami jest dalekie. Poważna wada, jaką jest pozbawienie czołowych lig europejskich ich zasłużonych przedstawicieli, spotyka się już teraz jednak z ostrą krytyką.

Dyskusja