Getty Images

Manchester United po własnych błędach przegrał 0:2 z zamykającym tabelę Watfordem i po 18. kolejce ligowych zmagań spadł na ósme miejsce.

W grze Manchesteru United próżno było szukać tej samej intensywności, którą widać było w spotkaniach z Tottenhamem i Manchesterem City. Pierwszą połowę “Czerwone Diabły” zamknęły bez celnego strzału na bramkę. Najgroźniej pod bramką Fostera było w 6. minucie, gdy Martial z miejsca uderzał obok słupka oraz w 34. kiedy to Francuz po przebitce w środku pola wypuścił Lingarda na spotkanie sam na sam, który bezskutecznie próbował przelobować bramkarza.

To, co wydarzyło się po zmianie stron trudno określić inaczej jak autodestrukcja drużyny gości. W 50. minucie po rzucie wolnym z głębi pola piłka trafiła do Sarra, który z woleja uderzył zupełnie nieczysto, ale w tym przypadku wystarczyło, że jego strzał był celny. David de Gea w sobie tylko znany sposób przepuścił piłkę między rękawicami i Watford wyszedł na prowadzenie.

Minęły ledwie cztery minuty, a ligowy outsider podwoił przewagę. Świetnie dotąd spisujący się Aaron Wan-Bissaka źle obliczył wślizg i Lee Mason nie miał innego wyjścia, jak podyktować rzut karny, który strzałem w sam środek na gola zamienił Deeney.

W odpowiedzi groźnie sprzed szesnastki strzelał McTominay, a Solskjaer posłał do boju Masona Greenwooda i Paula Pogbę. Watford tymczasem coraz odważniej kontrował, wykorzystując niedokładne podania i dezorganizację w drużynie przyjezdnych, a kibiców z siedzeń kilkukrotnie podniós Deulofeu.

W 82. minucie bliski zdobycia gola kontaktowego był Pogba, który po klepce z Martialem przedarł się lewym skrzydłem i zmusił Fostera do interwencji. Chwilę później Francuz posłał kapitalne podanie z własnej połowy do Greenwooda, który zgasił piłkę po czym spróbował przelobować Fostera, z podobnym skutkiem jak w przypadku Lingarda. W 89. minucie ładne zagranie Martiala w polu karnym odebrał Rashford, który zwodem wypracował sobie miejsce do strzału, ale świetną obroną nogami odpowiedział Foster.

Pojedyncze zrywy i indywidualne akcje, których zabrakło w pierwszej połowie nie wystarczyły do pokonania oporu Watfordu, który imponował determinacją w defensywie i zaliczył dopiero pierwszą wygraną na własnym stadionie w tym sezonie. “Czerwone Diabły” po dwóch imponujących wygranych z rywalami z wyższej półki ponownie tracą dystans do pierwszej czwórki.

Watford FC – Manchester United 2:0 (0:0)
Bramki: Sarr 50′, Deeney 54′

Manchester United: De Gea, Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Shaw Fred, McTominay (Mata 72′), Lingard (Pogba 64′), James (Greenwood 58′), Martial, Rashford

Watford FC: Foster, Mariappa, Kabasele, Cathcart, Femenia, Sarr (Success 88′), Hughes, Doucoure (Chalobah 69′), Capoue (Pereyra 77′), Deulofeu, Deeney

Dyskusja