Wywiad z Diogo Dalotem: jestem gotowy do powrotu na boisko

Źródło:manutd.com

Diogo Dalot, który ostatnio pauzował przez kontuzję, powoli wraca do pierwszego składu Manchesteru United. Portugalczyk wznowił już treningi na pełnych obciążeniach, zagrał mecz w młodzieżówce i nie może się doczekać, aż nabierze odpowiedniego rytmu.

WYWIAD Z DIOGO DALOTEM:

Po pierwsze Diogo, jak bardzo zachwycony jesteś faktem, że możesz w pełni wrócić do treningu?

– Och, dla mnie to ogromnie ważne. To był trudny sezon. Rok temu w tym samym czasie miałem podobny problem, ale dzięki temu jestem silniejszy. To czyni mnie lepszym piłkarzem i lepszym człowiekiem. Moja mentalność również rośnie. Dobrze było w tym tygodniu wrócić do pełnego treningu z zespołem. Jestem w pełni zdrowy. Teraz chodzi o to, aby wrócił do odpowiedniej dyspozycji i pomógł drużynie.

Jesteś bardzo przebojową i zdeterminowaną osobą. Nie niecierpliwisz się tym, kiedy jesteś kontuzjowany?

– Być może na początku. Jestem człowiekiem, który zawsze próbuje robić to, co może kontrolować. Staram się robić tak za każdym razem. Zatem kiedy coś się dzieje i nie do końca wiem dlaczego, wtedy jestem trochę sfrustrowany i to jest dla mnie trudna część. Czasami pewne rzeczy pozostają niewyjaśnione i musisz być na to przygotowana. Kontuzje w piłce nożnej się zdarzają. Na początku nie było to dla mnie jasne. Za każdym razem gdy doznałem kontuzji, było to dla mnie nowe, ponieważ wcześniej nie zmagałem się z żadnymi urazami. Na tym poziomie kontuzje to jednak norma. Dobrze się stało, że to zrozumiałem. Czasami wypadałoby podchodzić do tego cierpliwiej, wiedzieć, że to naturalna ścieżka.

Jak ważny jest sztab medyczny AON Training Complex, który pomaga nie tylko w leczeniu urazów, ale również w radzeniu sobie z oczekiwaniami i brakiem cierpliwości?

– Uważam, że 70 lub 80% rehabilitacji zależy od ludzi wokół ciebie. Nie chodzi wyłącznie o medyków, ale także rodzinę i przyjaciół. Lubię wrócić do domu i być trochę rozkojarzonym zamiast nie wracać i myśleć o kontuzji oraz leczeniu. W domu mogę myśleć o innych rzeczach, wieść normalne życie. Odpowiadając na twoje pytanie, sztab medyczny odgrywa bardzo ważną rolę w przyciskaniu cię, kiedy to potrzebne. Czasami mówią ci, byś przyhamował, jeśli wykonujesz więcej zadań, niż powinieneś. Medycy są fantastyczni. Zawsze, kiedy zmagałem się z jakimś problemem, pomagali mi. Nie tylko mi, każdemu zawodnikowi. Jestem wdzięczny za sposób, w jaki mnie traktują.

Przeczytaj także:  Dharmesh Sheth ze Sky Sports: MU puści Daniela Jamesa, jeżeli znajdzie dla niego zastępstwo

Teraz, kiedy wróciłeś do pełnego treningu, chcesz się im odpłacić, tak samo jak fanom. Kiedy wrócisz na boisko?

– Mam nadzieję, że jak najszybciej. Oczywiście, nie jest to zależne w stu procentach ode mnie. To menedżer zdecyduje. Do moich obowiązków należy dawanie z siebie wszystkiego w treningu, aby wiedział, iż jestem gotowy. Kiedy szkoleniowiec uzna, że jestem gotowy – będę. Będę z pewnością przygotowany.

W składzie jest spora konkurencja. Na każdej pozycji jest jakość. Jak widzisz rywalizację w drużynie na twojej pozycji?

– Powtarzałem kilka razy – dla mnie to idealny sposób na rozwój i dojrzewanie. Aaron Wan-Bissaka znajduje się w bardzo dobrej formie i gra bardzo dobrze. To sprawia, że muszę pracować jeszcze ciężej i ciężej. Lubię to. Najłatwiej jest uciec od problemów. Rywalizacja w składzie to dobry problem, nie zły. Sądzę, że uczyni mnie to lepszym graczem. Myślę, że Aaron dzięki temu również jest lepszy. Cała konkurencja wpływa na nasz zespół pozytywnie.

Przeczytaj także:  Konferencja prasowa Solskjaera przed meczem z Crystal Palace: nadal szukamy wzmocnień, ponieważ musimy rozwinąć nasz skład

Wracasz w perfekcyjnym momencie, ponieważ wkraczamy w najbardziej wymagający moment sezonu. Przez święta i nowy rok zagramy bardzo wiele spotkań.

– Tak już jest w klubie takim jak ten. Musisz być gotowy do zagrania trzech meczów w tygodniu. Oczywiście, trudno jest tak grać przez dwa lub trzy miesiące. Musimy być gotowi na różne zmiany. Sądzę, że będę przygotowany na to, co nadchodzi.

Oglądając z boku, co myślisz o występach i rezultatach w meczach z Tottenhamem i Manchesterem City?

– Myślę, że to fantastyczne wyniki. Najwspanialszym momentem jest, gdy przychodzisz na boisko treningowe po takich spotkaniach. Wszyscy są szczęśliwi i zmotywowani. Chce się być częścią czegoś takiego. Gdy jesteś kontuzjowany i nie możesz pomóc drużynie, myśli ci dokuczają, ale gdy zespół wygra, to wtedy jest odrobinę łatwiej, bo wiesz, że chłopaki spisują się dobrze. Gdy wyniki nie są dobre, chcesz znaleźć się na murawie, chcesz pomóc. Powtórzę jednak raz jeszcze, kontuzje to część futbolu. Musisz być gotowy, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Trzeba skupić się na powrocie do zdrowia, aby pomóc drużynie.

Przeczytaj także:  Raport z wypożyczeń: przeciętne mecze Levitta, Chonga, Kovara i Garnera

Czujesz pozytywny nastrój, kiedy wchodzisz do AON Training Complex dzień po ważnym zwycięstwie?

– Ktoś powiedział, że twarz faceta, który wygrywa, nie jest taka sama jak twarz faceta, który przegrywa. Gdy rezultaty nie idą po twojej myśli, da się dostrzec frustrację i złą atmosferę w szatni. Myślę, że to normalne. Wtedy wiesz, że zmierzasz w odpowiednim kierunku. Kiedy przegrasz, a następnego dnia jesteś szczęśliwy, coś jest nie tak. Dla nas to jak rutyna. Po porażce nie możesz przyjść na trening, mając nadzieję, że pojawi się ktoś z uśmiechem na twarzy. Musisz czuć frustrację. Oczywiście nie chodzi o to, abyś pojawił się w kompleksie i nie spoglądał na nikogo, ani z nikim nie rozmawiał. Ważne jest jednak dostrzeżenie frustracji, motywacji, aby wymagać od siebie podczas treningu jeszcze więcej. Wiesz, w piłce nożnej nie ma chwili na wytchnienie, nie ma czasu na łzy, ponieważ w kolejny weekend czeka cię następny mecz.

Czy zwycięstwo z takim zespołem jak Manchester City wpłynęło również na cały sztab?

– Oczywiście. Każdy podchodzi i gratuluje ci wygranej. Są także inni ludzie, najbardziej doświadczeni, którzy mówią do ciebie: “Okej, to nie wystarczy.  Wygrywasz, ale to zwyczajne. Jesteś w Manchesterze United i musisz zwyciężać w każdym spotkaniu.”. Trzeba wymagać od siebie więcej, więcej i jeszcze więcej. To myśl przewodnia tego klubu.

Ostatnie sztuki

Koszulka retro adidas Originals Manchester United AZ1242

Nie lada gratka dla prawdziwych kibiców "Czerwonych Diabłów". Należąca do unikatowej serii adidas Originals, replika koszulki, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania w sezonie 1984/1985.

Dyskusja

Najnowsze

Bruno Fernandes: nie ma znaczenia, kto wykonuje rzut karny

Rzuty karne stały się jednym z kluczowych elementów nowoczesnej piłki nożnej. Nie inaczej jest na początku obecnego sezonu. Od...

Man Utd zagra z Brighton w nadchodzącą sobotę i przyszłą środę

Manchester United w odstępie zaledwie kilku dni dwukrotnie uda się na Amex Stadium, aby zmierzyć się z gospodarzami tego...

Dayot Upamecano: rozmawiałem z kilkoma klubami na temat swojej przyszłości

Środkowy obrońca RB Lipsk, Dayot Upamecano przyznał, że prowadził w ostatnim czasie rozmowy z kilkoma klubami na temat swojej...

“The Mirror”: Man Utd w przyszłym tygodniu złoży pierwszą oficjalną ofertę za Sancho

Jak donosi "The Mirror", Manchester United w przyszłym tygodniu złoży Borussii Dortmund pierwszą oficjalną ofertę za Jadona Sancho. "Czerwone...

“The Guardian”: Alex Telles nawołuje swój klub do obniżenia żądań wobec Man Utd

Jak przekazuje Jamie Jackson z "The Guardian", Alex Telles uważa, że jego obecny klub, FC Porto, żąda zbyt dużych...

“The Times”: Everton rozważa pozyskanie Sergio Romero

Jak donoszą Paul Hirst i Paul Joyce z "The Times", Everton rozważa w tym oknie transferowym pozyskanie Sergio Romero...

“Daily Mail”: kluby z Premier League mają problem ze sprzedażą zawodników w tym oknie transferowym

Jak wyliczył dziennik "Daily Mail", na ten moment kluby Premier League są stratne około 500 milionów funtów z tytułu...

Najważniejsze

Carabao Cup: pewne zwycięstwo nad Luton Town i awans do 4. rundy

Manchester United pokonał na Kenilworth Road drugoligowy Luton Town 3:0 w 3. rundzie Carabao Cup i w kolejnym etapie...

Premier League: powrót fanów na stadiony przełożony nawet o 6 miesięcy

Wszystko wskazuje na to, że nie doczekamy się nawet częściowego powrotu fanów na stadiony w Anglii jeszcze przez nawet...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0