Getty Images

Jak podaje dziennikarz BBC, Simon Stone, Borussia Dortmund po potwierdzonym w niedzielę zakupie Erlinga Haalanda z RB Salzburg, jest gotowa wysłuchać latem ofert za Jadona Sancho.

Angielski skrzydłowy BVB ma ważny kontrakt z niemieckim klubem do połowy 2022 roku, jednak już od pewnego czasu relacje między zawodnikiem a ekipą z Dortmundu zaczęły się psuć. 19-latek myśli m.in. o powrocie do Premier League, skąd Borussia zakupiła go w 2017 roku za 8 milionów funtów (z Manchesteru City).

Wszystkie czołowe kluby w Anglii, w tym Manchester United, przyglądają się sytuacji Jadona Sancho. Przy czym 19-latek ponoć wzbudza także zainteresowanie takich drużyn jak Real Madryt czy Barcelona. Przy czym przy sprzedaży tego piłkarza, Manchester City miał sobie zagwarantować prawo wyrównania każdej ewentualnej oferty złożonej za reprezentanta Anglii.

Decyzja Erlinga Haalanda o dołączeniu do Borussii Dortmund ma być ciosem dla Manchesteru United. Ole Gunnar Solskjaer miał okazję trenować nastolatka jeszcze za czasów wspólnej pracy w Molde, a w ostatnim miesiącu miał udać się do Anglii z Edem Woodwardem w celu przeprowadzenia rozmów z zawodnikiem na temat ewentualnego transferu na Old Trafford.

Niemniej Solskjaer miał czuć już do dłuższego czasu, że jego rodakowi bliżej jest do klubu z niemieckiej Bundesligi. W mediach pojawiły się też doniesienia, że ojciec piłkarza Alf-Inge Haaland, a także jego agent, Mino Raiola, zagwarantowali sobie procent z ewentualnej dalszej sprzedaży 19-latka, na co United miał się nie zgodzić. Jak do tej pory Borussia Dortmund nie skomentowała doniesień, jakoby przystała na takie warunki.

Dyskusja