Getty Images

Jak informuje “Manchester Evening News”, Marcos Rojo opuści Manchester United w zimowym oknie transferowym jak tylko pojawi się satysfakcjonująca dla klubu oferta. Kolejną szansę ma za to dostać wracający do zdrowia Eric Bailly.

Marcos Rojo dostał od Manchesteru United czas na zastanowienie się nad swoją przyszłością – informuje “Manchester Evening News”. 29-letni Argentyńczyk wrócił do treningów ponad dwa tygodnie temu, ale poleciał do Argentyny spędzić z rodziną Święta Bożego Narodzenia, na co miał otrzymać zgodę od klubu z Old Trafford.

Chociaż Axel Tuanzebe niedawno znów doznał kontuzji, a Argentyńczyk był zdrowy, to nie on, a Phil Jones oraz nastoletni Di’Shon Bernard stanowili alternatywę dla podstawowych stoperów zespołu w ostatnich meczach z WatfordemNewcastle i Burnley.

Bliski powrotu po pięciomiesięcznej absencji spowodowanej kontuzją kolana jest za to Eric Bailly. Obecny kontrakt Iworyjczyka wygasa po zakończeniu obecnego sezonu, ale klub z Old Trafford ma opcję przedłużenia go o 24 miesiące i najprawdopodobniej z niej skorzysta.

Przy czym licznie obsadzona pozycja środkowego obrońcy sprawiła, że Ole Gunnar Solskjaer jest skłonny wysłuchać ofert za Marcosa Rojo w zimowym okienku transferowym. Jeśli tylko będzie ona wystarczająca pod względem finansowym, najpewniej zostanie zaakceptowana.

Argentyńczyk odzyskał miejsce w składzie reprezentacji podczas rundy jesiennej – zagrał 90 minut w meczu z Meksykiem (4:0) i 45 minut w starciu z Niemcami (2:2). Choć w 2015 i 2016 roku z “Albicelestes” dotarł do finału Copa America, w ubiegłorocznej edycji selekcjoner nie znalazł dla niego miejsca w zespole.

W letnim okienku transferowym Rojo był bliski dołączenia do Evertonu, jednak “The Toffies” nie dogadali się z Manchesterem United w sprawie formy transakcji. “Czerwone Diabły” chciały, aby obrońca odszedł na zasadzie transferu definitywnego, z kolei Everton preferował wypożyczenie.

Przeczytaj także:  Juan Mata nie lekceważy starcia z Club Brugge w Lidze Europy

Marcos Rojo rozegrał w tym sezonie siedem spotkań – tyle samo co Tuanzebe i o trzy więcej niż Jones, którego jedyny występ w Premier League stanowi 45 minut w starciu z Sheffield United. Argentyńczyk z kolei zagrał na Old Trafford z Liverpoolem, gdy w ostatniej chwili wskoczył do składu w miejsce kontuzjowanego na rozgrzewce Tuanzebe.

Dyskusja