Getty Images

W sobotę światło dzienne ujrzała druga część konferencji prasowej Ole Gunnara Solskjaera przed nadchodzącym meczem z Wolverhampton w Pucharze Anglii.

Norweg poruszał w niej takie tematy jak m.in. kryzys z kontuzjami w pomocy i pomysł jak sobie z tym poradzić, komentował słowa Mino Raioli o “rujnowaniu piłkarzy” w Manchesterze United, a także zapowiedział, że Nemanja Matić nie zostanie sprzedany w styczniowym oknie transferowym.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z WOLVERHAMPTON W FA CUP – CZĘŚĆ II

Musisz sobie radzić bez Paula Pogby, a także bez Scotta McTominaya, który nie zagra przez dwa miesiące…

– …przepraszam, że zapomniałem wspomnieć o Scottcie [McTominayu]. Bardzo nam szkoda, że wypadł z gry.

Czy to nie jest swego rodzaju kryzys kadrowy w waszej linii pomocy, biorąc pod uwagę nadchodzący mecz w FA Cup, dwa półfinały w Pucharze Ligi, do tego w lutym wrócicie do rozgrywek Ligi Europy, gdzie także Scott McTominay nie zagra?  Czy nie uważasz, że wasza sytuacja w pomocy jest zła?

– Oczywiście te urazy to dla nas wielki cios. Prawdopodobnie dałoby się w przetrwać ten czas i poradzić sobie z taką sytuacją rotując trzema piłkarzami. Jeżeli jednak ma się do dyspozycji jedynie dwóch zdrowych zawodników na tę pozycję, jak to obecnie wygląda u nas w przypadku Freda i Nemanji Maticia, to będzie dla nich trudne zadanie. Będziemy musieli ich prosić o to, aby grali dalej, jeżeli tylko będą w stanie. Nemanja był poza grą przez jakiś czas, Paul [Pogba] także i w tym czasie myślę, że Scott [McTominay] i Fred spisali się bardzo dobrze. Teraz poza grą są Scott i Paul. Po prostu musimy znaleźć na to odpowiedni sposób. Nie możemy tego usprawiedliwiać tym, że jesteśmy zmęczeni czy coś podobnego. Musimy znaleźć sposób, żeby sobie z tym poradzić. Być może niektórzy zawodnicy będą wystawiani na innej pozycji. Timothy [Fosu-Mensah], gdy wróci do gry, to jest w stanie grać w środku pomocy.

A co z Andreasem Pereirą?

Andreas [Pereira], tak. Zagrał już kilka spotkań na tej pozycji i nie zawiódł nas, więc też jest dla nas opcją.

Z jakiego rodzaju kontuzją zmaga się Paul Pogba?

– Jak już mówiłem, to kontuzja kostki.

To coś z więzadłami w kostce?

– Nie, to coś z jego kością, a w zasadzie z jej fragmentami. To nie jest jakaś wielka kontuzja, ale utrzyma go poza grą przez jakiś czas.

Dla jasności – po meczu z Burnley przyznałeś, że myślisz, że będzie gotowy na mecz z Arsenalem.

– Tak. Myśleliśmy, że Paul [Pogba] będzie gotowy na mecz z Burnley, ale okazało się, że tak nie było. Po tym spotkaniu zrobiliśmy prześwietlenie jego stopy, okazało się coś znaleźliśmy i musieliśmy to wspólnie przedyskutować.

Nie było szansy na to, aby odłożyć ten zabieg na początek lutego, gdy Premier League będzie miało kilkunastodniową przerwę?

– Nie. Myślę, że to nie byłoby fair, aby ryzykować zdrowie któregokolwiek z piłkarzy. Nie zrobilibyśmy tego. Skoro zawodnik nie jest szczęśliwy z tego, jak się czuje i odczuwa duży ból, to można mieć obawę, że ten stan jeszcze się pogorszy, co niemal zawsze ma miejsce w takiej sytuacji. Dlatego też taką podjęliśmy decyzję.

Kilka dni przed tym, jak pojawiła się informacja o ponownej kontuzji Paula Pogby, jego agent wyszedł do mediów i powiedział, że problemem Pogby jest Manchesterem United. Oskarżył też wasz klub o rujnowanie piłkarzy, co jest wielkim oskarżeniem w stosunku do drużyny o takim statusie. Jaka jest twoja reakcja na ten temat i czy uważasz, że powinieneś o tym porozmawiać z Paulem?

– Myślę, że mogę o tym pomówić z Paulem [Pogbą], choć nie uważam, że powinienem rozmawiać o agentach piłkarzy, którzy mówią o nas. Przy czym Paul jest naszym piłkarzem, a agenci są zatrudniani przez zawodników, a nie odwrotnie. To nie jest piłkarz tego agenta, tylko nasz zawodnik.

Czy wyraziłeś swoje niezadowolenie z tej sytuacji w rozmowie z Paulem Pogbą?

– To o czym rozmawiam z Paulem [Pogbą], nie musi być dyskutowane z wami. To zostanie między nami.

Mówisz, że nie powinieneś mówić na temat agentów piłkarzy, a uważasz, że oni powinni rozmawiać na temat klubów?

– Nie.

Czy w takim razie sam Paul Pogba nie powinien wypowiedzieć się na temat całej tej sytuacji? Wielu fanów zadaje sobie wiele pytań na jego temat w trakcie tego sezonu. Nie uważasz, że to by pomogło?

Paul [Pogba] był bardzo zaangażowany w to, aby wrócić do gry. Grał dla nas dobrze. Myślę, że trudno jest wyjść do mediów i rozmawiać z nimi, gdy jest się kontuzjowanym. Uważam, że powinien mówić, gdy wróci na boisko. To jest najważniejsza sprawa. Aby wrócił do zdrowia, aby wszyscy wrócili do zdrowia. Także Scott [McTominay]. Jednak wy ciągle pytacie mnie o Paula, więc odpowiadam na te pytania.

Pytamy, ponieważ to wasz najdroższy nabytek w historii.

– To klasowy piłkarz. Naprawdę bardzo dobry zawodnik. Brakuje nam go w tym sezonie, ale też uważam, że chłopcy radzili sobie naprawdę bardzo dobrze bez niego, więc skończmy już i przejdźmy do kolejnych pytań. Dość już rozmów na temat Paula [Pogby].

Wielcy piłkarze w ostatnich latach mieli kłopoty w ustabilizowaniu swojej formy tutaj. Alexis Sanchez, Angel di Maria, Bastian Schwiensteiger. Myślisz, że dlaczego tak się dzieje?

– Przy czym byli też piłkarze, którzy spisywali się dobrze, także ci klasowi. Za formą zawodników kryje się zawsze wiele różnych powodów. Nie mogę rozmawiać na temat piłkarzy, którzy są teraz gdzie indziej. Oni prawdopodobnie znają te powody i wiedzą dlaczego nie prezentowali się tu dobrze. Osobiście pracowałem z Alexisem [Sanchezem], więc mogę mówić na jego temat. Zmagał się z kilkoma kontuzjami i czasami takie rzeczy w piłce nożnej sprawiają, że zawodnik nie jest w stanie pokazać pełni swoich umiejętności, ponieważ potrzebuje odpowiedniego rytmu meczowego i regularności.

Czyli nie uważasz, że jest to wina klubu?

– [Śmiech] Nie.

Przy kontuzji Scotta McTominaya i Paula Pogby, jak wygląda sytuacja Nemanji Maticia. W ostatnim czasie wiele spekulowano na temat jego przyszłości w klubie. Czy jest jakaś szansa, że opuści zespół w styczniu?

– Nie. Nemanja [Matić] zostaje z nami. Ciężko pracował na to, aby wrócić do gry. Teraz jest już z nami i gra dobrze.

Czy jest jakaś szansa, że przedłużycie z nim kontrakt, ponieważ obecna umowa wygasa po zakończeniu tego sezonu?

– Oczywiście, że zawsze jest taka szansa. Decydującym czynnikiem w takich sprawach jest zazwyczaj to, co pokazuje się na boisku.

To mogłoby się nie zdarzyć, gdybyś miał do dyspozycji Paula Pogbę i Scotta McTominaya?

– Taka już jest piłka nożna. Gdy ktoś wypada z gry, to musisz być gotowy i wykorzystać swoją szansę. Myślę, że Nemanja [Matić] radzi sobie z tym dobrze.

Czy jest jakiś konkretny powód, który stoi za tym, że nie dokonałeś wzmocnień w środku pola latem, podczas gdy wcześniej klub opuścili Marouane Fellaini i Ander Herrera, co zawęziło waszą kadrę w tym obszarze?

– Mówiłem już wcześniej, że można sobie z tym poradzić mając trzech zdrowych zawodników. Tymczasem my na początku sezonu mieliśmy czterech zdrowych środkowych pomocników na dwie pozycje. Ponadto czuliśmy, że nie znaleźliśmy odpowiedniego zawodnika za odpowiednią cenę. Przy czym cały czas rozglądaliśmy się za wzmocnieniami na różne pozycje.

Po meczu z Arsenalem, Robin van Persie wyraził opinię, że nie powinieneś się uśmiechać po porażce.

– Nie znam Robina [van Persiego], a on nie zna mnie. Prawdopodobnie też nie ma prawa krytykować mojego stylu zarządzania drużyną. Nie zmienię się, to na pewno. Robin odebrał mi numer 20 w klubie i to prawdopodobnie jedyne, co był w stanie mi zabrać.

Pierwszą część konferencji prasowej Ole Gunnara Solskjaera przed meczem z Wolverhampton w Pucharze Anglii znajdziecie tutaj.

Dyskusja