Getty Images

Victor Lindelof, który został wybrany zawodnikiem meczu z Wolverhampton, udzielił po bezbramkowym remisie na Molineux Stadium wywiadów dla stacji BT Sport i klubowej telewizji. Szwed przyznał, że był to trudny pojedynek dla “Czerwonych Diabłów”, ale nie ukrywał rozczarowania, że jego drużynie nie udało się strzelić bramki.

WYWIAD Z VICTOREM LINDELOFEM DLA MUTV

Być może nie chcieliście rozgrywać powtórki tego meczu, ale chyba zgodzisz się, że to przyzwoity wynik dla Manchesteru United.

– Wiemy, że jest to trudne miejsce do gry, choć oczywiście chcieliśmy dziś zwyciężyć. Ostatecznie jednak zanotowaliśmy remis, więc musimy być gotowi do gry w meczu rewanżowym.

Jesteś dumny z zachowania przez drużynę czystego konta?

– Tak. Oczywiście zawsze naszym celem jest zachowanie czystego konta, ponieważ wiemy, że nasi ofensywni zawodnicy potrafią strzelać bramki. Naszym zadaniem jako obrońców jest trzymanie wszystkiego w kupie w defensywie i niedopuszczanie do utraty bramki. Dziś tego dokonaliśmy, ale niestety nie strzeliliśmy też żadnej bramki, dlatego też mamy mieszane uczucia.

Wiemy, że Sergio Romero to bramkarz z najwyższej półki, ale trzeba przyznać, że dziś popisał się kilkoma bajecznymi interwencjami, prawda?

– Tak, zdajemy sobie sprawę z tego jak świetnym Sergio [Romero] jest bramkarzem. Pokazywał to wielokrotnie, gdy występował i już nawet nie wiem ile ma zachowanych czystych kont. To wspaniały bramkarz i wspaniały gość. Bardzo cieszę się z jego powodu.

Zaraz po wejściu na boisko Marcus Rashford trafił w poprzeczkę, a gdy Juan Mata uderzał z rzutu wolnego, to piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali. Czułeś, że możecie strzelić tę jedną bramkę?

– To był wyrównany mecz, ale wiemy, że mamy w składzie piłkarzy, którzy potrafią pokazać tę odrobinę magii i strzelać dla nas bramki. Dziś się to nie udało. Nie wiem nawet, co powiedzieć. To trudne miejsce do gry, ale jestem sfrustrowany, że nie udało nam się wygrać.

Przeczytaj także:  Mason Greenwood po meczu z Watfordem: czuję żądzę strzelania kolejnych goli

Menedżer dokonał siedmiu zmian na to spotkanie i na boisku pojawiła się młoda drużyna. Jak według ciebie zawodnicy poradzili sobie z dzisiejszym wyzwaniem?

– Myślę, że za każdym razem, gdy nasi młodzi zawodnicy otrzymują szansę, to udowadniają swoją jakość. Pracowali naprawdę ciężko na boisku. To zawsze miłe móc oglądać ich na boisku. Mieliśmy też odrobinę doświadczenia w osobach Nemanji [Maticia] i Juana [Maty] w środku pola. Także Ashley [Young] wrócił do składu. Myślę, że to była dobra mieszanka zawodników, a młodzi piłkarze wykonali dobrą pracę.

Wciąż jesteście w grze w Pucharze Anglii, ale niestety czeka was dodatkowe spotkanie do rozegrania, podczas gdy niebawem zmierzycie się między innymi z Manchesterem City i Liverpoolem. To będzie kilka pracowitych tygodni dla was.

– Tak, ale w tym okresie zawsze rozgrywanych jest wiele spotkań. Jesteśmy na to gotowi, dobrze się regenerujemy. Jesteśmy przygotowani na wszystko, co nas czeka. To dla nas nic niezwykłego, więc będziemy gotowi.

https://www.youtube.com/watch?v=VtEYjllgNdA

WYWIAD Z VICTOREM LINDELOFEM DLA BT SPORT

Biorąc pod uwagę trudną końcówkę spotkania możecie powiedzieć, że wykonaliście zadanie, prawda?

– Myślę, że w pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz i częściej mieliśmy piłkę przy nodze. Na drugą połowę rywale wyszli silniejsi. To był trudny pojedynek. Musieliśmy ciężko walczyć o ten wynik.

Czy to był taki mecz, którego mogliśmy się spodziewać, biorąc pod uwagę zmiany w składzie, okres jego rozgrywania i przeziębienia, jakie się pojawiły wśród piłkarzy?

– W tym czasie rozgrywamy wiele spotkań. Sporo z nich już za nami. Jak wspomniałeś dziś wymieniliśmy w składzie kilku piłkarzy, ale uważam, że młodzi zawodnicy, którzy zagrali w tym meczu, pokazali wielki charakter. Wykonali świetną pracę. Oczywiście chcieliśmy wygrać to spotkanie, ale jak wspominałem był to trudny pojedynek.

Przeczytaj także:  Solskjaer chwali Erica Bailly'ego za mecz z Chelsea

Najedliście się trochę strachu, gdy Doherty trafił do siatki, ale po zagraniu ręką nie uznano tej bramki. Do tego Raul Jimenez trafił w słupek. Tymczasem Manchester United nie oddał w tym meczu żadnego strzału w światło bramki.

– Tak jak wspominałem, w pierwszej połowie byliśmy często przy piłce, ale nie potrafiliśmy wykreować sobie klarownych sytuacji. Rywale byli bardzo zwarci w obronie i trudno nam było stworzyć sobie czyste okazje strzeleckie. Oczywiście chcemy strzelać bramki. Taki jest nasz cel, ponieważ chcemy wygrywać mecze, ale to trudne miejsce do gry, a rywale bardzo dobrze się bronili.

To, że gracie we wtorek w Pucharze Ligi z Manchesterem City, mogło na was jakoś wpłynąć w tym meczu?

– Nie, podchodzimy do każdego meczu z osobna. Dziś graliśmy w Pucharze Anglii i tylko to było w naszych głowach.

Wiem, że macie w tym roku trudny sezon, ale tym razem wytrwaliście, a ty zdobyłeś tytuł zawodnika meczu.

– Dziękuję bardzo.

Dyskusja