manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że każdy piłkarz walczy obecnie o swoją przyszłość w klubie. “Manchester Evening News” wytypował tych, którzy mogą w najbliższym czasie opuścić zespół. 

W ciągu ostatniego roku Manchester United odnowił kilka kontraktów, między innymi z Anthonym Martialem, Juanem Matą, Davidem de Geą i Victorem Lindelofem. Jednak klubowi grozi brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów już drugi rok z rzędu.

Jesse Lingard do końca swojego kontraktu ma 18 miesięcy, a przez 2019 rok przemaszerował bez gola i asysty w lidze. 27-latek podpał Ole Gunnarowi Solskjaerowi feralnym filmikiem z wakacji, który ujrzał cały piłkarski świat, a Gareth Southgate zrezygnował z powoływania go do reprezentacji.

„Czerwone Diabły” mają opcję przedłużenia kontraktu Anglika do 2022 roku, ale pomocnik związał się niedawno z Mino Raiolą, który w zeszłym tygodniu ogłosił, że nie przeniósłby żadnego ze swoich klientów do Manchesteru United.

– Uważam, że w największych klubach każdy zawodnik gra o swoją przyszłość. Musisz odpowiednio się prezentować i trzymać wysoką formę. Każdy ma inną rolę, w zależności od wieku zmienia się rodzaj wpływu na drużynę. Trzeba brać odpowiedzialność za szatnię i to co dzieje się za kulisami, przewodzić grupie. Zarówno na, jak i poza boiskiem, każdy musi walczyć o najwyższą stawkę – mówił Norweg.

Wraz z końcem sezonu wygasają kontrakty Nemanji Maticia, Timothy’ego Fosu-Mensaha i Erica Bailly’ego. W przypadku pierwszej dwójki klub ma możliwość rocznego przedłużenia umowy, ale nie wiadomo czy skorzysta z tej opcji. Z kolei zdaniem “MEN”, “Czerwone Diabły” aktywują opcję przedłużenia o 2 lata umowy z Iworyjczykiem.

Wiele wskazywało na to, że jeszcze w tym miesiącu klub pożegna się z Nemanją Maticiem, jednak kontuzje Paula Pogby i Scotta McTominaya sprawiają, że Manchester United nie może sobie pozwolić na taki ruch.

34-letniemu Ashleyowi Youngowi również latem wygasa kontrakt. O rok przedłużony może zostać również pobyt na Old Trafford Camerona Borthwicka-Jacksona oraz Demetriego Mitchella, wydaje się jednak, że ta dwójka będzie mogła odejść.

Przeczytaj także:  Man Utd rezygnuje ze starań o 17-latka z West Hamu

W trzech w pięciu ostatnich spotkań Manchester United nie był w stanie strzelić bramki, a dwa z czterech poprzednich spotkań w lidze zakończyły się porażką. Teraz czeka ich derbowa potyczka w Pucharze Anglii. Ole Gunnar Solskjaer jednak wierzy, że jego zespół cały czas się rozwija.

– Myślę, że w meczach z Burnley i Newcastle mogliśmy dostrzec rozwój drużyny. W zeszłym roku przegraliśmy tylko jedno spotkanie na naszym stadionie. Coraz więcej zespołów ma problem z naszym stylem gry. Cały czas się rozwijamy –­ komentował menadżer „Czerwonych Diabłów”.

­ – Nie chodzi tylko o to, aby biegać za ich plecami. Chodzi o bieganie pomiędzy nimi, tak jak to zrobiliśmy w meczu z City. Mamy bardzo dużą siłę ofensywną i zyskujemy szansę, aby atakować czterech, pięciu zawodników. Jednak zespoły w Premier League są bardzo dobrze zorganizowane i rzadkością jest trafienie na rywala, który nie jest przygotowany kondycyjnie lub brakuje mu jakości –­ ocenia Solskjaer.

Dyskusja