Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer spotkał się w piątek przed południem z dziennikarzami na konferencji prasowej poprzedzającej sobotnią potyczkę ligową z Norwich City.

W drugiej części tej konferencji, która ujrzała światło dzienne w nocy z piątku na sobotę, Norweg dużo mówił o kwestiach transferowych i rozmowach, które nieustannie prowadzi z Edem Woodwardem.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z NORWICH CITY – CZĘŚĆ II

Ole, w ostatnim meczu z Manchesterem City zdjąłeś z boiska Jesse’ego Lingarda w przerwie. Co było tego przyczyną? Chodziło o jego grę czy może to, że odczuwał skutki choroby?

Jesse [Lingard] nie będzie dostępny do gry w ten weekend. Był jednym z tych piłkarzy, który mimo że nie czuł się świetnie, zgłosił swoją gotowość do gry. Jak się okazało w przerwie meczu nie czuł się za dobrze i od tamtej pory nie trenuje z drużyną. Źle zareagował na ten występ. Trzeba mu oddać to, że postawił się ponad chorobę, ale niestety okazało się, że przez tę decyzję jego stan jedynie się pogorszył.

Daniel James strzelił trzy bramki w swoich pierwszych meczach, jednak od sierpnia ubiegłego roku nie zaliczył żadnego trafienia. Sam jednak przyznał, że jest zaskoczony tym jak dużo gra w pierwszym składzie. Czy być może teraz płaci cenę za to, że tak często jest wystawiany do gry?

– Dan [Daniel James] spisuje się fantastycznie. Jest dla nas rewelacją pod kątem pracowitości i nastawienia. Zgadzam się, że gra więcej niż wcześniej zakładałem i prawdopodobnie niż on sam zakładał. Gdy swego czasu siedliśmy i rozmawialiśmy, to nie mówiłem mu, że będzie grał w każdym meczu, a mniej więcej tak to wygląda. Wynika to jednak z tego, że dobrze sobie radzi. Być może teraz strzela mniej bramek, ale wciąż jestem bardzo zadowolony z jego gry. Będziemy starali się go chronić i pozwalać mu odpocząć, gdy tylko będziemy w stanie.

Czy pojawiły się u was jakieś obawy, że jeżeli Ashley Young odejdzie z klubu w tym tygodniu, to stracicie nieco przywództwa w szatni? W końcu jest obecnie kapitanem klubu, choć wydaje się, że trudno wskazać na pełnoetatowego kapitana w drużynie, bo czasem rolę tę pełni także Harry Maguire. Czy jednak myślicie o zmianie kapitana?

– Nie mam potrzeby wskazywać innego kapitana. Ashley [Young] cały czas jest naszym kapitanem i jest bardzo dobry w tej roli. Przy czym mamy w drużynie grupę zawodników, która odznacza się cechami przywództwa, a także doświadczeniem. Nie martwię się więc tym.

Wróćmy do tematu, o którym mówiliśmy przed kilkoma tygodniami, gdy wspominałeś, że nie masz zamiaru chronić siebie prosząc klub o większą liczbę transferów zimą. Tymczasem wiadomo, że będziesz oceniany za wyniki klubu, a wasz skład nie jest tak silny jak byś tego chciał. Czy martwisz się o to?

– Nie. Nie mam zamiaru chronić siebie. Jestem tutaj po to, aby robić wszystko, co najlepsze dla tego klubu. Żeby robić to, co uważam, a w zasadzie co uważamy za właściwe dla klubu. Nigdy, ale to przenigdy nie postawię siebie ponad klubem.

Takie podejście z twojej strony jest bardzo niesamolubne.

– To jest Manchester United. W tym klubie nie ma żadnego “ja”. Dla mnie nie ma też żadnego “ja” w tej drużynie. Nigdy czegoś takiego nie zrobię. To nie w moim stylu. Pracuję dla Manchester United, jestem menedżerem dla Manchesteru United.

Czy byłbyś zadowolony wchodząc w drugą część sezonu z tą grupą piłkarzy, których posiadasz, jeżeli nie zakupicie nikogo w styczniu?

– Przez cały czas rozmawiam z Edem [Woodwardem]. Debatujemy nad tym jak naszym zdaniem powinien ten klub wyglądać za miesiąc, za pięć miesięcy, a także w dłuższej perspektywie czasu. Zna moje zdanie. Znamy swoje zdania. Przy czym jestem bardzo zadowolony z pracy z tą grupą piłkarzy, którą posiadam.

Wracając do Jesse’ego Lingarda. Rozpoczął współpracę z Mino Raiolą i pojawiły się przypuszczenia, że będzie pracował nad transferem z klubu. Jak to skomentujesz?

Jesse [Lingard] pracuje dla Manchesteru United. To z kim rozmawia i u kogo pobiera porady, to nie mój interes. Jesse wie, czego od niego oczekujemy. Mam świetne i otwarte relacje z Jesse’em. Rozmawiamy swobodnie. Nie rozmawiam za to z wieloma piłkarzami na temat ich agentów.

Czy naciskasz wystarczająco na władze klubu, ponieważ wśród części fanów panuje przekonanie, że być może nie robisz wystarczająco dużo, aby przekonać władze do transferów?

– Oczywiście, że tak. Prowadzimy otwarte dyskusje. Nie mam jednak zamiaru mówić wam, o czym rozmawiam z Edem [Woodwardem]. To nie jest więc coś, czym się muszę przejmować i nie powinienem się tym przejmować. Nigdy nie powiem wam, że potrzebuję tego czy tamtego piłkarza, bądź że chcę tego sprzedać. Budujemy tutaj coś, ale w zasadzie już sam siebie zanudzam mówiąc wam ciągle o tym. Jestem pewny, że fani także są już znudzeni słuchaniem mnie mówiącego o tym, że robimy coś pod naszą wizję i plan. Nic się jednak nie zmieniło w tym zakresie od sierpnia, a w zasadzie od pierwszego września, ponieważ nie było to możliwe. Możecie więc zapytać go [Eda – czy Ole naciska w zakresie transferów].

Czy uważasz, że najgorsze co możesz zrobić to postawić na krótkoterminowe rozwiązania podczas obecnego okna transferowego? Wspominałeś nieraz, że chcesz pozyskiwać piłkarzy, którzy będą korzyścią dla klubu w długoterminowym ujęciu.

– Cóż, nie zawsze będzie najgorszą rzeczą, gdy postawi się na krótkoterminowe rozwiązanie, jeżeli będzie to dobre dla pozostałej grupy piłkarzy w danym momencie. Jednak nie chciałbym postawić się w sytuacji, w której żałowałbym jakiegoś ruchu po 18 miesiącach. Musimy więc dokonać szczegółowego rozeznania. Chodzi o odpowiedni charakter piłkarzy, ich umiejętności i odpowiednie dopasowanie do aktualnego składu.

Marcus Rashford po meczu z Manchesterem City w środku tygodnia przyznał, że czuje, że w pierwszej połowie zawodnicy nie dali z siebie nawet połowy tego, co potrafią i że nie był to występ na miarę Manchesteru United. Zgadzasz się z tym, że zagraliście na pięćdziesiąt procent swoich możliwości?

– Nie prezentowaliśmy się dobrze przez większość pierwszej połowy, to na pewno. Nie uważam jednak, że był to występ na pięćdziesiąt procent naszych możliwości, ale wiem co miał na myśli Marcus [Rashford]. Znamy swój potencjał, ale czasami nie jesteśmy w stanie pokazać to, do czego jesteśmy zdolni. Z kolei sam Marcus jest przykładem tego jak dobrze  ta drużyna się rozwija, a także jak on sam się rozwija. Jest liderem w tak młodym wieku, a to coś fantastycznego.

Wspominałeś, że w ostatnim czasie Harry Maguire i Jesse Lingard zaryzykowali swoje zdrowie na rzecz drużyny. Czy uważasz, że wciąż są w drużynie zawodnicy, od których mógłbyś wymagać więcej?

– To kultura, nad którą pracujemy, aby mieć w drużynie piłkarzy, którzy zawsze postawią wyżej zespół od siebie samych. Osobiście znajduje się w trakcie procesu budowania drużyny z właściwą kulturą. Wciąż tego nie skończyłem.

https://www.youtube.com/watch?v=h7rdBNGA9xw

Pierwszą część piątkowej konferencji prasowej Ole Gunnara Solskjaera przed meczem z Norwich City znajdziecie tutaj.

Dyskusja