Getty Images

Manchester United prowadzi zaawansowane rozmowy ze Sportingiem ws. transferu Bruno Fernandesa, ale jak przekazuje “Evening Standard”, na Old Trafford ma panować obawa, że Portugalczycy włącza w to wszystko Tottenham, przez co cena za zawodnika może poszybować w górę.

Władze “Czerwonych Diabłów” rozmawiali w miniony piątek z prezydentem i dyrektorem sportowym Sportingu ws. transferu 25-latka, ale ponoć wciąż mają z ostrożnością podchodzić do ewentualnej umowy z Portugalczykiem po doświadczeniach z minionego lata, kiedy to klub z Lizbony miał windować cenę za swojego piłkarza, przez co ostatecznie klub z Old Trafford miał zdecydować się nie składać oficjalnej oferty.

W obliczu kontuzji Scotta McTominaya i Paula Pogby, Ole Gunnar Solskjaer miał jednak przekazać Edowi Woodwardowi, że potrzebuje wzmocnienia do środka pola. Dostępność w styczniu Bruno Fernandesa sprawiła, że to Portugalczyk stał się priorytetem.

Tymczasem zdaniem piszącego dla football.london korespondenta specjalizującego się w sprawach Tottenhamu, Alasdaira Golda, Jose Mourinho ma być wielkim fanem talentu pomocnika Sportingu.

“Koguty” były bliskie pozyskania tego zawodnika już w minione lato, co potwierdził sam Fernandes, ale ostatecznie nie porozumiały się ze Sportingiem ws. sumy odstępnego, a brak transferu Christiana Eriksena sprawił, że londyńskiej drużynie zabrakło środków do finalizacji transakcji. Zamiast tego wypożyczono Giovaniego Lo Celso z Realu Betis.

Szanse Tottenhamu z Manchesterem United oceniane są jednak na zdecydowanie mniejsze w kwestii walki o Bruno Fernandesa. To “Czerwone Diabły” mają lepszą pozycję finansową, aby sprostać wymaganiom Sportingu i dopiąć transfer 25-latka. Ponadto “Koguty” mają być bliskie wypożyczenia innego Fernandesa, łączonego niedawno z klubem z Old Trafford, Gedsona, grającego obecnie w Benfice.

“The Mirror” podaje z kolei, że Manchester United ma zgodzić się na zapłatę 65 milionów funtów za Bruno Fernandesa. Sporting miał odrzucić wcześniejszą ofertę 50 milionów funtów plus trzech zawodników w osobach – Marcosa Rojo, Joela Pereiry i Angela Gomesa.

Jak podaje z kolei “Daily Mail” piątkowe spotkanie władz Sportingu i Manchesteru United miało nie przynieść porozumienia. Włodarze portugalskiego klubu mieli otrzymać weekend na przemyślenie oferty “Czerwonych Diabłów”. Sam piłkarz z kolei miał poinformować klub z Lizbony, że chce przenieść się na Old Trafford, ale nie będzie tego wymuszał.

Z kolei portugalski “Record” obstaje przy tym, że Manchester United zapłaci za Bruno Fernandesa 60 milionów euro, a jedyne co pozostało do domknięcia transakcji, to kwestie bonusów i to, którzy piłkarze “Czerwonych Diabłów” będą włączeni w ten transfer (czy to w ramach wypożyczenia czy też definitywnie). Tego samego zdania jest portugalski dziennikarz, Goncalo Lopes.

Portugalska telewizja tvi24 idzie jeszcze dalej i podaje, że do oficjalnego potwierdzenia transferu 25-latka dojdzie  być może już w poniedziałek, a najpóźniej we wtorek.

Wszystkie powyższe informacje (a w szczególności te z portugalskich mediów) trzeba jednak traktować z przymrużeniem oka i czekać na bardziej oficjalne doniesienia z rzetelniejszych źródeł.

Dyskusja