Getty Images

Jak przekazuje Jamie Jackson “The Guardian”, Manchester United przygotowuje oficjalną ofertę 60 milionów funtów, którą ma zamiar złożyć Sportingowi za Bruno Fernandesa.

Ole Gunnar Solskjaer w obliczu osłabienia linii pomocy wcześniejszymi odejściami Andera Herrery oraz Marouane’a Felliniego, a także długoterminowej kontuzji Scotta McTominaya oraz nieustających problemów zdrowotnych Paula Pogby, miał wskazać 25-latka jako priorytetowy cel na styczniowe okno transferowe.

Manchester United jak na razie odmawia komentarza w sprawie oczekiwanego złożenia oferty za reprezentanta Portugalii, ale Sporting ma być przegotowany na sprzedaż Bruno Fernandesa do klubu z Old Trafford. Ekipa z Lizbony jest w trakcie poszukiwań zastępstwa za swojego kapitana, który strzelił w tym sezonie 13 bramek w 22 meczach.

W miniony weekend menedżer Sportingu, Jorge Silas, zapytany o to, czy Bruno Fernandes będzie dostępny na derbowe piątkowe spotkanie z Benfiką, odpowiedział:

– Niczego nie mogę zagwarantować, nie wiem. Bruno to wielki piłkarz i wszyscy tacy zawodnicy jak on wzbudzają duże zainteresowanie na rynku transferowym. Nie lubię o tym myśleć, ale będę myślał na temat alternatyw w przypadku gdyby Bruno miał odejść. Mam nadzieję, że to się nie stanie, ale musimy zacząć o tym myśleć.

Aktualizacja, 13.01.2020 r. godz. 13:35

Z kolei James Ducker z “The Telegraph” przekazał, że Bruno Fernandes miał poinformować Sporting, że chce przenieść się w styczniu do Manchesteru United, jeżeli porozumienie w tej sprawie między oboma klubami zostanie wypracowane.

Zdaniem “The Telegraph” Sporting początkowo chciał zarobić na 25-latku 80 milionów euro (68,5 milinów funtów), ale Manchester United ma uważać, że Portugalczyk, który zdobył 67 bramek w 133 występach w klubie z Lizbony, jest wart bliżej 50 milionów funtów.

Jak dalej przekazuje James Ducker “Czerwone Diabły” sondowały możliwość sprowadzenia Portugalczyka już latem, ale klub z Old Trafford odstraszyć miała ówczesna wycena pomocnika przez Sporting na poziomie ponad 75 milionów funtów. Z tego samego powodu “Czerwone Diabły” miały porzucić swoje zainteresowanie zawodnikiem Newcastle United, Seanem Longstaffem, bowiem “Sroki” wyceniły go na 50 milionów funtów.

Z uwagi na to, że Sporting obniżył swoje żądania, teraz umowa jest możliwa do realizacji, choć wciąż pozostaje kilka kwestii do wypracowania – dodaje “The Telegraph”. Ponoć portugalski klub jest zainteresowany wypożyczeniem zawodnika “Czerwonych Diabłów” i w tym kontekście pada nazwisko Marcosa Rojo, który trafił na Old Trafford za 16 milionów funtów właśnie z ekipy z Lizbony w 2014 roku. Nie jest jednak jasne czy taki scenariusz dojdzie do skutku.

Aktualizacja, 13.01.2020 r. godz. 14:05

Simon Stone z BBC potwierdza doniesienia Jamesa Duckera z “The Telegraph”. Bruno Fernandes wyraża chęć dołączenia do Manchesteru United. Jak jednak dodaje dziennikarz – na ten moment nie ma “żadnej gwarancji, że do tego dojdzie”.

Stone przekazał także, że Gedson Fernandes, który był łączony wcześniej z przenosinami na Old Trafford, przechodzi właśnie testy medyczne w Tottenhamie i najprawdopodobniej zostanie pierwszym nabytkiem Jose Mourinho w ekipie “Kogutów”.

Powyższe sprawia, że maleją szanse na to, aby ekipa z Londynu włączyła się do walki o pozyskanie Bruno Fernandesa.

Aktualizacja, 13.01.2020 r. godz. 17:05

Simon Stone z BBC potwierdza, że przedstawiciele Sportingu i Manchesteru United spotkali się “twarzą w twarz” w celu wypracowania porozumienia ws. transferu na Old Trafford wycenianego na 60 milionów funtów Bruno Fernandesa.

Sam Portugalczyk ma być otwarty na przenosiny do “Czerwonych Diabłów”, ale kluby póki co nie osiągnęły porozumienia ws. sumy odstępnego. Stone potwierdził także, że Ole Gunnar Solskjaer wraz z Mike’iem Phelanem osobiście oglądali w akcji 25-latka w meczu z FC Porto, który odbył się 5 stycznia bieżącego roku.

Aktualizacja, 13.01.2020 r. godz. 19:00

Stacja Sky Sports i Paul Hirst z “The Times” zgodnie donoszą, że Manchester United będzie prowadził dalsze rozmowy ze Sportingiem ws. Bruno Fernandesa. Oba źródła informują też zgodnie, że klub z Lizbony oprócz pieniędzy chętnie przyjąłby do siebie w ramach rozliczenia Marcosa Rojo.

29-letni Argentyńczyk ma ważny kontrakt z “Czerwonymi Diabłami” jeszcze przez 18 miesięcy i nie należy do pierwszego wyboru Ole Gunnara Solskjaera jeżeli chodzi o obsadzenie środka defensywy. W tym sezonie rozpoczął w wyjściowym składzie zaledwie siedem spotkań.

Rojo grał już wcześniej w Sportingu przez 2 lata zanim latem w 2014 roku przeniósł się do Manchesteru United. Problemem może być tu jednak wysoka gaża Argentyńczyka (8,3 milionów funtów rocznie), której Sporting nie będzie w stanie wyrównać.

Z kolei zdaniem Sky Sports, które powołuje się na dziennikarza portugalskiego “O Jogo”, Filipe Diasa, Sporting jest też otwarty na rozmowy o innych zawodnikach “Czerwonych Diabłów”, gdyby Marcos Rojo ostatecznie zdecydował się pozostać na Old Trafford.

Aktualizacja, 13.01.2020 r. godz. 23:25

Jak podaje James Ducker z “The Telegraph”, negocjacje Manchesteru United ze Sportingiem  trwają. W całą akcję miał zostać włączony znany agent piłkarski, Jorge Mendes. “Czerwone Diabły”, oprócz pieniędzy, miały zaoferować za Bruno Fernandesa Joela Pereirę. Sporting miał odrzucić tę ofertę.

Jak z kolei dalej poinformował Simon Stone na łamach radia BBC 5 Live, Bruno Fernandes chciałby przenieść się na Old Trafford, ale strony nie doszły jeszcze do porozumienia. Sporting oprócz pieniędzy chciał w rozliczeniu pozyskać także Marcosa Rojo, ale Argentyńczyk ma mieć na stole lepszą ofertę z Turcji i to ku niej się skłania.

“Daily Mail” sugeruje z kolei, że Sporting i Manchester United dzieli około 15 milionów funtów. “Czerwone Diabły” ponoć mają oferować za Portugalczyka 50 milionów funtów plus 10 milionów funtów w bonusach, a klub z Lizbony rzekomo chciałby od razu otrzymać 64 miliony funtów. Rozmowy trwają.

Dyskusja