Getty Images

Menedżer Wolverhampton, Nuno Espirito Santo, po środowej porażce 0:1 z Manchesterem United i tym samym odpadnięciu z tegorocznej edycji Pucharu Anglii, nie ukrywał rozczarowania. Portugalczyk przyznał w wywiadzie pomeczowym dla BT Sport, że był to wyrównany pojedynek, a jego podopieczni spisali się dobrze.

WYWIAD Z NUNO ESPIRITO SANTO DLA BT SPORT PO MECZU Z MANCHESTEREM UNITED W FA CUP

Nuno, nie było zbyt wiele między obiema drużynami dzisiaj, zgadzasz się?

– Właśnie, że było. Nigdy nie widziałeś dobrego meczu? Rozumiem, że to musiałby być najlepszy mecz, jaki oglądałeś, żeby sprawił ci przyjemność. To było dobre spotkanie.

Źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli to, że pomiędzy obiema drużynami nie było widać dziś dużej różnicy w jakości. Rywalizacja opierała się na małym marginesie błędu.

– Aaaa. Przepraszam, źle cię zrozumiałem. Myślę, że to był wyrównany mecz. Obie drużyny miały swoje okazje zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Mieliśmy dobre sytuacje, to samo Manchester United. Właśnie widziałem jeszcze raz tę bramkę i myślę, że w tej sytuacji nie broniliśmy się najlepiej. Takie rzeczy jednak się zdarzają. Zareagowaliśmy na to dobrze i do samego końca liczyliśmy się w tym meczu.

Czyli uważasz, że to ten jeden błąd kosztował was awans?

– Nie, nie, nie. Jak mówiłem, obie drużyny miały swoje okazje bramkowe. Bramkarze spisywali się dobrze. Mieliśmy dobrą okazję w pierwszej połowie, tak samo Manchester United. To był dobry mecz, naprawdę solidny mecz. Jestem rozczarowany odpadnięciem z rozgrywek, ponieważ to frustrujące, gdy wie się, że spisało się dobrze, ale nie udało nam się awansować do kolejnej rundy. Przy czym jestem zadowolony z występu chłopców i ze wsparcia ze strony naszych fanów. Musimy przygotować się na sobotę.

Po raz kolejny w tej rywalizacji mieliście też pecha, gdy system VAR dostrzegł zagranie ręką przy bramce, którą zdobyliście w pierwszej połowie.

– To VAR. To po prostu VAR. Nic na to nie da się poradzić. W tamtej chwili świętowaliśmy gola, ale gdy go ostatecznie nie uznano, to ta celebracja była jeszcze głośniejsza. Dziś celebrujemy brak bramek. Nie ma to dla mnie sensu, ale cóż.

Macie na koncie już pięć meczów z rzędu bez zwycięstwa, ale biorąc pod uwagę twój uśmiech na twarzy, to nie jest coś, czym się za bardzo martwisz?

– Nie, ponieważ gdy prezentujemy się dobrze na boisku, to uważam, że powinniśmy wykazywać pewność siebie. Dziś zagraliśmy dobrze. Takie coś dodaje pewności siebie. Gdy nie prezentujesz się dobrze na boisku, to wtedy pojawia się problem. Wyniki są oczywiście ważne i je cenimy, ale istotne jest też to, w jaki sposób robimy pewne rzeczy i jak wyglądamy podczas spotkań. Dziś spisaliśmy się dobrze.

Czyli się zgadzamy? To był wyrównany mecz i niewiele różniło obie drużyny.

– [Śmiech] Przepraszam, czasami was nie rozumiem. Szczerze przepraszam.

Dyskusja