Getty Images

Czwartkowe doniesie transferowe w kontekście Manchesteru United zdominowały informacje z Włoch i z BBC, które w zasadzie potwierdzają, że obecny kapitan klubu z Old Trafford, Ashley Young przeniesie się już w styczniu do Interu Mediolan.

Jeżeli tylko Anglik w piątek przejdzie pomyślnie testy medyczne, to będziemy mogli się spodziewać oficjalnego ogłoszenia końca 8,5-letniej przygody Ashleya Younga z Manchesterem United. 34-latek ma podpisać z Interem 1,5-roczny kontrakt i grać w Mediolanie głównie na prawej obronie.

W kwestii Bruno Fernandesa wciąż istnieje impas. Co prawda rzetelne źródła w Anglii w osobach Jamesa Duckera z „The Telegraph” i Paula Hirsta z „The Times” potwierdziły, że Manchester United porozumiał się już samym zawodnikiem, to też te same źródła podały, że wciąż brakuje porozumienia na linii Sporting-klub z Old Trafford ws. sumy odstępnego za 25-latka.

Jak przekazuje dalej Paul Hirst, Sporting żąda za swojego zawodnika 70-80 milinów euro, ale Manchester United ma liczyć, że uda się osiągnąć porozumienie na poziomie 60 milionów euro.

Swój głos mają oczywiście także portugalskie media. Dziennikarz Goncalo Lopes podaje, że wszyscy zawodnicy Manchesteru United, których Sporting chciał w zamian wziąć do siebie na wypożyczenie, odmówili przenosin do Lizbony. Portugalski klub ma więc żądać za Fernandesa 65 milionów euro, podczas gdy klub z Old Trafford ma oferować 50 milionów euro plus bonusy.

Nawiązując do powyższych informacji, portugalska telewizja tvi24 przekazała (a za nią pozostałe media w Portugalii), że Sporting nie zaakceptuje niższej oferty za Bruno Fernandesa niż wspomniane 65 milionów euro.

Portugalska “A Bola” pisze nawet o 70 milionach euro, skrupulatnie wskazując dla kogo i ile pieniędzy miałoby pójść z tego tortu: 37,3 mln euro dla Sportingu, 16 mln euro dla banku, aby pokryć część długu, jaki posiada klub z Lizbony, 7 milionów euro dla agentów, 6,15 milionów euro dla Sampdorii, byłego klubu Portugalczyka, który ma mieć zagwarantowany % z następnej sprzedaży 25-latka, a także 3,5 mln euro na tzw. “fundusz solidarnościowy”.

W sprawie Bruno Fernandesa jedyne co na ten moment wiadomo niemal na pewno, to że zawodnik w piątek wystąpi w barwach Sportingu w derbach Lizbony z Benfiką, co potwierdził menedżer portugalskiego klubu, Jorge Silas.

Przeczytaj także:  Wysokie zwycięstwo z Watfordem po nierównej grze

“The Mirror” skupił się za to na osobie Matta Judge’a, prawej ręki Eda Woodwarda od negocjacji przy transferach, który dość nieoczekiwanie pojawił się w środę w Carrington. Pracownik wysokiego szczebla klubu z Old Trafford zazwyczaj przebywa w biurze “Czerwonych Diabłów” w Londynie. Jego pojawienie się w ośrodku treningowych Manchesteru United, zdaniem “The Mirror”, ma zwiastować ruchy transferowe w klubie.

Źródło: The Mirror
Źródło: The Mirror

Sky Sports podało za to, że do Premier League w styczniu przeniesie się 20-letni pomocnik Lille, Boubakary Soumare. Młody Francuz ma wybierać między Manchesterem United a Chelsea, choć jak dalej przekazała stacja na ten moment ma przychylać się bardziej do propozycji “The Blues”. Cena za pomocnika to ponad 40 milionów funtów.

Z kolei “Manchester Evening News” podaje, że klub z Old Trafford ma latem otrzymać możliwość pozyskania bez sumy odstępnego napastnika Paris-Saint Germain, Edisona Cavaniego. Urugwajczykowi kończy się umowa z klubem z Paryża, której najpewniej już nie przedłuży.

Dyskusja