Getty Images

Legenda i były napastnik Arsenalu, Ian Wright, zarzucił Ole Gunnarowi Solskjaerowi, że przedłożył swój własny interes nad zdrowie Marcusa Rashforda, co poskutkowało tym, że Anglik wypadł z gry na co najmniej dwa miesiące.

Anglik od dłuższego czasu miał grać już problemem z plecami, a także z ukruszoną kością w stopie. W związku z tymi urazami, Rashford często korzystał w ostatnim czasie z urządzenia marki Melmak, wspomagającego nieinwazyjne leczenie tych problemów zdrowotnych, a przede wszystkim uśmierzanie bólu.

Jednak w spotkaniu z Wolverhampton w powtarzanym meczu 3. rundy Pucharu Anglii, 22-latek pojawił się na placu gry w drugiej połowie i po starciu z jednym z rywali opuścił boisko po zaledwie 17 minutach, pogłębiając uraz pleców i kończąc ze zmęczeniowym złamaniem kręgosłupa w dwóch miejscach.

Solskjaer zakomunikował, że przerwa w grze Anglika potrwa prawdopodobnie nie mniej niż 6 tygodni plus okres niezbędny na rehabilitację. To miało oznaczać, że Rashforda na boisku nie zobaczymy przez co najmniej 2 najbliższe miesiące.

Jednak pojawia się też obawa, że przerwa ta potrwa dłużej. Robin van Persie wspominał, że za młodu zmagał się z bardzo podobnym urazem kręgosłupa i przez to nie grał przez 4 miesiące. Z kolei Jamie O’Hara, były piłkarz Tottenhamu, przyznaje że w podobnej sytuacji pauzował aż 9 miesięcy.

Solskjaer po wspomnianym meczu z Wolverhampton przyznał otwarcie, że wiedział, że Anglik zmaga się z problemami pleców, ale zaryzykowano jego zdrowie wystawiając go do gry, a decyzja ta ostatecznie obróciła się przeciwko klubowi w postaci pogłębienia urazu 22-latka i dłuższej przerwy w grze. Ian Wright skrytykował za to Norwega.

Ole Gunnar Solskjaer powiedział, że wiedział, że Marcus Rashford zmaga się z problemami zdrowotnymi, ale mimo to wystawił go do gry w meczu z Wolves. Mówimy o piłkarzu, który teraz eksploduje formą i talentem, który powinien być zdrowy – mówił Wright.

Przeczytaj także:  Michael Owen: myślę, że Watford zdobędzie jeden punkt

– Solskjaer pozostaje pod nieustanną presją, aby przywrócić United na ich miejsce. W tej sytuacji pomyślał jednak najpierw o sobie, a dopiero potem o zdrowiu swojego piłkarza. Solskjaer postawił siebie ponad zdrowie Marcusa Rashford.

– Teraz jeden z ich najbardziej obiecujących i najważniejszych piłkarzy w tym sezonie wypadł z gry. To musi iść na konto menedżera – dodał.

Dyskusja