Getty Images

Były zawodnik Tottenhamu, Jamie O’Hara, wytknął Manchesterowi United brak odpowiedniej opieki i szafowanie siłami Marcusa Rashforda, co jego zdaniem miało doprowadzić do tego, że Anglik wypadł teraz z gry na dłuższy czas.

O’Hara ponadto wyśmiał sugestie, że Marcus Rashford, który doznał zmęczeniowego złamania kręgosłupa w dwóch miejscach, może wrócić do gry w ciągu sześciu tygodni. Jego zdaniem taki uraz to minimum trzy miesiące przerwy. On sam miał zmagać się z podobnym problemem podczas swojej kariery, który ostatecznie zakończył się operacją kręgosłupa i aż dziewięciomiesięczną przerwą w grze.

– Mówienie przez Solskjaera, że Rashford może wrócić do gry po sześciu tygodniach po takiej kontuzji jest śmieszne. Według mnie nie ma szans, aby wrócił w ciągu sześciu tygodni. Mówimy o podwójnym zmęczeniowym złamaniu kręgosłupa. To są minimum trzy miesiące przerwy – mówił O’Hara w rozmowie z radio talkSPORT.

O’Hara przyznał też na Twitterze, że sam zmagał się z bardzo podobnym urazem i skończyło się to ostatecznie operacją i dwiema śrubami w kręgosłupie.

– Sam miałem podwójne zmęczeniowe złamanie kręgosłupa. Ostatecznie skończyło się to operacją i dwoma śrubami w kręgosłupie. Można w takiej sytuacji grać na zastrzykach przeciwbólowych, ale to bardzo słaba postawa ze strony sztabu medycznego Manchesteru United.

W dalszej części wypowiedzi dla radia talkSPORT, O’Hara kierował wiele zastrzeżeń w stronę Manchesteru United, w tym przede wszystkim sztabu medycznego klubu z Old Trafford, który dał zielone światło Rashfordowi na grę z urazem. Solskjaer wcześniej potwierdził, że Anglik już od jakiegoś czasu grał z bólem pleców.

Przeczytaj także:  Solskjaer chwali Erica Bailly'ego za mecz z Chelsea

– To poważny uraz. Nie mogę uwierzyć w to, że sztab medyczny Man Utd pozwolił mu grać w takim stanie. Musieli wiedzieć, że ma już zmęczeniowe złamanie kręgosłupa w jednym miejscu – mówił dalej O’Hara.

– Musieli obawiać się o stan jego pleców. Z pewnością przeszedł prześwietlenie i widzieli jak to wygląda. To trudna sprawa, ponieważ piłkarz jest w stanie grać z pojedynczym zmęczeniowym złamaniem kręgosłupa.

– Piłkarze zawsze powiedzą: “Ze mną wszystko w porządku”. Jednak gdy zapytasz jakiegokolwiek piłkarza, to nigdy nie powie, że jest w stu procentach zdrowy. Musi być jednak taki czas, gdy piłkarze w takim klubie jak Manchester United, zostaną objęci odpowiednią opieką.

– Tymczasem według mnie Manchester United nie chronił go. Wręcz przeciwnie naraził go na ryzyko tego, że już nie będzie takim samym piłkarzem.

– Miałem taki sam problem, ponieważ grałem za dużo. Byłem wypożyczony do Portsmouth. Dokuczały mi bóle pleców, ale grałem dalej. Skończyło się na podwójnym zmęczeniowy złamaniu kręgosłupa, co teraz przytrafiło się Rashfordowi. Ja nie grałem przez to przez dziewięć miesięcy.

– To fatalny uraz, ponieważ dosłownie nic z tym nie można zrobić. Musi jedynie odpoczywać przez trzy miesiące, aż mu się to zagoi. Naprawdę w bardzo słabym świetle stawia to Manchester United, w jaki sposób obeszli się z tym problemem.

– Jestem zawiedziony ich postawą. Tym, że nie chronili tak młodego piłkarza jak Rashford, który grał z kontuzją i o czym musieli już wiedzieć. Pozwolili doprowadzić do takiej sytuacji, co jest jak absolutne samobójstwo.

– Po tej kontuzji nigdy nie jest się już takim samym, ponieważ jest to miejsce w twoich plecach, w których zawsze będziesz przeciążał kręgosłup. Wciąż chodzę na spacery i po dziesięciu minutach muszę przysiąść na pięć, ponieważ nigdy to nie wróciło już do stanu sprzed kontuzji.

Przeczytaj także:  Sporting ujawnił szczegóły transferu Bruno Fernandesa

– W przypadku Rashforda, który gra na elitarnym poziomie, taki klub musi go chronić, a tego nie zrobili. Manchester United powinien przyjmować w tej sytuacji najlepsze rady i chronić swoich piłkarzy. Zwłaszcza takiego Rashforda, który jest ich najlepszym zawodnikiem.

– Doprowadzenie do sytuacji, w której nabawił się tej kontuzji, którą ma teraz, jest bardzo złe ze strony klubu. Nie wydaje mi się nawet czy zdajecie sobie sprawę jak poważny jest to uraz – dodał.

Po tym zdarzeniu O’Hara spojrzał też inaczej na przypadek Paula Pogby, który w ostatnim czasie także był szeroko komentowany. Francuz miał brać porady od własnych specjalistów, zanim poddał się operacji kostki, która wykluczyła go z gry na kolejne tygodnie i przez którą pauzuje do dziś.

– Wytykaliśmy Pogbie różne rzeczy. Sam grzebałem go. Mówiłem o tym, że powinien być na boisku treningowych, powinien pracować z klubowymi fizjoterapeutami. Pytałem dlaczego chodził do własnych terapeutów. Teraz już wiemy dlaczego – ich specjaliści nie są wystarczająco dobrzy! – grzmiał dalej O’Hara.

Marcus Rashford to młody chłopak, który chce grać dla Manchesteru United. Sam grałbym z chęcią dla Man Utd, nawet ze złamanym kręgosłupem. Jednak w pewnym momencie dochodzimy do punktu, w którym to klub i jego sztab medyczny powinien wkroczyć i powiedzieć, że potrzebuje odpoczynku, bo inaczej pogorszy swój stan, że uszkodzi swoje plecy jeszcze bardziej niż obecnie i że muszą przytrzymać go poza boiskiem przez jakiś czas.

Ole Gunnar Solskjaer nie był wystarczająco silny, aby powiedzieć: “Marcus, musisz na chwilę odpuścić, ponieważ będzie tylko gorzej i przez to możesz zaszkodzić swojej karierze” – zakończył.

Dyskusja