Getty Images

Ole Gunnar Solskjaer przekazał przed nadchodzącą potyczką ligową Burnley, że będzie miał do dyspozycji prawdopodobnie taką samą kadrę, jak w ostatnim meczu przeciwko Liverpoolowi.

Norweg tym samym przyznał, że w klubie, od momentu urazu Marcusa Rashforda, nie doszło do żadnych nowych kontuzji.

– Nie wydaje mi się, aby doszło do jakichś nowych urazów po ostatnim meczu weekendowym, więc powinniśmy mieć w spotkaniu z Burnley do dyspozycji tych samych piłkarzy, co jest pozytywne – mówił Solskjaer w rozmowie z MUTV.

– Oczywiście jesteśmy nieco przemęczeni i niektórzy zawodnicy grali ostatnio naprawdę często. Jednak dzięki temu też rozwijają się i czerpią z tego korzyści, stając się silniejszymi fizycznie i mentalnie, a także bardziej krzepkimi.

– Oczywiście świetnie jest też mieć z powrotem Erica Bailly’egoDiogo Dalota Luke’a Shawa. To sprawia, że mamy więcej opcji przy wyborze składu.

– Ciosem dla nas jest uraz Marcusa Rashforda, ale taka jest piłka nożna. To już część tego sportu. Do tej pory spisywał się fantastycznie w tym sezonie, ale niestety teraz będziemy musieli radzić sobie bez niego – dodał.

Poza grą pozostają też wciąż leczący urazy Paul Pogba Scott McTominay. Do tego nad powrotem do kondycji meczowej pracują jeszcze Axel TuanzebeTimothy Fosu-Mensah oraz Marcos Rojo, więc tej trójki najpewniej także nie zobaczymy jeszcze w meczu z Burnley.

W przypadku ekipy Burnley, nie będzie ona mogła skorzystać z usług swojego napastnika, Ashleya Barnesa, który dopiero co przeszedł operację przepukliny. Ponadto z powodu urazu uda wątpliwy jest też występ Johanna Berga Gudmundssona. Ekipa “The Clarets” w ostatnim meczu ligowym sprawiła niespodziankę i pokonała 2:1 drużynę Leicester City.

Przeczytaj także:  Solskjaer po meczu z Chelsea: nie rozumiem, czemu nie mogliśmy zagrać w sobotę

Dyskusja