Getty Images

Uraz Marcusa Rashforda i pytanie, kto za to odpowiada – tym w ostatnim czasie żyją sportowe media w Wielkiej Brytanii. Bliżej tę sprawę postanowił zbadać dziennikarz “The Telegraph”, James Ducker.

Ból pleców Marcusa Rashforda miał w dniach przed spotkaniem z Wolverhampton Wanderers, które doprowadziło do obecnej dłuższej absencji Anglika, tak bardzo mu dokuczać, że miał problemy ze zwyczajnym siadaniem podczas udzielania wywiadu.

Napastnik Manchesteru United i reprezentacji Anglii w weekend, w którym “Czerwone Diabły” pokonały na Old Trafford Norwich City 4:0, kręcił wywiad z Ryanem Giggsem w położonym zaraz obok stadionu Hotel Football, którego współwłaścicielem jest Walijczyk. Dyskomfort, jaki odczuwał w plecach, miał być na tyle uciążliwy, że podczas jego kręcenia przez większość czasu musiał stać.

Źródło: Twitter

Pomimo obaw dotyczących problemów z plecami, Rashford kilka dni później wszedł na boisko jako zmiennik w drugiej połowie powtarzanego meczu 3. rundy FA Cup przeciwko Wolves, podczas którego po starciu z Mattem Dohertym doznał podwójnego zmęczeniowego złamania kręgosłupa, które utrzyma go poza grą nawet do trzech miesięcy, a może i dłużej.

Biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej z gry co najmniej do kwietnia wypadł inny napastnik reprezentacji Anglii, Harry Kane, kontuzja Rashforda budzi jeszcze większe obawy przed tegorocznym turniejem Euro 2020 u selekcjonera kadry “Trzech Lwów”, Garetha Southgate’a.

Ole Gunnar Solskjaer po porażce 0:2 z Liverpoolem zaprzeczył doniesieniom niektórych mediów, jakoby Rashford wchodził w spotkanie z Wolverhampton z pojedynczym zmęczeniowym złamaniem kręgosłupa, które się tylko pogorszyło.

Nie powstrzymało to jednak części ekspertów piłkarskich od wzmożonej krytyki Norwega i sztabu medycznego klubu z Old Trafford. Legenda Arsenalu, Ian Wright, zarzucił Solskjaerowi, że postawił dbanie o własną posadę nad zdrowie swojego zawodnika.

Z kolei Jamie O’Hara, były zawodnik Tottenhamu, przeniósł podobne zarzuty nie tylko na Norwega, ale i na cały klub oraz jego sztab medyczny, twierdząc że zabrakło z ich strony ochrony Marcusa Rashforda przed takimi skutkami, jakie miały miejsce z Wolves. O’Hara jest przekonany, że w klubie wiadomo było o problemach 22-latka, ale je w pewien sposób zignorowano i zaryzykowano jego zdrowiem.

Przeczytaj także:  Solskjaer po meczu z Club Brugge: w rewanżu zagramy z myślą o zwycięstwie

Robin van Persie wstrzymał się od wskazywania winnych, ale ostrzegł z kolei swoich byłych pracodawców, że przerwa w grze Marcusa Rashforda może potrwać znacznie dłużej niż to się zakłada. Holender miał bowiem doznać w młodości podobnego urazu, który wykluczył go z gry na 4 miesiące.

Jeszcze bardziej straszył wspomniany O’Hara, który także przeżył podobną kontuzję, ale w jego przypadku rozbrat z piłką trwał aż 9 miesięcy i skończył się operacją kręgosłupa oraz dwiema śrubami w kręgach. Tymczasem Rashford deklaruje, że wróci do gry tak szybko jak to tylko możliwe.

W opozycji stanęli za to inni menedżerowie klubów z Premier League. Frank Lampard bronił Norwega, twierdząc że to nie jego wina i sugerując, że zrobiłby podobnie mając w składzie piłkarza w takiej formie. Z kolei Pep Guardiola zrzucił winę na urazy Marcusa Rashforda i Harry’ego Kane’a na napięty terminarz, który powoduje, że zawodnicy są eksploatowani ponad swoje możliwości.

Także na konferencji prasowej przed meczem z Burnley, Solskjaer przyznał, że uraz jakiego doznał Marcus Rashford w meczu z Wolverhampton, był całkiem nowym urazem, a nie wynikiem pogłębienia się niezaleczonej kontuzji, z którą Anglik grał. Przy czym Norweg przyznał, że od końcówki grudnia 22-latek uskarżał się na bóle pleców.

Jak jednak donosi James Ducker z “The Telegraph”, problemy Marcusa Rashforda z plecami sięgają już kilku lat. Anglik miał używać specjalnego urządzenia leczniczego zwanego Melmak, zarówno w domu, jak i przed meczami, aby w tym sezonie uśmierzyć nieco ból.

Ducker zauważa przy tym, że żaden inny piłkarz nie rozegrał więcej spotkań w Premier League od momentu debiutu w niej Marcusa Rashforda, co miało miejsce w lutym 2016 roku. W poprzednim miesiącu Anglik rozegrał 8 spotkań w ciągu zaledwie 28 dni, co miało przyczynić się do pogorszenia sytuacji.

Anglik grał także z ukruszoną kością w kostce i to przez 11 miesięcy, po starciu z Jordanem Hendersonem w zremisowanym 0:0 meczu z Liverpoolem, który miał miejsce w lutym ubiegłego roku. Podczas obecnej przerwy w grze, Rashford ma przejść mały zabieg usunięcia tego fragmentu kostnego.

Przeczytaj także:  Andreas Pereira dla MUTV przed meczem z Club Brugge: chcemy wygrać Ligę Europy

Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że w obliczu kontuzji Marcusa Rashforda, klub z Old Trafford może rozglądać się nawet za krótkoterminowymi rozwiązaniami na zastępstwo Anglika. Przy czym powrót do klubu Alexisa Sancheza nie wchodzi w grę, bowiem Chilijczyk ma nie mieć klauzuli powrotnej w umowie wypożyczenia do Interu Mediolan.

Zdaniem Jamesa Duckera, Marcus Rashford to nie jedyny piłkarz, który w ostatnim czasie grał z pewnym dyskomfortem zdrowotnym. Podobnie ma być z Harrym Maguire’em, który ma mieć małe rozdarcie mięśnia przy biodrze, ale zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Anglii, lekarze mają twierdzić, że nie ma w tym wypadku obaw, że uraz ten mógłby się pogłębić.

Dyskusja