Ash Donelon/Manchester United via Getty Images

Diogo Dalot twierdzi, że obserwowanie boiskowych poczynań swoich kolegów z boiska z perspektywy widza, to niezwykle ciężkie doświadczenie, gdyż chciałby jak najszybciej wrócić do gry.

Portugalczyk pauzował z powodów zdrowotnych od spotkania z Newcastle na początku października lecz zdołał już zaliczyć minuty w pucharowym starciu z Wolverhampton oraz w prestiżowy meczu na Anfield.

– Ciężko na to pracowałem. To były dla mnie trudne dwa miesiące. Niestety doznałem kontuzji, której się nie spodziewałem. Walczyłem jednak o ten powrót i jestem na niego gotów – odpowiedział Dalot, pytany o swój powrót.

– Kontuzja i brak możliwości pomocy drużynie, to najgorszy moment dla zawodnika. Koncentrujesz się na powrocie do zdrowia, aby jak najszybciej wrócić do gry. To wszystko już za mną i czekam na swoje szanse.

Portugalczykowi humor poprawiły ważne zwycięstwa z Tottenhamem i Manchesterem City.

– Kiedy widzisz dobre występy swojej drużyny, to zdecydowanie twoje samopoczucie się poprawia. Czujesz się wtedy lepiej i jesteś zadowolony z postawy zespołu. To naprawdę pomaga – zakończył wychowanek FC Porto.

Przeczytaj także:  "The Mirror": FA poprosi Man Utd o raport medyczny ws. Marcusa Rashforda

Dyskusja