Getty Images

Zdaniem “The Mirror”, w rozmowach między Manchesterem United a Sportingiem ws. transferu Bruno Fernandesa miał nastąpić przełom i teraz obie strony mają być bliskie domknięcia transakcji z udziałem Portugalczyka.

W miniony weekend angielskie media podały, że rozmowy ws. transferu 25-latka na Old Trafford utknęły w martwym punkcie z uwagi na zbyt wygórowane wymagania finansowe ze strony Sportingu.

Po kontuzji Marcusa Rashforda, którego przerwa w grze może potrwać nawet trzy miesiące, rozmowy między stronami miały przyśpieszyć, a do wypracowania porozumienia ma być już znacznie bliżej.

“Czerwone Diabły” miały wcześniej złożyć ofertę 40 milionów funtów za Fernandesa, która ponoć została odrzucona przez Sporting. Teraz jednak klub z Old Trafford miał rzekomo zaoferować 46,78 milionów funtów, które przy dodaniu wszelkich bonusów może wzrosnąć do 55 milionów funtów.

Podobnego zdania ma być stacja Sky Sports, która także ma twierdzić, że strony są bliższe porozumienia niż jeszcze kilka dni temu i że ma panować ogólne przekonanie, że transakcja z udziałem Bruno Fernandesa zostanie domknięta jeszcze w tym tygodniu.

Jeden z dziennikarzy stacji Sky Sports miał też przekazać, że wiele w tej materii zależy od wypracowania ostatecznej struktury płatności i wysokości prowizji dla agentów. Jakiś czas temu część mediów sugerowała, że w negocjacje miał włączyć się znany piłkarski agent, Jorge Mendes, ale zdaniem Sky Sports Manchester United nie jest skłonny do współpracy z Portugalczykiem.

Jak dalej podało “The Mirror”, Bruno Fernandes miał już przekazać swoim najbliższym przyjaciołom, że przenosi się do Manchesteru United. Takich historii czytaliśmy jednak wiele, więc do tych doniesień wciąż należy odnosić się ze sporym dystansem.

Dyskusja