Getty Images

Zdaniem Paula Scholes, środowa porażka Manchesteru United z Burnley i towarzysząca jej grobowa atmosfera wokół klubu z Old Trafford, może wpłynąć na to, że władze “Czerwonych Diabłów” przyśpieszą swoje ruchy na rynku transferowym.

Od dłuższego czasu media raportują o negocjacjach Manchesteru United ze Sportingiem Lizbona ws. wykupu z portugalskiego klubu Bruno Fernandesa. Strony póki co nie doszły jeszcze do porozumienia, a dzieli je wiadomo – cena.

Zdaniem Paula Scholesa mimo wąskiej kadry i ciężkości gatunkowej kontuzji zawodników klubu z Old Trafford w tym sezonie, wyjściowa jedenastka “Czerwonych Diabłów” z meczu z Burnley, powinna poradzić sobie z tym zadaniem.

Tak się jednak nie stało i “The Clarets” wygrali na Old Trafford 2:0, ale jak dodaje Anglik, taki wynik może sprawić, że wsparcie Solskjaera na rynku transferowym przez zarząd Manchesteru United przyśpieszy.

– Zbyt często w tym sezonie Manchester United notował dwa dobre wyniki, aby potem zaliczyć dwa lub trzy złe rezultaty. Ten mecz [z Burnley] może uczynić przysługę Solskjaerowi w kwestii działań klubu na rynku transferowym – sugerował Paul Scholes.

– To może zmusić klub, aby dołożyć te kilka milionów na piłkarzy, którym się przyglądają, jak chociażby na Bruno Fernandesa. Być może to nawet zadzieje się jutro. Z pewnością jednak, Solskjaer potrzebuje dodatkowych piłkarzy do swojej przebudowy.

– Drużyna zmaga się teraz z kilkoma kontuzjami kluczowych zawodników, więc menedżer potrzebuje pomocy. Klub musi mu pomóc. Mam obawy przed kilkoma następnymi tygodniami, ponieważ kontuzjowani piłkarze nie wrócą do gry przez jakiś czas. Ole utknął z tymi zawodnikami, których ma, przynajmniej do czasu, aż kogoś pozyskają – zakończył 45-latek.

Przeczytaj także:  Victor Lindelof po meczu z Club Brugge: warunki atmosferyczne nam nie przeszkadzały

Dyskusja