Getty Images

Jak podaje stacja Sky Sports, wciąż trwa impas w rozmowach między Manchesterem United i Sportingiem Lizbona ws. ewentualnego transferu na Old Trafford Bruno Fernandesa. Oba kluby od porozumienia, którego ma nie być widać na horyzoncie, dzieli ponoć 10 milionów funtów.

Jak dalej podaje stacja, na tydzień przed zakończeniem zimowego okna transferowego negocjacje utknęły w martwym punkcie i póki co nie ma planów na ich wznowienie.

W minionym tygodniu Sporting miał być optymistycznie nastawiony do zawarcia umowy z Manchesterem United ws. sprzedaży 25-latka. Superagent piłkarski, Jorge Mendes, miał wtedy udać się do Manchesteru wraz z prezydentem klubu z Lizbony, Frederico Varandasem, oraz dyrektorem sportowym tej drużyny, Hugo Vianą, aby sfinalizować transakcję.

Strony miały ponoć ustalić cenę 55 milionów funtów i dojść do porozumienia, ale w kolejnych dniach klub z Old Trafford miał odkryć problemy finansowe Sportingu i skorzystać z okazji, próbując dobić targu za niższą kwotę (rzekomo 42 miliony funtów), licząc na to że podstawiony pod ścianą zespół z Lizbony na nią przystanie.

Ma być to ponoć niższa oferta niż ta, którą w minione lato złożył za Bruno Fernandesa Tottenham, a która rzekomo opiewała na 38,3 milionów funtów plus dalsze 17 milionów funtów w bonusach.

Tymczasem Jorge Mendes zapytany o przyszłość 25-letniego kapitana Sportingu stwierdził ostatnio, że jeżeli nie odejdzie on z Lizbony zimą, to zrobi to latem, bowiem jest wiele klubów zainteresowanych jego pozyskaniem.

Potencjalną umowę ma dodatkowo komplikować fakt, że kontrakt Fernandesa rzekomo zawiera klauzule, która obliguje do zapłaty jego agentowi, Miguelowi Pinho, 10 procent jej wartości, jeżeli złożona oferta przekroczyłaby by kwotę 42 milionów funtów i to nawet w przypadku, gdy umowa ta ostatecznie z jakichś przyczyn nie zostałaby zawarta.

Przeczytaj także:  Matheus Pereira komentuje pogłoski nt. zainteresowania ze strony Man Utd

Jak jednak zaznacza Sky Sports, wciąż pozostaje szansa na zawarcie ugody w tej sprawie. Negocjacje co prawda zostały wstrzymane, ale kluby wciąż rozważają pójście na różne ustępstwa. Sam zawodnik rzekomo naciska na dołączenie do klubu z Old Trafford.

Dyskusja