Getty Images

Opisuje się go jako “najlepszego piłkarza na świecie” w swoim wieku i największe kluby w całej Europie prześcigają się w tym, aby go pozyskać. Jednak czym spowodowane jest to całe zamierzanie z Jude’em Bellinghamem?

16-latek miał znaleźć się na celowniku wielu klubów, w tym Manchesteru United. Stacja Sky Sports kilka dni temu poinformowała, że klub z Old Trafford złożył Birmingham City ofertę za młodego Anglika opiewającą na aż 30 milionów funtów.

Jednak poza obrębem St Andres, stadionu Birmingham City, niewielu wie dlaczego Manchester United chce wydać tak wielkie pieniądze na 16-letniego pomocnika, który do tej pory rozegrał jedynie 25 meczów na poziomie seniorskim.

Jude Bellingham has made 25 appearances in the Championship for Birmingham this season and records above-average numbers for winning duels, tackles and dispossessions
Źródło: Sky Sports

Jego występ i bramka z poprzedniego weekendu ze zremisowanego 1:1 meczu z Cardiff City, były obserwowane na żywo przez skautów od Barcelony po Monachium i dalej od Dortmundu do Madrytu, łącznie z przedstawicielami Liverpoolu i Arsenalu.

Jednak na razie wygląda na to, że to Manchester United ma mieć przewagę w wyścigu o podpis zawodnika z niezwykłym talentem. Jego odejście z ekipy “The Blues” już zimą jest możliwe, ale bardziej prawdopodobne, że transakcja dotyczyłaby letniego okienka transferowego, gdy Bellingham skończy w czerwcu 17 lat.

Młody pomocnik, mimo gry w pierwszym składzie “The Blues” od początku sezonu i zanotowania 25 występów na poziomie seniorskim, wciąż gra w swoim klubie w oparciu o stypendium warte 145 funtów tygodniowo. Tymczasem z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej kluczowym elementem w ekipie prowadzonej przez Pepa Cloteta.

Jude Bellingham has been a regular starter at Birmingham since September
Źródło: Sky Sports

Ed Woodward, Ole Gunnar Solskjaer i zespół rekrutacyjny Manchesteru United mają ciężko pracować nad tym, aby przekonać piłkarza oraz jego ojca Marka do tego, że Old Trafford będzie najlepszym miejscem do pełnego rozwinięcia jego potencjału i przeobrażenia w piłkarza klasy światowej.

W międzyczasie, gdy Birmingham organizuje licytację w kwestii potencjalnej sprzedaży zawodnika, władze “The Blues” mają mieć nadzieję, że ostatecznie uda się zawrzeć z którymś z klubów taką umowę, która pozwoli zatrzymać Bellinghama na St Andrews na dłużej na zasadzie wypożyczenia.

Przeczytaj także:  Wywiad z Ritchiem De Laetem dla The Athletic: o grze z Pogbą w rezerwach Solskjaera, o suszarce SAFa i wielu innych

Bellingham w wieku 16 lat i 38 dni stał się najmłodszym piłkarzem w historii Birmingham, jeżeli chodzi o debiut w barwach seniorskiej drużyny. Tym samym w sierpniu ubiegłego roku młody Anglik pobił klubowy rekord ustanowiony w 1970 roku przez legendę “The Blues”, Trevora Francisa.

Jego progres z radością obserwowali trenerzy Birmingham, w którym Anglik uczy się piłkarskiego rzemiosła od siódmego roku życia. Niektórzy byli nieco zaskoczeni, gdy strzelił gola w swoim debiucie w kadrze U-23 w klubie, mając zaledwie 15 lat.

Co ciekawe Anglik występował już na bardzo różnych pozycjach w tym sezonie, choć najczęściej grywał w środku pomocy. Dokładnie obrazuje to poniższa grafika stacji Sky Sports.

Jude Bellingham has played in numerous positions this season and primarily looks to pass upfield
Źródło: Sky Sports

Młodemu zawodnikowi przyglądać ma się także selekcjoner dorosłej reprezentacji Anglii, Gareth Southgate, który liczy że jego rozwój będzie przebiegał prawidłowo. Obecnie Bellingham gra w kadrze “Trzech Lwów” na poziomie U-17, a wcześniej był kapitanem zespołów narodowych w kategoriach U-15 i U-16.

Anglik dysponuje dobrym uderzeniem i wykończeniem akcji (ma już w Championship na koncie 3 gole), ale zdecydowanie najbardziej lubi strzelać w stronę bramki rywali, atakując ze środka pola.

The majority of Jude Bellingham's shots have come from central areas
Źródło: Sky Sports

– Jesteśmy świadomi tego, ze Jude [Bellingham] jest obserwowany. Inne kluby przyglądają mu się już odkąd skończył 13 czy 14 lat. Na meczu z Middlesbrough pół Europy się tu zjechało – mówił menedżer Birmingham, Pep Clotet.

– Jest już do tego przyzwyczajony, ja także. Zawsze powtarzałem, że to coś bardzo dobrego, gdy inne kluby wykazują zainteresowanie naszymi piłkarzami, ponieważ to oznacza, że mamy w składzie dobrych zawodników – dodał.

Dyskusja