Getty Images

Jak przekazuje brytyjski dziennik “The Mirror”, fani Manchesteru United na 1 lutego br. zaplanowali masowy protest przeciwko właścicielom klubu z Old Trafford, rodzinie Glazerów, oraz ich prawej ręki, Edowi Woodwardowi.

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera w przyszły weekend, dokładnie 1 lutego br., zagrają swój ostatni mecz przed swoją pierwszą przerwą zimową w rozgrywkach Premier League. Będzie to spotkanie ligowe na Old Trafford przeciwko ekipie Wolverhampton.

Fani Manchesteru United planują wówczas zorganizowanie masowego protestu i wyjście ze stadionu w trakcie meczu, dokładnie w 58 minucie. Ma to być wymowny gest w stronę władz i właścicieli klubu, że jego kibice nie są zadowoleni z tego, w jakim miejscu sportowym znajduje się obecnie ekipa “Czerwonych Diabłów”.

Fani mieli wybrać 58 minutę z uwagi na symbolikę związaną z corocznymi obchodami upamiętniającymi katastrofę lotniczą z udziałem piłkarzy i sztabu klubu, która miała miejsce 6 lutego 1958 roku.

Protest znajduje się jeszcze w fazie przygotowań. Jego organizatorzy mają nadzieję, że przekonają tysiące fanów na wykonanie takiego symbolicznego gestu, który ma być pokazem silnego sprzeciwu wobec tego, w jaki sposób rodzina Glazerów prowadzi klub z Old Trafford.

Kibice Manchesteru United swoje niezadowolenie na władze klubu wylewali już podczas środowej porażki z Burnley 0:2. Na stadionie pojawiły się przyśpiewki “antyglazerowskie”, a do tego nawoływano do usunięcia z zajmowanego stanowiska Eda Woodwarda. Nie były to jednak nowe obrazki, bowiem do podobnych scen dochodziło już często w przeszłości.

Ponadto bardzo duża część fanów, przy stanie 0:2, zaczęła opuszczać stadion z Old Trafford już po 80 minutach gry, a gdy rozległ się końcowy gwizdek “Teatr Marzeń” był w zasadzie opustoszały, co było wymownym obrazkiem.

Przeczytaj także:  Solskjaer wyjaśnia wybór kadry na mecz z Watfordem

Dyskusja