MUTV

Ole Gunnar Solskjaer nie ukrywał dumny po występie swoich podopiecznych na Etihad Stadium i drugiej wygranej na tym trudnym terenie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Niestety to jednak nie wystarczyło, aby okazać się lepszym w dwumeczu od zawodników Pepa Guardioli i “Czerwone Diabły” swój udział w tegorocznej edycji Carabao Cup zakończyły na półfinale.

Przy okazji pomeczowych wywiadów udzielonych stacji Sky Sports i MUTV, Solskjaer nazwał czerwoną kartkę dla Nemanji Maticiażartem“, przy okazji uznając Serba najlepszym piłkarzem tego spotkania. Oprócz tego Norweg krótko odniósł się też do transferu Bruno Fernandesa i przede wszystkim pochwalił cały zespół za ogromny wysiłek włożony w to spotkanie.

WYWIAD OLE GUNNARA SOLSKJAERA PO MECZU REWANŻOWYM Z MAN CITY W CARABAO CUP DLA SKY SPORTS

Gdy do końca meczu pozostało 15 minut, wciąż jeszcze byliście w grze. Jak według ciebie utrudniła wam zadanie ta czerwona kartka Nemanji Maticia? Czy nie podcięła wam skrzydeł?

– Oczywiście przyjazd na ten obiekt i strzelenie jednego gola grając w jedenastu jest już wyzwaniem, a co dopiero w dziesięciu. Jednak za coś takiego nigdy nie należy się czerwona kartka. Według mnie to był jakiś absolutny żart. Otrzymał żółtą kartkę za swój pierwszy faul, potem prawie otrzymał drugi żółty kartonik za swój drugi faul, który nawet nie kwalifikował się na przewinienie. Zgodzę się, że za ten ostatni faul należała się Nemanji [Maticiowi] żółta kartka, ale nie za poprzednie. Daleko było do takich przewinień. Przy czym jak wiele razy rywale faulowali nas? Jak wiele razy powalano Daniela Jamesa, a w pierwszej połowie Jesse’ego Lingarda? Dla mnie…cóż, akurat takie zadałeś pierwsze pytanie i nie powinienem o tym najpierw mówić, ponieważ jestem naprawdę dumny z tych piłkarzy. Pokonali Manchester City dwukrotnie w ciągu ostatnich sześciu tygodni i to na ich terenie. Zaszliśmy daleko z tymi chłopcami, którzy dali z siebie absolutnie wszystko.

Przeczytaj także:  Wywiad z Fredem dla UOL Esporte: Premier League to najlepsza liga na świecie

Nie mieliście zbyt wielu okazji bramkowych w tym spotkaniu, ale mieliście okazję pod koniec meczu na gola z rzutu wolnego. Co o tym myślisz?

– Oczywiście chcieliśmy być w grze na pięć minut przed końcem i spróbować stworzyć sobie szansę na to, aby wcisnąć coś w samej końcówce. Zresztą trzeba mieć taki plan meczowy, gdy wychodzi się na boisko z dwubramkową stratą. Już raz taką odrobiliśmy. Gdy zdobyliśmy tego pierwszego gola, można było pomyśleć, że to jest ten moment. Niestety nie udało nam się tego zrealizować.

Wróciliście z dalekiej drogi po tej pierwszej połowie pierwszego meczu półfinałowego, zgadzasz się?

– Przeszliśmy daleką drogę, ale ci chłopcy dali z siebie absolutnie wszystko. Rozwinęli się. Uważam, że druga połowa pokazała, że pomimo tego, że nie stworzyliśmy sobie może jakichś bardzo klarownych sytuacji, to były momenty, w których to my na nich nacisnęliśmy. Były okresy, w których to oni cofnęli się głęboko do defensywy, co mnie cieszy.

Bruno Fernandes dołączy do waszej drużyny. Co takiego wniesie do waszej gry?

– Wiele. Miejmy nadzieję, że domkniemy wszystkie sprawy związane z tym transferem i potem będziemy mogli więcej porozmawiać na temat tego chłopaka.

WYWIAD OLE GUNNARA SOLSKJAERA PO MECZU REWANŻOWYM Z MAN CITY W CARABAO CUP DLA MUTV

Ole, to musi być dziwne wygrać tutaj ponownie, ale ostatecznie wyjechać stąd będąc rozczarowanym?

Przeczytaj także:  Solskjaer: chcemy zatrzymać Tahitha Chonga i Angela Gomesa

– Chłopcy włożyli w ten mecz fantastyczny wysiłek i dali z siebie absolutnie wszystko. Było odpowiednie nastawienie, charakter. W pierwszej połowie nie graliśmy wcale dobrze, ale gdy wyszliśmy na drugą część gry to uważam, że zaczęliśmy grać lepiej. Ponownie ich pokonaliśmy. Tutaj, na Etihad. Po raz drugi w ciągu około sześciu tygodni. Jeżeli spojrzeć wstecz o kilka miesięcy, to widać, że ci chłopcy znacząco dojrzeli przez ten czas. Jestem z nich dumny. To był wielki wysiłek z ich strony. Były też wspaniałe indywidualne występy niektórych piłkarzy. Jednak przede wszystkim był to wysiłek drużynowy.

Jest ktoś, na kogo byś szczególnie wskazał?

David [de Gea] pokazał po raz kolejny dlaczego jest najlepszym bramkarzem na świecie. Uważam, że należy wyróżnić także defensywę. Harry [Maguire] i Victor [Lindelof] byli doskonali. Młody Brandon [Williams] spisał się niewiarygodnie dobrze. Po raz kolejny. Z kolei Nemanja [Matić] był według mnie piłkarzem meczu.

Szkoda, że to właśnie on otrzymał tę czerwoną kartkę na kwadrans przed końcem spotkania.

– To ironiczne, prawda? Rywale przez cały czas nas faulowali, gdy chcieliśmy kontratakować. Tymczasem Nemanja [Matić] zarobił żółtą kartkę za swój pierwszy faul. To zagranie nie było nawet bliskie żółtej kartki. Przy drugiej sytuacji to już mogła być kartka. Tak naprawdę dostał żółtą kartkę za pierwszy faul, później odebrał piłkę Sergio Aguero, gdzie przewinienia nie było, ale sędzia odgwizdał faul i powiedział mu, że jeszcze jedno takie zagranie i wyleci z boiska. Niezależnie od tego Nemanja spisał się wyśmienicie. Jestem dumny z występu wszystkich.

Czy sądziłeś, że wasz plan na ten mecz działał? Oczywiście na tym obiekcie zawsze jest wiele pracy do wykonania, ale gdy strzeliliście tego pierwszego gola, to pomyślałeś, że to działa tak, jak sobie to zaplanowaliście?

Przeczytaj także:  Sytuacja kadrowa przed meczem z Watfordem

– Tak pomyślałem. Chcieliśmy dotrwać do ostatnich 10 czy 5 minut z szansą na to, aby móc jeszcze coś wcisnąć na przykład po rzucie wolny, stałym fragmencie gry czy jakimś kontrataku bądź dobrym zagraniu. W drugiej połowie nieco zepchnęliśmy ich do obrony. Myślę, że się głębiej cofnęli. Nie stworzyliśmy sobie może wielkich okazji, ale mieliśmy jakieś. Jeżeli taka drużyna jak Manchester City kończy mecz z ulgą, że udało się jej cię pokonać, to znaczy, że spisałeś się dobrze.

Pod koniec meczu mieliście rzut wolny, ale zabrakło wam takiej czystej okazji bramkowej w drugiej połowie.

– Dobrze budowaliśmy pressing. Znamy tych chłopaków. Są zmęczeni, niemal chodzą na kolanach, a i tak wyciskamy z nich niemal wszystko. Kolejny raz spisali się znakomicie.

Mówisz o zmęczeniu, ale przed przerwą zimową pozostał wam jeszcze jeden mecz do rozegrania. Wiem, że każdy potrzebuje tej przerwy, ale chyba znajdzie się jeszcze miejsce na ten jeden wysiłek?

– Bez obaw. Wiemy wszystko na temat Wolves, a oni wiedzą wszystko na nasz temat [śmiech]. Nie potrzebujemy więc zbyt wielu ćwiczeń na boisku, tylko trochę zabiegów regeneracyjnych i odpoczynku. Następnie będziemy mogli znowu ruszyć do gry.

Lada moment dołączyć do was może nowy zawodnik, co sprawi, że wszyscy dostaną zastrzyku pozytywnej energii przed przerwą zimową i potem powrotem do gry na ostatnią część sezonu, zgadzasz się?

– Chcemy po prostu już rozegrać ten następny mecz. Miejmy nadzieję, że zgarniemy w nim trzy punkty, a następnie będziemy się cieszyć przerwą.

Dyskusja