Julian Finney/Getty Images Europe

Shinji Kagawa przychodził do Manchesteru United z wielkimi nadziejami. Niestety kariera Japończyka na Old Trafford nie trwała zbyt długo, a dziś mimo niezbyt zaawansowanego wieku gra na zapleczu Primiera Division.

Historię Shinjiego Kagawy od czasu jego przyjścia do Manchesteru United przedstawił Andy Mitten w artykule dla South China Moring Post.

Artykuł Andy’ego Mittena dla South China Morning Post – treść oryginalna

Manchester United pokonał Norwich City 4:0 na Old Trafford, a ofensywny pomocnik rozegrał swój najlepszy mecz w barwach klubu. Fani United spojrzeli na niego i pomyśleli „dlatego właśnie zostałeś kupiony”, a 22-latek był wyraźnie zachwycony – ale nie było to w ostatnim czasie, tylko siedem lat temu.

Piłkarz z numerem 26 wciąż gra, ale nie ma go już w United. Shinji Kagawa ma 30 lat i występuje na drugim szczeblu rozgrywek w Hiszpanii, w Realu Saragossa. „Lubimy go tutaj” – mówi fan Saragossy Gabriel i jego syn Gabriel junior. Ale w jaki sposób piłkarz, którego transfer tak ekscytował fanów United skończył z piłką nożną na najwyższym poziomie w stosunkowo młodym wieku?

Kagawie zabrakło szczęścia. Kiedy dołączył do United z Borussii Dortmund w 2012 roku, wydawał się być idealnym transferem. Był młody, wartościowy, dużo strzelał i asystował w topowej lidze w wielkim klubie.

Obiecujący menedżer Jurgen Klopp sprawił, że stał się centralnym punktem swojej drużyny, a piłkarscy hipsterzy kiwali głowami, podczas gdy batalion japońskich dziennikarzy zjeżdżał na każdy mecz i konferencję prasową United. Wielu z nich robi to samo teraz w przypadku Takumi Minamino w Liverpoolu.

Kagawa w wyjściowym składzie wystąpił 22 razy i strzelił sześć goli w sezonie 2012-13, stając się pierwszym Japończykiem, który wygrał Premier League.

A potem odszedł Sir Alex Ferguson. Kagawa był graczem meczu w ostatnim spotkaniu Fergusona na Old Trafford, ale przed przyjściem do klubu nie miał pojęcia, że menedżer zamierza odejść. Ferguson powiedział: „Mam nadzieję, że nie zawiodłem niektórych z was, ponieważ mogliście do nas dołączyć, myśląc, że zostanę. Powiedzieliśmy, np. Robinowi van Persiemu i Shinjiemu Kagawie, że nie wybieram się na emeryturę.”

Mimo to oczekiwano, że Kagawa będzie gwiazdą Davida Moyesa, po sezonie w którym się zaaklimatyzował. Pracował nad tym, aby być silnym fizycznie. Poza boiskiem zauważono, że pije angielską herbatę i dłużej niż jakikolwiek gracz rozmawia z fanami. Ale tak się nie stało. Zagrał dobre 15 minut w wyjazdowym meczu z Realem Sociedad, w kraju w którym zawsze chciał grać, ale to nie wystarczyło by ugruntować swoją pozycję w United.

– Shinji Kagawa jest jednym z najlepszych graczy na świecie, a teraz gra 20 minut na lewym skrzydle w Manchesterze United. Serce mi pęka. Naprawdę mam łzy w oczach – powiedział Klopp.

– Środek pomocy to najlepsze miejsce dla Shinjiego . Jest ofensywnym pomocnikiem, z jednym z najlepszych instynktów strzeleckich jakie widziałem. Ale dla większości Japończyków Manchester United znaczy więcej niż Dortmund.

Kagawa jednocześnie był i nie był w drużynie United. Grał nie na swojej pozycji, przez co jego pewność siebie naturalnie ucierpiała.

– Shinji próbował wzmocnić się fizycznie, aby przystosować się do angielskiej piłki- wyjaśnia Kosuke Tajima, japoński dziennikarz piłkarski- Styl gry Moyesa wymagał bardziej fizycznego przygotowania. Myślę, że przez to stracił trochę szybkości, co było jego mocną stroną. Następnie jego występy były co najwyżej przeciętne.

Kagawa zagrał w Anglii 46 razy, wszystkie sześć bramek strzelając w pierwszym sezonie, po czym po dwóch latach wrócił do Dortmundu. Zagrał tam więcej spotkań niż podczas pierwszego pobytu, ale nie był już gwiazdą drużyny. To nie jego wina, że Dortmund zmieniał trenerów częściej niż Manchester United. Jeden z nich, Lucien Favre, wolał Marco Reusa w centralnym miejscu boiska.

Sfrustrowany, rozpoczęciem tylko czterech meczów na początku ubiegłego sezonu, przeniósł się do Besiktasu, a następnie dołączył do Saragossy podpisując dwuletni kontrakt. Było kilka powodów takiego ruchu. Po pierwsze, zawsze chciał grać w Hiszpanii, ale hiszpańskie kluby mogą wystawiać tylko trzech piłkarzy spoza Europy. Kluby, które stać na Kagawę takie jak Sevilla czy Betis, były już obsadzone. Poza tym Kagawa chciał grać co tydzień, a nie być tylko częścią szerokiego składu.

Saragossa była zainteresowana. Ander Herrera, kolega Kagawy z United jest wielkim fanem Saragossy, „sprzedał” miasto i klub Japończykowi.

Saragossa jest piątym co do wielkości miastem w Hiszpanii, a Real Saragossa zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli wszechczasów hiszpańskiej ligi, mimo, że od 2013 roku nie gra w Primiera Division. Zajmują trzecie miejsce w tabeli z kilkoma utalentowanymi wychowankami i dobrze sobie radzą pod wodzą Victora Fernandeza, legendarnego trenera, dla którego jest to już czwarty pobyt w tym klubie.

– Nazwisko Kagawy może podnieść naszą reputację i sprowadzić do naszego pięknego miasta turystów z Japonii. Ma doświadczenie, może pomóc młodszym graczom – mówi Gabriel z synem.

97-krotny reprezentant Japonii zaczął dobrze sezon, ale potem przestał być tak ważną postacią.

– Grał trochę zbyt indywidualnie – zgodzili się ojciec i syn.

Ostatnio grał nieźle, jego szybkie tempo myślenia było oczywiste, jego precyzja w podaniach również. Szukał miejsca, chciał piłkę, dobrze się z nią czuł. Jego marzenie aby wrócić w tym sezonie z Realem Saragossa na szczyt jest wciąż aktualne.

 

Dyskusja