Getty Images

Dziennikarz “The Times”, Paul Hirst, w swoim artykule przyjrzał się bliżej jednemu z najbardziej obiecujących zawodników grających obecnie w Akademii Manchesteru United, Hannibalowi Mejbriemu. Francuz na Old Trafford jest od zeszłego lata i już zdążył zebrać bardzo pochlebne recenzje.

Artykuł Paula Hirsta z “The Times” – treść oryginalna

Większość informacji na temat transferów Manchesteru United ubiegłego lata, dotyczy trzech głównych transakcji o wartości wielu milionów funtów, ale to nie wszystko.

Harry Maguire, Aaraon Wan-Bissaka i Daniel James nie byli jedynymi, którzy dołączyli do drużyny „Czerwonych Diabłów”. Był też mało znany Francuz Hannibal Mejbri. Pomimo 16 lat, Mejbri był tak wysoko oceniany, że klub z Old Trafford musiał zapłacić 10 milionów euro, aby ściągnąć nastolatka w sierpniu ubiegłego roku z AS Monaco. Połowę kwoty Manchester United zapłacił od razu, a reszta została rozłożona na raty.

To, że Jorge Mendes, super agent, którego klientem jest m.in. Cristiano Ronaldo, przyleciał do Manchesteru aby pośredniczyć w całej transakcji, pokazało znaczenie tego transferu. Barcelona, Paris Saint-Germain i Tottenham Hotspur również byli zainteresowani Mejbrim, który po podpisaniu kontraktu, mówił o naśladowaniu wielkich Francuzów, którzy grali na Old Trafford.

– Jest oczywiście Pogba. Jeśli chodzi o starszych, Cantona. Kiedy pojechałem do Manchesteru ludzie mówili mi tylko o nim.

Posiadanie tak wzniosłych ambicji jest oczywiście godne podziwu, ale słowa niewiele znaczą, jeśli nie prezentujesz się odpowiednio na boisku. Mejbri wykazuje jednak oznaki, że to był dobry interes.

W minioną środę wieczorem kapitan i rozgrywający drużyny do lat 18 przeszedł najtrudniejszy test fizyczny i psychologiczny, gdy „Czerwone Diabły” pokonały 1:0 Leeds United w piątej rundzie FA Youth Cup na Old Trafford. Na meczu pojawiło się 4 263 kibiców, z czego 1 400 stanowili fani Leeds.

Delikatna sylwetka Mejbri’ego sprawia, że jest łatwym celem dla tych, którzy są bardziej rozwinięci fizycznie w jego grupie wiekowej, a jego długie afro włosy czasem są powodem drwin ze strony fanów drużyn przeciwnych. Zwykle nie stanowi to problemu, gdy gra przed mała publicznością w Leigh Sports Village lub w Carrington, ale biorąc pod uwagę, że była to pierwsza wizyta Leeds na Old Trafford od dekady, fani gości śpiewali głośnio i od początku wzięli sobie na cel Francuza.

Dwukrotnie w ciągu pierwszych dziesięciu minut, Mejbri, obecnie 17-latek, upadł po solidnych starciach z Niklausem Hauglandem, któremu Francuz założył siatkę i Charliem Cresswellem. Fani Leeds oskarżyli Mejbriego o „aktorzenie” i wyśmiewali go, porównując do postaci z Simpsonów, znanej z bujnej czupryny. Śpiewali, że „Sideshow Bob to cholerne gówno.”

Mejbri nie był jedynym talentem, który się pokazał w tym meczu z dobrej strony. Teden Mengi, środkowy obrońca, był znakomity, podobnie jak pomocnik Mark Helm i strzelec bramki Dillon Hoogwerf, ale to Mejbri najlepiej czuł się z piłką.

Francuz, którego rodzice przyjechali wraz z nim z Monako zeszłego lata, grał za Hoogwerfem, któremu kreował sytuacje bramkowe. Balans Mejbri’ego był wyjątkowy, podobnie jak jego podania.

– Ma dobrą opinię – powiedział Neil Ryan, trener Manchesteru United U-18. – Jest dobrym graczem, ma miły charakter, bardzo ciężko pracuje  i jak każdy młody chłopak w klubie, wciąż się uczy. Widzimy kilka naprawdę dobrych rzeczy w jego grze.

Młodzież „Czerwonych Diabłów” jest uczona, aby nie wdawać się w utarczki z kibicami i zawodnikami drużyn przeciwnych. Mejbri ma jeszcze sporo do nadrobienia w tym zakresie. W pewnym momencie prowokował fanów Leeds w narożniku, a po meczu wyśmiał ich, zamieszczając zdjęcie Sideshow Boba na swoim profilu na Instagramie.

– Jest utalentowanym chłopakiem i jak wszyscy dobrzy gracze, będzie atakowany przez przeciwników – mówił dalej Neil Ryan, syn byłego asystenta w United Jimmy’ego Ryana. – Tego musi się nauczyć, jak ukierunkować i skoncentrować swoją energię, aby nie dać się w to wciągnąć. Myślałem, że robił to dobrze.

Ole Gunnar Solskjaer, menedżer „Czerwonych Diabłów”, był na meczu w którym Leeds grało w dziesiątkę po czerwonej kartce Henriego Kumwendy. Norweg wiąże duże nadzieje z Mejbrim i innymi piłkarzami poniżej osiemnastego roku życia.

Zdjęcie
Źródło: MUTV

Drużyna Neila Ryana zmierzy się w ćwierćfinale FA Youth Cup z Wigan Athletic, w którym występuje syn Jamiego Carraghera, James. Ryan ma nadzieję, że mecz, który musi zostać rozegrany przed końcem miesiąca, zostanie rozegrany na Old Trafford, a nie w Leigh, czyli na boisku ligi rugby, gdzie gra drużyna U-23, łatwo zrozumieć dlaczego.

Doświadczenie związane z wyjściem na murawę Old Trafford jest bardzo cenne w rozwoju zawodników, zwłaszcza jeśli fanów kibiców gości jest tylu jak tych z Leeds.

– To dla nas nowość, być na Old Trafford z tłumem fanów, to dobre doświadczenie – powiedział Reece Devine, 18-letni obrońca Manchesteru United.

Obecny zespół młodych „Czerwonych Diabłów” zmierza ścieżką wydeptaną przez największych zawodników klubu od słynnych „dzieciaków Busby’ego” do „klasy 92”. To młodzieżowe trofeum klub z Old Trafford zdobył ostatni raz dziewięć lat temu, kiedy Paul Pogba, Jesse Lingard i Ravel Morrison pokonali zespół Sheffield United, w którym występował Harry Maguire.

United last won the youth cup when Lingard, Pogba and Morrison were in the side
Źródło: JOHN PETERS/GETTY IMAGES

W każdej z dziesięciu drużyn Manchesteru United, które wygrały FA Youth Cup był co najmniej jeden zawodnik, który zagrał 50 razy w pierwszej drużynie. Dziewięcioletni okres posuchy jest dla niektórych niepokojący, zwłaszcza że Chelsea brakuje tylko jednego zwycięstwa do rekordowego wyniku United. Jednak eksperci podkreślają, że obecnie w pierwszej drużynie są tacy piłkarze jak: Marcus Rashford, Jesse Lingard, Paul Pogba, Scott McTominay, Mason Greenwood i Brandon Williams, którzy przeszli przez klubową Akademię.

– Wielu piłkarzy wygrywało tutaj i ja chcę pójść w ich ślady – powiedział Mejbri.

Dyskusja