Getty Images

Jak podaje stacja ESPN, powołując się na swoje źródła, Manchester United miał przekazać swojemu nowemu tymczasowemu nabytkowi, Odionowi Ighalo, aby ten póki co trzymał się z dala od ośrodka treningowego “Czerwonych Diabłów” w Carringhton.

Ma to być spowodowane środkami ostrożności związanymi z szerzącą się na świecie epidemią koronawirusa, który zaatakował głównie Chiny, gdzie jeszcze do niedawna przebywał Nigeryjczyk, będący na co dzień zawodnikiem Shanghai Shenhua.

30-letni napastnik nie poleciał razem z resztą drużyny “Czerwonych Diabłów” na obóz treningowy do hiszpańskiej Marbelli, bo jak potwierdził Ole Gunnar Solskajer, istniały pewne obawy co do jego możliwości opuszczania Wysp Brytyjskich i następnie powrotu na nie z powodu wzmożonych kontroli związanych z koronawirusem i historią zawodnika z niedawnym pobytem w Chinach, gdzie swoje źródło ma ta groźna choroba, która zabiła już ponad 1100 osób.

Ighalo ostatecznie pozostał w Manchesterze i trenuje indywidualnie w National Taekwondo Centre, w sąsiedztwie Etihad Stadium, obiektu należącego do Manchesteru City.

Nigeryjczyk został wypożyczony do klubu z Old Trafford w ostatni dzień stycznia i przybył do Manchesteru z Chin 1 lutego. Zawodnik został poddany 14-dniowemu okresowi inkubacji, który minie w nadchodzący piątek. Powyższe rewelacje potwierdził także dziennik “The Times”.

Zdjęcie
Źródło: The Times

Pierwsza drużyna Manchesteru United powróci ze słonecznej Marbelii do Manchesteru w piątek rano. Ighalo z kolei powinien spotkać się z nowymi kolegami w Carrington na pierwszym wspólnym treningu w nadchodzący weekend. Następnie Nigeryjczyk uda się wraz z resztą drużyny do Londynu, gdzie “Czerwone Diabły” podejmą w przyszły poniedziałek ekipę Chelsea.

Przeczytaj także:  Solskjaer dla MUTV przed meczem z Club Brugge: dokonamy zmian w składzie

Dyskusja