The Athletic: Man Utd powalczy z Borussią Dortmund o Jude’a Bellinghama

The Athletic Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

W minioną środę niemiecki „Sport Bild” podał, że Borussia Dortmund przyklepała letni transfer 16-letniego pomocnika Birmingham City, Jude’a Bellinghama. Sewis The Athletic potwierdza, że Niemcy znajdują się w zaawansowanej fazie rozmów ws. młodego Anglika, ale dodaje że o nastolatka wciąż walczy także Manchester United.

Jak podaje The Athletic, Manchester United cały czas negocjuje z Birmingham City transfer Jude’a Bellinghama. Przedstawiciele „Czerwonych Diabłów” usilnie starają się przekonać 16-latka, że transfer na Old Trafford jest lepszym rozwiązaniem niż przenosiny na Westfalenstadion. Kilka tygodni temu z podobnej zachęty nie skorzystał Erling Braut Haaland, który ostatecznie wybrał Borussię Dortmund.

Serwis The Athletic przekazuje dalej, że ekipa z Niemiec uzgodniła już z Birmingham potencjalną kwotę transferu 16-latka, a także jego przyszłe zarobki. Wiele źródeł podaje, że Borussia Dortmund jest faworytem w wyścigu o podpis pod kontraktem Bellinghama, ponieważ uważa się, że ojciec piłkarza, Mark, od dawna doradza synowi przenosiny do Bundesligi.

Przy czym cały czas nie można wykluczyć jeszcze potencjalnych przenosin rewelacyjnie spisującego się pomocnika z Championship do Manchesteru United. Nad tym transferem cały czas mają pracować wiceprezes wykonawczy klubu z Old Trafford, Ed Woodward, a także szef rozwoju korporacyjnego „Czerwonych Diabłów”, Matt Judge. United odmówiło komentarza w tej sprawie.

Birmingham ma być otwarte na sprzedaż swojego nastoletniego diamentu piłkarskiego, aby w ten sposób uporać się z problemami finansowymi po tym, jak drużynie tej odjęto dziewięć punktów za nieprzestrzeganie zasad rentowności w poprzednim sezonie. Przy czym „The Blues” chcą za swojego pomocnika 25 milionów funtów. Zdaniem źródeł właśnie na tę kwotę ma opiewać porozumienie z Borussią Dortmund, które nie uwzględnia dodatkowych płatności po spełnieniu poszczególnych warunków.

Dany klub mógłby zapłacić za niego 50 milionów funtów, a i tak dokonałby dobrego interesu. Wielu uważa, że po pewnym czasie ten zawodnik będzie wart 100 milionów funtów – mówi jedno ze źródeł.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Bellingham jest obecnie związany z Birmingham jedynie umową stypendialną, ale jest zrozumiałe, że już wcześniej podpisano z nastolatkiem przedwstępną umowę ws. profesjonalnego kontraktu, który wejdzie w życie, gdy skończy 17 lat, co nastąpi 29 czerwca bieżącego roku.

Gdyby jednak mimo to zawodnik ten zdecydował się odejść będąc wciąż na umowie stypendialnej – zawodnicy w wieku 16 lat mają zgodę na przenosiny za granicę do klubów z krajów Unii Europejskiej – to rekompensata dla Birmingham byłaby znacznie niższa niż oczekiwana opłata za transfer piłkarza. W takich przypadkach rekompensata za wyszkolenie, zgodnie z zasadami FIFA, mogłaby wynieść jedynie 190 tysięcy funtów.

Swego czasu Jadon Sancho w wieku 17 lat przeniósł się z Manchesteru City do Borussii Dortmund za 8 milionów funtów po tym, jak oba kluby doszły do porozumienia, a dziś jest wart co najmniej dziesięć razy tyle.

Jednak rodzina Bellinghama ma czuć się zobowiązana wobec Birmingham w związku z tym, jaką pracę ten klub wykonał z pomocnikiem na przestrzeni różnych grup wiekowych. Do tego ojciec Jude’a, Mark, pozostaje w bliskich koleżeńskich relacjach z Kristjaanem Speakmanem, który w zeszłe lato został awansowany z menedżera klubowej akademii na w zasadzie dyrektora technicznego klubu. Stąd decyzja, że klubowi należy się odpowiednie wynagrodzenie za swoją pracę. Zresztą Speakman od lat wspominał o umiejętnościach Bellinghama kolejnym menedżerom Birmingham.

W takich okolicznościach Birmingham ma czuć się usatysfakcjonowane z ustanej umowy i pozwala piłkarzowi na rozmowy z innymi drużynami. Prawdą jest też, że wiele czołowych drużyn obserwuje Bellinghama, włączając w to Manchester City. Menedżer „The Blues”, Pep Clotet, przy okazji jednego z meczów przyznał, że „przygląda mu się pół Europy”.

Jeden z trenerów z Football League powiedział The Athletic, że swego czasu występ 14-letniego Bellinghama przeciwko Manchesterowi United w Altrincham, odbił się szerokim echem w północnym-zachodzie Anglii. – Był w tamtym meczu tak dobry, że gdybym pracował dla United, to nie pozwoliłbym mu opuścić boiska tamtej nocy bez podpisania z nim umowy – mówił wspomniany trener.

Manchester United dołączył nazwisko Bellinghama do comiesięcznej listy skautingu w sierpniu 2017 roku. Teraz klub z Old Trafford ma znajdować się w ostateczne fazie prób przekonania zawodnika do transferu. Mimo że Borussia Dortmund miała przedstawić Bellinghamowi bardzo atrakcyjną propozycję – tak samo jak zrobili to w przypadku Haalanda – i prywatnie są pewni, że zabezpieczyli sobie przyszłość nastolatka, to poza Niemcami istnieje przeczucie, że sprawa jego transferu na Westfalenstadion nie jest jeszcze  do końca zamknięta.

Jeden z mocno szanowanych agentów przyznał: – Borussia Dortmund ma dobrą reputację w kwestii rozwijania młodzieży, gdzie Sancho jest wiodącym przykładem dla dzieciaków z Wysp Brytyjskich. Jednak w przypadku United jest podobnie. Jeżeli spojrzeć teraz na ich skład, to jest tam z wychowanków Marcus Rashford, Scott McTominay, Jesse Lingard czy Paul Pogba – pomimo tego, że wcześniej odszedł, a dopiero potem wrócił do klubu.

Do tego wypromowanie do pierwszej drużyny United w tym sezonie Masona Greenwooda i Brandona Williamsa udowadnia Bellinghamowi, że ma szansę otrzymać tam możliwość gry w meczach pierwszej drużyny. Z kolei jeżeli jego ambicją jest zostanie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, to United mogą wskazać na przykład Cristiano Ronaldo.

Borussia Dortmund oczywiście także może zaoferować mu regularną grę na poziomie seniorskim, ale pod względem jakości i poziomu Bundesliga nie ma nawet porównania do Premier League. Anglia też nieustannie ma coraz więcej swoich reprezentantów w późniejszych fazach Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Jeżeli więc chciałby mieć potem status supergwiazdy, to musiałby grać w Premier League lub La Liga.

Z drugiej strony, ekipa z Dortmundu od lat obserwuje Bellinghama i istnieje pogląd, że niemiecki klub – który także odmówił w tej sprawie komentarza – może zaoferować Bellinghamowi okazję przejścia tej samej drogi, którą teraz kroczy Jadon Sancho. Swego czasu prawoskrzydłowy odrzucił propozycję profesjonalnego kontraktu ze strony Manchesteru City, wartego więcej niż 30 tysięcy funtów tygodniowo, aby dołączyć prawie trzy lata temu do Borussii. Przez ten czas Anglik stał się kluczowym piłkarzem zarówno w drużynie prowadzonej przez Luciena Favre’a, jak i w dorosłej reprezentacji Anglii.

Po pierwszym imponującym sezonie Bellinghama w Birmingham, w którym jak dotąd rozpoczął w lidze 24 spotkania, grając na różnych pozycjach i strzelając przy tym cztery gole, w Borussii mają uważać, że zawodnik ten jest gotowy od razu do gry w pierwszej drużynie.

Źródła sugerują, że jeżeli umowa Bellinghama z niemieckim klubem zostanie sfinalizowana, to w Dortmundzie będą preferowali ustawianie tego zawodnika szerzej, gdzie trener będzie mógł najbardziej skorzystać z jego atletycznych zdolności. Jednak biorąc też pod uwagę niepewną przyszłość w drużynie Mahmouda Dahouda i Thomasa Delaneya, którzy zmierzają do końca przedostatniego roku swoich kontraktów, jest prawdopodobieństwo, że niebawem pojawi się miejsce dla Bellinghama także w środku pomocy.

Bellingham może także zaliczyć awans na arenie międzynarodowej w najbliższe lato. Jest gwiazdą na szczeblu młodzieżowym w swoim kraju, od momentu swojego debiutu w drużynie Anglii U-15 w grudniu 2016 roku, kiedy to miał 13 lat i grał w roczniku o rok starszym.

Czuliśmy, że Jude oraz dwóch lub trzech innych chłopców, mają naprawdę wielką przyszłość, z szansami na grę w seniorskiej reprezentacji – mówił Daniel Dodds w rozmowie z The Athletic w zeszłym roku, wówczas menedżer ds. talentów przy FA w kadrach od U-15 do U-17. – Czuliśmy, że zamiast czekać kolejny rok, lepiej będzie ich wrzucić do tej drużyny rok szybciej, aby mogli się zaaklimatyzować i poczuć wcześniej DNA gry w kadrze Anglii.

Od tamtego czasu Bellingham przedostawał się przez kolejne szczeble młodzieżowe w kadrze Anglii i ostatnio jest kapitanem drużyny U-17. Początkowo grał na pozycji nr 10, ale później został przeniesiony nieco głębiej do pomocy, aby umożliwić mu nadzorowanie gry przed nim, biorąc pod uwagę jego inteligencję taktyczną i zasięg podań.

We wrześniu 2019 roku Bellingham był integralną częścią zwycięskiego składu Anglii U-17 w turnieju towarzyskim Syrenka Cup, gdzie kadra „Trzech Lwów” pokonała rówieśników z Finlandii i Austrii oraz zremisowała z gospodarzami, Polską. Kadra U-17 Anglii ma też nadzieję na udział w młodzieżowych mistrzostwach Europy U-17, które zostaną rozegrane w Estonii na przełomie maja i czerwca tego roku. Najpierw jednak, pod koniec tego miesiąca, Bellingham i spółka będą musieli przejść przez mecze kwalifikacyjne z Gruzją, Rumunią i Belgią.

W FA trwają jednak dyskusje nad wypromowaniem Bellinghama jeszcze wyżej w kadrze Anglii. The Athletic dowiedział się, że selekcjoner kadry Anglii U-21, Aidy Boothroyd, oraz jego asystent, Lee Carsley, w ostatnich tygodniach regularnie oglądali 16-latka w akcji w meczach Birmingham. Tak samo zresztą jak trener kadry U-20, Paul Simpson.

W czerwcu we Francji odbywa się coroczny turniej w Toulonie, w którym mogą wziąć udział zawodnicy urodzeni pomiędzy 1 stycznia 1997 r. a 31 grudnia 2001 roku. W lipcu są również Mistrzostwa Europy U-19 w Irlandii Północnej. Nie podjęto jeszcze decyzji, w jakiej grupie wiekowej miałby grać Bellingham, ale FA rutynowo omawia te kwestie z graczem i jego klubem, biorąc pod uwagę terminarz gier i to, co będzie dla zawodnika najlepszym rozwiązaniem.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze