The Athletic: jakie są szanse na powrót Premier League 30 kwietnia?

Źródło:The Athletic

Laurie Withwell oraz David Ornstein, dziennikarze The Athletic, odpowiedzieli na najważniejsze pytania fanów związane z zawieszeniem Premier League. Planowana data powrotu angielskiej ekstraklasy na ten moment przypada na 30 kwietnia, ale mało prawdopodobne jest, aby piłkarze faktycznie wrócili do gry w tym terminie. 

Artykuł Lauriego Whitwella i Davida Ornsteina dla The Athletic – treść oryginalna.
Publikacja artykułu nastąpiła 21 marca 2020 roku

Skoro dwudziestu przedstawicieli wszystkich klubów Premier League wzięło udział w czwartkowej, telefonicznej konferencji zwołanej w Brunel Building w Paddington w Londynie, cel obrad był jasny: ponowna ocena decyzji o przełożeniu angielskiego futbolu w związku z rosnącą pandemią koronawirusa.

Dyrektorzy nie widzieli siebie nawzajem. Widoczna była tylko lista obecnych nazwisk, która trafiła na ekran komputera każdej osoby w kraju. Nie przeszkodziło to jednak w intensywnym dialogu na temat wielu kwestii, które spowodował obecny kryzys.

Dla tych, którzy nabrali podejrzeń, spotkanie mogło być przesiąknięte stronnictwem, lecz zamiast tego, kiedy Claudia Arney – tymczasowa przewodnicząca Premier League – zakończyła dyskusję, wszystkie kluby jednogłośnie zadecydowały o tym, że dalsze zawieszenie będzie trwało do 30 kwietnia, a ponadto, pojawił się przekaz, że każdy jest chętny do ukończenia sezonu 2019/2020.

W debacie poruszono także inne sprawy, a dzięki wglądowi w rozmowy i zapoznaniu się z ich tonem, The Athletic może odpowiedzieć na pytania kibiców na temat tego, jak i kiedy piłka nożna w Anglii wróci do akcji.

Jakie są szansę na powrót Premier League 30 kwietnia?

Źródła podają, że w sali obrad panowała zgoda, że obecna data prawdopodobnie nie będzie oznaczała powrotu rozgrywek Premier League. Ów termin miał być wyłącznie linią, która wyznaczy klubom pewnego rodzaju ścieżkę. Do 30 kwietnia jest pozornie daleko, dlatego można założyć prowizoryczne plany.

– Możemy teraz dać piłkarzom 3 tygodnie wolnego. Jeśli ustalilibyśmy datę na tydzień wcześniej, doszłoby do chaosu.

– Z drugiej strony, nie ma sensu przesuwać terminu zbyt daleko – powiedzmy na 30 maja. Mogłoby się wtedy okazać, że możemy grać wcześniej w tak ponurych warunkach jak teraz – powiedział jeden z przedstawicieli klubu.

Kolejny z dyrektorów miał wrażenie, że Premier League “zrobi wszystko”, aby wznowić rozgrywki piłkarskie do końca maja, nawet jeżeli miałoby to oznaczać granie za zamkniętymi drzwiami – choć, co ciekawe, kwestia grania przy pustych trybunach, nie była wyjątkowo poruszana. Prywatnie wiele klubów akceptuje fakt, że w tych niecodziennych czasach, konieczne są drastyczne środki.

Przeczytaj także:  Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Leicester: trzecie miejsce jest olbrzymim osiągnięciem dla nas wszystkich

Co to opóźnienie będzie oznaczało dla losów przyszłego sezonu?

Takie informacje będą dostępne dopiero po zapoznaniu się z pełnymi skutkami koronawirusa. Decydenci spekulowali na temat kondycji i doszli do wniosku, że piłkarze będą potrzebowali dwóch tygodni przerwy między kampaniami ze względu na obecny, nieoczekiwany wolny czas, a nie sześciu tygodni tak, jak ma to zazwyczaj miejsce latem.

Wtedy ludzie musieliby szybciej się ze sobą dogadać, bez względu na to, jak zakończyły się dla nich sezony – dobrze czy źle. Jedyny problem dotyczyłby rynku transferowego i tego, czy kluby zdecydowałyby się na okrojone okno.

Przeczytaj także:  Sytuacja kadrowa przed meczem Man Utd vs. Leicester City

Czy na spotkaniu omawiano kwestię letniego okna transferowego?

Owszem, ponieważ wielu przedstawicieli jest świadomych szczególnych przypadków, które mogłyby sprawić problem, jeżeli nie podjęto by tematu. Piłkarze w swoich kontraktach często mają zawartą klauzulę przedłużenia umowy, która musi zostać aktywowana do określonego terminu, zazwyczaj do połowy maja. Niektóre kluby nie byłyby w stanie jej wykorzystać, nie zdając sobie sprawy, w jakiej lidze zagrają w przyszłym sezonie i jaki budżet będą mieli do dyspozycji.

Następne spotkanie odbędzie się za trzy tygodnie. Okres przerwy ma pozwolić na dyskusje na temat podobnych szczegółów. Podczas spotkania zaproponowano, aby termin wykorzystania klauzuli został przesunięty, by skorelować to z przełożeniem kalendarza piłkarskiego – o ile Zawodowy Związek Piłkarzy (PFA) się na to zgodzi.

– Wszyscy rozumieją, że musi być to oparte na zdrowym rozsądku. Moglibyśmy modyfikować nasze umowy i sprawić, by maj i czerwiec zmieniły się w lipiec i sierpień. Oczywiście każda ze stron musiałaby wyrazić zgodę. Wydawało się, że jesteśmy po tej samej stronie. Koronawirus dotknie nas wszystkich, w taki lub inny sposób. Dopóki nowe zasady nie przyniosą komuś korzyści, uważam że każdy postąpi rozsądnie – zdradziło jedno ze źródeł.

Czy obecny sezon Premier League może jeszcze zostać uznany jako nieważny?

Przeczytaj także:  Gary Neville: kilka miesięcy temu Solskjaer chciałby być w takiej sytuacji jak teraz

Podczas konferencji telefonicznej pojawił się wspólny przekaz – sezon 2019/2020 musi zostać dokończony.

Ed Woodward, wiceszef Manchesteru United, był jednym z najbardziej zdecydowanych w tej kwestii. Woodward, opisywany jako “uczciwy” w swoich szerszych wypowiedziach, stanowczo zaznaczył, że nawet jeśli sezon ma trwać do września lub października, to powinien zostać dograny. Nikt nie wyrażał chęci odebrania tytułu Liverpoolowi, jak niektórzy złośliwie proponują.

Wszyscy, którzy rozmawiali, zjednoczyli się ze sobą. Niedokończenie sezonu wiązać się będzie z ogromną karą finansową. Władzom klubów przekazano, że nadawcy telewizyjni – Sky Sports oraz BT Sport – żądają 762 milionów funtów, jeśli kampania nie zostanie dograna. Za te pieniądze mieliby pokryć koszty związane z meczami, które miały zostać pokazane w telewizji. Niedogranie sezonu naruszyłoby kontrakt.

Istnieje perspektywa negocjacji w sprawie tej wyceny, biorąc pod uwagę znaczenie Premier League dla obu tych kanałów. Obawa wystarczy jednak do osiągnięcia konsensusu.

– Zjednoczyliśmy się we wspólnej sprawie, którą należy rozwiązać. Pieniądze były główną motywacją – przyznało źródło.

Nie chodzi jednak o chciwość.

– Ostatecznie jesteśmy tylko firmami, które osiągają małe zyski. Jeżeli przypływ pieniędzy wyschnie, nie będziemy różnili się niczym od grup hotelarskich czy czegoś innego. Jeśli nie zaprezentujemy show, nie dostaniemy wypłaty. Gdy nie dokończymy sezonu, czeka nas olbrzymi problem.

– Nie chodzi wyłącznie o pieniądze z praw telewizyjnych. Po tym wszystkim sponsorzy również nie wypłacą nam środków ze względu na nieobecność w telewizji. Stracimy także sumę z wejściówek, która w pewnych klubach sięga 5 lub 6 milionów funtów – powiedział jeden z dyrektorów klubu.

– Utrata takich pieniędzy nie odbije się tylko na piłkarzach, ale także na recepcjonistach czy personelu stołówki. Są ludzie, którzy stają w obliczu zwolnień. Podwykonawcy, cukiernicy, ludzie, którzy polegają na klubie, aby dbać o swój biznes. To ich będą dotyczyły pierwsze cięcia, gdy nie masz dochodu.

– Gdyby ktoś poprosił mnie o obniżkę wynagrodzenia w tych okolicznościach, zrobiłbym to jutro. Jeżeli oznaczałoby to utrzymanie mnie i innych ludzi w pracy, dlaczego miałbym tego nie zrobić? Ludzie muszą zrozumieć, że duże kluby mają również spore wydatki. Nie mówimy o setkach tysięcy, ale setkach milionów. Mogą nas czekać katastrofalne efekty – dodał inny.

Przeczytaj także:  Bruno Fernandes: Jesse Lingard zasłużył na tego gola ze względu na krytykę, jaka na niego spadała
Przeczytaj także:  Zapowiedź: Leicester City - Manchester United

Czy jakieś kluby zaproponowały alternatywną opcję?

Karren Brady, dyrektor wykonawczy West Hamu i Paul Barber, odpowiednik w Brighton, zakomunikowali że mają wątpliwości co do dokończenia sezonu, ponieważ skala kryzysu nie jest jeszcze znana.

Jeżeli z przyczyn humanitarnych futbol nie zostanie wznowiony do lipca lub później, perspektywa dokończenia pozostałych dziewięciu kolejek i rozpoczęcia nowej kampanii, byłaby wątpliwa.

Brady w swojej kolumnie w “The Sun” napisała, że “jedyną słuszną i rozsądną decyzją byłoby ogłoszenie sezonu jako nieważny”. To zaprosiłoby jednak kluby z Championship, które walczą o awans do walk na drodze prawnej – zwłaszcza Leeds United i West Brom.

Podczas rozmowy nie wspominano o pozycjach w tabeli ligowej. “Ego zostało zostawione za drzwiami.” Jasne jest, że jakakolwiek próba relegacji klubów znajdujących się obecnie w strefie spadkowej (Norwich City, Aston Villa, Bournemouth) miałaby swój finał na sali sądowej.

Czy chodziło wyłącznie o pieniądze?

Nie. Poruszono także kwestię odpowiedzialności klubów wobec fanów i społeczeństwa w tych trudnych czasach.

– Piłka nożna to uwolnienie od zmartwień. Ludzie będą się nudzić i wariować. Powtórki mogą okazać się dobre dla samopoczucia psychicznego – sugerowało źródło.

Gary Neville zasugerował, że można zorganizować festiwal futbolu i skomasować wszystkich graczy w jednym miejscu, grając dziewięć dni z rzędu, kiedy okaże się to bezpieczne. Czy jest to wykonalne?

– To byłoby coś spektakularnego. Piłka nożna może dać krajowi radość i nadzieję, kiedy w końcu zażegnamy kryzys – mówił Gary Neville.

Dobrze poinformowane źródła podają, że w rzeczywistości byłoby to ekstremalnie nieprawdopodobne. Gary Neville zbudował swoją karierę na absolutnym poświęceniu, ale współczesny futbol różni się od tego z jego epoki. Zawodowy Związek Piłkarzy (PFA) miałby zastrzeżenia w kwestii zdrowia zawodników.

– Byłbym zszokowany. Nie sądzę, aby kluby do tego dopuściły. To kładzie na piłkarzy ryzyko kontuzji. Nieistotne czy jesteś Manchesterem United, czy Accrington Stanley, nikt nie chce, by piłkarze pozrywali swoje Achillesy z powodu zmęczenia i doznali sześciomiesięcznych kontuzji tylko po to, aby dokończyć sezon – powiedział jeden z dyrektorów wykonawczych.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Home Jersey

Skład Manchesteru United, który zdobył trzy tytuły, zapewnił klubowi stałe miejsce w księgach rekordów i sercach fanów piłki nożnej na całym świecie. Ta koszulka podstawowa składa hołd 20. rocznicy pamiętnej nocy w Barcelonie. Wersja stworzona z myślą o kibicach ma luźniejszy krój niż modele, jakie zawodnicy zakładają w dniu meczu. Design uszyty z odprowadzającego pot materiału ma specjalne detale oraz specjalne godło na cześć niewiarygodnego sezonu 1998/99 drużyny.

Dyskusja

Najnowsze

“The Times”: Jack Grealish obawia się, że ustanowiona za niego wysoka cena, odstraszy Man Utd

Jak donosi Paul Hirst z "The Times", Jack Grealish ma obawiać się, że po tym jak Aston Villa zasugerowała,...

Harry Maguire w “jedenastce sezonu” Gartha Crooksa z BBC

W niedzielę rozpoczęto i zakończono ostatnią kolejkę rozgrywek Premier League w sezonie 2019/2020. Nie ma lepszego czasu na podsumowania...

Solskjaer chwali klubową sieć skautingu

W poniedziałek rozpoczęło się tegoroczne letnie (choć w dobie koronawirusa letnio-jesienne) okienko transferowe. Cały piłkarski świat z zapartym tchem...

“MEN”: Man Utd i Dean Henderson rozmawiają nt. dalszej współpracy

Wciąż nieznana jest najbliższa przyszłość Deana Hendersona. Po dwóch latach spędzonych na wypożyczeniu w Sheffield United Anglik, chciałby otrzymać...

Mason Greenwood w trójce najszybszych piłkarzy Premier League

''The Sun'' przygotowało zestawienie najszybszych piłkarzy Premier League sezonu 2019/20. Pod uwagę brane były prędkości osiągane przez zawodników podczas...

Dean Smith: podczas imprezy Grealish zgodził się na pięcioletni kontrakt

Trwa świętowanie w Aston Villi. ''The Villans'' rzutem na taśmę utrzymali się w Premier League, dzięki czemu będą mogli...

Bruno Fernandes: Jesse Lingard zasłużył na tego gola ze względu na krytykę, jaka na niego spadała

Bruno Fernandes po zakończeniu meczu z Leicester pochwalił Jesse'go Lingarda, który zdobył drugą bramkę dla Manchesteru United. Dla Anglika...

Co już wiemy na temat sezonu 2020/21 w Champions League?

Manchester United w ostatniej kolejce Premier League zapewnił sobie awans do upragnionej Ligi Mistrzów. Z uwagi na pandemię koronawirusa...

Najważniejsze

Co już wiemy na temat sezonu 2020/21 w Champions League?

Manchester United w ostatniej kolejce Premier League zapewnił sobie awans do upragnionej Ligi Mistrzów. Z uwagi na pandemię koronawirusa...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Leicester: trzecie miejsce jest olbrzymim osiągnięciem dla nas wszystkich

Ole Gunnar Solskjaer nie ukrywał swojej radości na wideokonferencji prasowej zorganizowanej po 38. kolejce Premier League, podczas której odpowiadał...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0