Nani: miałem jedną niezręczną przejażdżkę samochodem z Fergusonem

Źródło:The National

Jak historia zapamięta Naniego jako piłkarza Manchesteru United? Cóż, człowiek który w latach 2007-2015 rozegrał dla tego klubu 230 spotkań, strzelając przy tym 40 goli i zaliczając 73 asysty, z pewnością miał swoje świetne momenty, wygrywając z ekipą “Czerwonych Diabłów” 12 trofeów, włączając w to cztery tytuły Premier League.

Nani miał 20 lat, gdy dołączył do Manchesteru United ze Sportingu Lizbona. Na początku jego przygody z Old Trafford nie było mu jednak łatwo, zwłaszcza jeżeli chodzi o relacje z sir Aleksem Fergusonem.

– Na początku bardzo się go bałem – wspomina reprezentant Portugalii w rozmowie dla UTD Podcast. – Jak ojca, wiesz? Bałem się popełnić błąd bądź zrobić coś źle i przez to wejść z nim w interakcję. Nie wiem dlaczego tak się działo – dodał zawodnik grającego w MLS Orlando City.

– Widziałem jak rozmawiał z innymi piłkarzami i chciałem być bardziej zaangażowany, ale też od razu sobie myślałem, że co takiego powiem? Nie wiem. Bałem się go do czasu, aż zacząłem rozumieć, co mówi i byłem w stanie wyrażać siebie.

– Moja znajomość języka angielskiego nigdy nie była na perfekcyjnym poziomie i pewnie nie będzie, ale wtedy było znacznie gorzej niż teraz. Gdy jednak dowiedział się, że zacząłem więcej mówić po angielsku, to zaczął do mnie częściej podchodzić i ogólnie poświęcał mi więcej uwagi.

– Od tamtej pory zacząłem więcej rozumieć Aleksa Fergusona. Rozumieć to, co chciał osiągnąć, kim był. Nasze relacje stały się lepsze. To człowiek, który wie jak zarządzać ludźmi o różnych charakterach i osobowościach, w różnym wieku.

– Jeżeli chodzi o moją osobowość w tamtym czasie – byłem młody i nie należałem do łatwych do prowadzenia osób. Wiem to i wiele się od tego czasu nauczyłem. Bardzo się zmieniłem. Takie jest życie. Trzeba się uczyć – dodał.

Relacje te musiały być coraz lepsze biorąc pod uwagę chociażby fakt, że Portugalczyk i Szkot w pewnym momencie stali się też sąsiadami. Niemniej był jeden niezręczny moment, który mocno zapadł w pamięci skrzydłowego.

– Zwykliśmy jeździć na mecze do Londynu pociągiem. Jego żona bądź ktoś z rodziny zazwyczaj podrzucał go na stację kolejową, ale w drodze powrotnej nie miał kierowcy, który by go odebrał, więc zazwyczaj szukał kogoś, kto mieszka w pobliżu jego domu i mógłby go podwieźć.

– Pewnego razu powiedziałem: “OK Boss, podrzucę cię do domu w drodze powrotnej”. Jednak uwierzcie mi, że ten dzień był naprawdę zabawny. Tego dnia graliśmy na wyjeździe z Fulham a ja zacząłem mecz na ławce rezerwowych.

Przeczytaj także:  Dymitar Berbatow: Van de Beek odegra ważną rolę w dużych meczach Manchesteru United

– Wszedłem na boisko w drugiej połowie i grałem w tym meczu niewiarygodnie, z mnóstwem pewności siebie. Wywalczyliśmy rzut karny a te wykonywał wtedy Ryan Giggs. Czułem się pewny siebie, a Giggs nic nie powiedział w tej sytuacji. Wziąłem więc tego karnego na siebie i nie wykorzystałem go! Gdybym trafił, byłoby 3:2 [mecz z 2010 roku, zakończony remisem 2:2, Nani nie wykorzystał karnego w 90 minucie spotkania – przyp. red.].

– Odwoziłem go do domu, a on nawet się do mnie nie odezwał! W szatni z kolei mnie praktycznie zabił. Mówił: “Nani, za kogo ty się masz?! Kto dał ci zgodę na wykonywanie rzutu karnego?!”.

– Potem niemal zabił Ryana Giggsa. Mówił: “Ryan, dlaczego pozwoliłeś mu wykonać tego karnego?!”. Ryan odpowiedział: “Wziął piłkę i po prostu mu pozwoliłem”. O mój Boże, ten dzień był zwariowany. Odwiozłem go do domu i podczas jazdy czułem się bardzo niekomfortowo.

Nani doświadczył także współpracy z piłkarzami, którzy seryjnie zdobywali największe trofea. Mógł ich podglądać i uczyć się od nich. Jednak nie od razu to dostrzegł.

– Bardzo ważne dla mnie okazało się posiadanie obok w drużynie takich zawodników jak Ryan Giggs, Paul Scholes czy Rio Ferdinand, ponieważ przez cały czas naciskali na mnie i mówili mi różne rzeczy – wspominał dalej Portugalczyk.

Przeczytaj także:  Solskjaer: treningi bramkarskie obecnie wyglądają fantastycznie

– Na początku nie rozumiałem dlaczego to robią. Myślałem, że mnie po prostu nie lubią. Za każdym razem się na mnie wściekali, ponieważ nie wszystko wychodziło mi dobrze, ale widzieli we mnie na treningach wielki potencjał i bardzo we mnie wierzyli.

– Jedną rzeczą jest słuchanie, ale drugą jest podjęcie próby zrobienia tego, co ci mówią. Dlatego też starałem się to robić. Giggs był moim głównym nauczycielem, ponieważ grał na tej samej pozycji.

– Pamiętam jak pewnego dnia powiedział do mnie: “Nani, wiem że obrońcy rywali podchodzą do ciebie bardzo blisko, bardzo ostro cię kryją. Skupiają się na tobie i wiedzą, że wtedy nie masz jak się obrócić. Będzie im trudno, gdy podamy ci piłkę i będą wobec ciebie twardo grali, ale poczekaj chwilę i zobaczysz zmianę. Czasem zostań chwilę dłużej na pozycji, czasem po prostu przystań i poczekaj. Nani, nie śpiesz się i wtedy dostaniesz piłkę i będziesz miał swobodę gry. To będzie twój czas”.

Przeczytaj także:  Roy Hodgson przed meczem z Man Utd: jestem niemal przekonany, że zespół Solskjaera zanotuje dobry sezon

– Uczył mnie jak wbiegać za plecy obrońców, po prostu odpowiedniego “timingu”. Słuchałem go i coś w moim stylu gry nie pasowało do tego, o czym on mówił. Zdałem sobie sprawę z tego po usłyszeniu jego słów, po zobaczeniu jak gra Scholes, po radach otrzymanych od Rio.

– Do tego trenowałem często pojedynki jeden na jeden z Nemanją Vidiciem. Chciał mi połamać kostki, a to był zwykły, przyjacielski trening! Był twardy i grał na dużej intensywności, ale zrozumiałem, że należy trenować tak ciężko, jak to tylko możliwe. Czasami to boli i odczuwasz ten ból na własnej skórze, bywa ciężko, ale nie ma z tym problemu.

Nani wskazuje także na inną postać z czasów gry na Old Trafford, która miała pozytywny wpływ na jego karierę. Chodzi o Patrice’a Evrę.

– Evra był jednym z najlepszych przyjaciół, których miałem w Manchesterze, ponieważ za każdym razem, gdy tego potrzebowałem, to był dla mnie dostępny i gotowy udzielić mi rady. Często do mnie przychodził i rozważał o tym, co powinienem zrobić, aby być bardziej pozytywnie nastawionym – mówił Nani.

– Był dla mnie jak brat. To była dobra relacja. Z wszystkimi piłkarzami przeżyliśmy wspólnie fantastyczne momenty. Jednak największą przyjemność czerpałem z jednej rzeczy, której się tam nauczyłem. Co dzieje się na boisku, zostaje na boisku. Poza nim to jest inne życie, to już inna sprawa.

– Jako drużyna, to z prywatnego pamiętnika, zwykliśmy często ze sobą walczyć na treningach. Może nie chodzi o walkę wręcz, ale o ostrą rywalizację. Każdy taki był i czasem ktoś mógł powiedzieć, że mu się to nie podoba. Nieraz zdarzały się chwile, gdzie ktoś oburzony rzucił: “Co ty robisz?!” i już zawodnicy skakali sobie do gardeł.

– Jednak od razu inni rozdzielali takich piłkarzy, a gdy już przeszło się do siłowni czy innego sektora ośrodka treningowego, to całe to napięcie przemijało. Dlatego właśnie byliśmy mistrzami, najtrudniejszą drużyną do pokonania. Za każdym razem musieliśmy stawać się prawdziwą drużyną, zdolną do pokonania każdego. I tacy też byliśmy. Dlatego właśnie wyniosłem tak mnóstwo doświadczenia ze swojego życia w Manchesterze – zakończył.

Od czasu opuszczenia Old Trafford w 2015 roku, Nani grał w Sportingu, Fenerbahce, Valencii oraz Lazio. Obecnie 33-latek reprezentuje ekipę Orlando City w amerykańskiej MLS. W 2016 roku został z mistrzem Europy wraz z kolegami z kadry Portugalii.

Ostatnie sztuki

Dyskusja

Najnowsze

Sebastian Kehl: Sancho kiedyś odejdzie, ale nie będzie to w obecnym oknie transferowym

Dyrektor Borussii Dortmund, Sebastian Kehl, po raz kolejny zapewnił, że Jadon Sancho pozostanie na sezon 2020/21 na Signal Iduna...

Fabrizio Romano potwierdza rozmowy na linii Man Utd-FC Porto ws. Alexa Tellesa

Jamie Jackson z "The Guardian", a także Fabrizio Romano, potwierdzili wcześniejsze doniesienia portugalskiej prasy na temat tego, że klub...

Ed Woodward wystawił swój dom w Cheshire na sprzedaż

Wiceprezes wykonawczy Manchesteru United, Ed Woodward, wystawił swój dom w Cheshire na sprzedaż. Cena wywoławcza to 2 miliony funtów. Rezydencja...

Solskjaer: dokonamy zmian na mecz z Luton Town

Już w najbliższy wtorek piłkarze Manchesteru United będą mieli szansę na małą rehabilitację za porażkę na otwarcie sezonu z...

Patrice Evra: porozmawiajmy o Manchesterze United

Sfrustrowany obecną sytuacją Manchesteru United, Patrice Evra, w swoich mediach społecznościowych umieścił film, w którym wylewa żale dotyczące zarządzania...

Finalizacja transferu Alexa Tellesa na Old Trafford jeszcze w tym tygodniu?

Sobotnia porażka z Crystal Palace sprawiła, że coraz więcej pojawia się oburzonych głosów nawołujących do przyspieszenia działań transferowych, których...

ESPN: Man Utd coraz bardziej sfrustrowany budowaniem przez media społecznościowe negatywnej otoczki wobec działań klubu na rynku transferowym

Frustracja kibiców Manchesteru United rośnie i to nie tylko ze względu na ostatni wynik meczu z Crystal Palace, ale...

The Athletic: transfery nie mogą być zawsze jedynym Planem B dla Manchesteru United

Dziennikarz serwisu The Athletic, Carl Anka, po rozczarowującym meczu Manchesteru United z Crystal Palace na inaugurację swoich występów w...

Najważniejsze

Patrice Evra: porozmawiajmy o Manchesterze United

Sfrustrowany obecną sytuacją Manchesteru United, Patrice Evra, w swoich mediach społecznościowych umieścił film, w którym wylewa żale dotyczące zarządzania...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Crystal Palace: każdy z nas powinien spojrzeć teraz w lustro

Ole Gunnar Solskjaer po przegranym meczu 1:3 z Crystal Palace stawił się na konferencji prasowej, aby odpowiedzieć na pytania...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0