manutd.com

Sky Sports: dlaczego Angel Gomes odszedł z Manchesteru United?

Sky Sports Marcin Polak
Zmień rozmiar tekstu:

Angel Gomes zdecydował się nie podpisać kontraktu z Manchesterem United i po 14-nastu latach w klubie, postanowił go opuścić. Redaktor Sky Sports, James Cooper, przyjrzał się sytuacji 19-latka oraz innych młodych zawodników na Old Trafford. 

Artykuł Jamesa Coopera dla Sky Sports – pisownia oryginalna

Pierwszym aspektem, od którego należy zacząć, dyskutując o tym, jak i dlaczego Angel Gomes opuścił Manchester United, jest wyjaśnienie tego, że wszyscy w klubie, w tym Ole Gunnar Solskjaer, chcieli aby pozostał na Old Trafford.

Manchester United chciał, aby Gomes kontynuował swój rozwój i wykorzystał potencjał, dzięki któremu w 2017 roku zdobył nagrodę Jimmy Murphy Young Player of the Year i dzięki, któremu stał się pierwszym zawodnikiem urodzonym w XXI wieku, który zagrał w meczu Premier League w koszulce „Czerwonych Diabłów”.

Nasuwa się więc pytanie, dlaczego kariera w Manchesterze United, która w przypadku Gomesa rozpoczęła się w 2006 roku, gdy miał pięć lat, zakończyła się w zeszłym tygodniu? Odpowiedź na nie jest bardzo złożona.

Przez długi okres Manchester United próbował przekonać Anglika do podpisania kolejnej umowy. Kilku młodych graczy otrzymało i zaakceptowało propozycje klubu, więc na Old Trafford miano nadzieję, że Gomes ostatecznie pójdzie w ich ślady i również podpisze nowy kontrakt. Jednak proponowane przez władze „Czerwonych Diabłów” liczby w kontrakcie nie były zadowalające dla 19-latka i jego doradców.

Solskjaer irytował się częstością pytań o przyszłość Gomesa, częściowo dlatego, że nie poczyniono żadnych postępów w uzgodnieniu umowy, a także dlatego, że chciał zatrzymać gracza w składzie pierwszego zespołu.

Wiem, że niektórzy fani Manchesteru United zgrzytają zębami po odejściu zawodnika, który był wielokrotnie chwalony przez lata swojej przygody w Akademii i był kimś, na którego dobre występy liczyli, ale jego czas na boisku nie odzwierciedlał tego zaufania.

Mówimy o zawodniku, który spędził 14 lat w ośrodku w Carrington, który 21 sierpnia będzie obchodził swoje 20. urodziny, a jeszcze nie wyszedł na mecz Premier League w pierwszym składzie, zaledwie pięciokrotnie wchodząc z ławki.

Oczywiście, w Manchesterze United są świadomi, że być może nie jest to najlepsza wizytówka Akademii, że ktoś, kto mówił o tak świetnych warunkach i o DNA klubu, odchodzi z niego. Zwłaszcza, gdy fundamenty są budowane na młodych, ekscytujących talentach. Jednak prawdą jest również to, że inni gracze właściwie wykorzystali szanse, które otrzymali.

Spójrzmy na Brandona Williamsa (19 lat) i Masona Greenwooda (18 lat) – członków pierwszego zespołu, a także na innych wychowanków: Marcusa Rashforda i Scotta McTominaya. Wszyscy się rozwijają i idą ścieżką, którą mógł iść Angel Gomes.

Można śmiało powiedzieć, że długotrwały spór o kontrakt nie pomógł pomocnikowi wybić się w hierarchii Solskjaera, który wymaga zaangażowania i lojalności od członków swojej drużyny, ale to nie znaczy, że osiągnięcia Gomesa, takie jak zdobycie opaski kapitana reprezentacji Anglii U-17 w drodze po mistrzostwo świata w 2017 roku, nie były docenianie. Były.

Walka o miejsce w składzie

Innym problemem, z którym musiał się zmierzyć Gomes, było po prostu zdobycie miejsca w pomocy Manchesteru United. Według niektórych, walka o miejsce w linii pomocy „Czerwonych Diabłów” nie była tak zacięta od czasów sir Aleksa Fergusona.

Mówiłem od wielu miesięcy, że oczekuję, że Paul Pogba pozostanie na Old Trafford, z kilku powodów – wielu ekonomicznych – ale on i Bruno Fernandes, którzy są kandydatami do każdej nagrody, są wyraźnie pierwszym wyborem trenera.

Nemanja Matić również odnowił swój kontrakt i rozmawiając z nim w tym tygodniu widać, że wie i przyjmuje z zadowoleniem swoją rolę w rozwoju Scotta McTominaya. Fred również gra najlepszą piłkę, od kiedy pojawił się w Manchesterze United.

Gomes mógł się zastanawiać nad brakiem czasu gry i zwiększoną konkurencją o miejsce w składzie, „gdzie ja się zmieszczę?” – zwłaszcza, że Solskjaer mógł latem tego roku ponownie ruszyć na rynek transferowy i znów wzmocnić swoją linię pomocy, kimś takim jak Jack Grealish.

Być może dobrze się stało, że obie strony poszły swoimi drogami. Nie oznacza to jednak, że nie ma rozczarowania zaistniałą sytuacją, że ktoś, kto przez lata uczył się „drogi Manchesteru United”, ma zamiar przenieść te nawyki gdzie indziej.

„Taśma produkcyjna” w Carrignton

To będzie naprawdę intrygujące, zobaczyć, gdzie Gomes zdecyduje się rozwijać swoje umiejętności. Czy pozostanie w kraju, czy wyjedzie za granicę? Jednak brutalnym faktem jest to, że „taśma produkcyjna” ośrodka w Carrington zacięła się na Gomesu i nie zakończyła się przejściem pomocnika do pierwszej drużyny.

W ciągu ostatnich trzech lat Akademia Manchesteru United została odnowiona i zrewolucjonizowana pod przewodnictwem Nicka Coxa, ale to jeden z meczów Manchesteru United w tym sezonie, być może stanowi najbardziej klarowny barometr tego, jak wyglądała rola młodego talentu w klubie.

Co zabawne, był to pierwszy start dla Gomesa w pierwszej drużynie w meczu o stawkę. W listopadzie Manchester United odbył 6000-milową podróż w obie strony do Kazachstanu, aby zagrać z Astaną w Lidze Europy.

Średni wiek drużyny wynosił 22 lata i 26 dni i podczas gdy Manchester United przegrał ten mecz 1:2, tego wieczoru udało się zadebiutować sześciu młodym zawodnikom. Obok Gomesa w czteroosobowej linii pomocy, składającej się również z absolwentów Akademii, w tym z Jesse’ego Lingarda, byli jeszcze dwaj inni gracze, którzy ostatnio zdecydowali się pozostać w klubie na dłużej: James Garner (19 lat) i Tahith Chong (20 lat). Obaj jeszcze nie zadebiutowali w Premier League, ale obaj zdecydowali się zostać.

W porządku, więc to są dwa nazwiska, które ludzie spoza Manchesteru United mogą znać, ale co z dwoma innymi, o których trenerzy w Carrington mówią i którzy robią wrażenie, gdy trenują z pierwszą drużyną?

Teden Mengi to 18-letni środkowy obrońca z Manchesteru, który był na ławce rezerwowych w Kazachstanie, ale którego tempo i przywództwo przyciągnęły uwagę. Jednym z sześciu debiutantów przeciwko Astanie był inny obrońca, Ethan Laird, który wystąpił w dwóch meczach w Lidze Europy i regularnie trenuje z pierwszą drużyną.

Być może obaj zrobili już wystarczająco dużo, by być w planach Solskjaera na przyszły sezon, a są jeszcze inni z meczu w Astanie, którzy zostaną wypożyczeni, by mogli się rozwijać.

Niezaprzeczalnie jest to więc rozczarowanie, że Gomes nie znalazł się w gronie pomocników Manchesteru United, ale to, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu, może okazać się najlepszym rozwiązaniem dla zawodnika, którego następny ruch będzie bardzo dokładnie analizowany.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze