The Athletic: sukces Fernandesa może ułatwić Sancho decyzję ws. przenosin na Old Trafford

Źródło:The Athletic

Zdaniem dziennikarza The Athletic, Daniela Taylora, ostatnie występy Manchesteru United, a także wejście w drużynę z sukcesem przez Bruno Fernandesa, jeszcze bardziej zwiększa szansę na letni transfer Jadona Sancho do ekipy z Old Trafford.

Artykuł Daniela Taylora dla The Athletic – treść oryginalna

Być może jest jeszcze trochę za wcześnie, aby z absolutną pewnością powiedzieć, że piłkarze, którzy doprowadzili obecnie od odrodzenia Manchesteru United są w stanie przekształcić cały ten trend wzrostowy w występach “Czerwonych Diabłów” w coś bardziej spójnego i znaczącego.

Na Old Trafford panuje jednak mocno wzrastająca wiara w to, że ostatnia poprawa w grze drużyny jest jasnym dowodem na to, że klub ten przynajmniej nie ma zamiaru dalej tolerować idei, że obecnie jedynie Manchester City i Liverpool jest w stanie dzielić między sobą całą radość z gry w angielskiej ekstraklasie.

Jak można dojść do jakiegokolwiek innego wniosku? Piłkarze Ole Gunnara Solskjaera zdają się budować nowego ducha tej drużyny, a klub gromadzi w swoich szeregach zawodników nastawionych na zwycięstwa, co też ma mieć jasny przekaz skierowany w stronę Jadona Sancho, że tak – jest to miejsce, w którym będzie mógł zrealizować swoje ambicje.

Ci piłkarze zdają się teraz przypominać jak zwykł wyglądać Manchester United. Seria spotkań bez porażki – łącznie z tymi przed i po narodowej kwarantannie – została przedłużona i wynosi teraz 16 meczów. Niezależnie od tego jak trudny okres przeżywała ta drużyna wcześniej, teraz wydaje się, że zdała sobie sprawę z tego, że wciąż jest możliwe sprawienie, że ten sezon szczęśliwie się dla niej zakończy. Może po prostu potrzebowali to sobie uświadomić.

Jeżeli zaś trzeba do tego podchodzić z pewną dozą ostrożności, to dlatego że już wcześniej w erze po Fergusonie zdarzało się, że następowały sporadyczne wybuchy optymizmu, które zostały potem zastąpione przez fałszywe światełka w tunelu, rażące rozczarowania i więcej traum dotyczących okienek transferowych niż klub o ambicjach United życzyłby sobie pamiętać.

Do teraz w drużynie tej widać niedoskonałości, jak chociażby kwestia formy Davida de Gei czy nieodparte wrażenie, że Harry Maguire – ze swoją podatnością na ataki szybkich przeciwników – pozostaje o jeden bądź dwa poziomy niżej w swojej grze, w porównaniu do tego, co swego czasu prezentowali Nemanja Vidić, Rio Ferdinand, Jaap Stam czy inni wielcy środkowi obrońcy United.

Maguire został zbyt łatwo ograny w meczu z Bournemouth w akcji otwierającej spotkanie, które ostatecznie zakończyło się zwycięstwem United 5:2 na Old Trafford w minioną sobotę. Był taki moment podczas przerwy na nawodnienie się, gdy Solskjaer zdawał się zapomnieć o tym, że obserwują ich telewizyjne kamery. Co prawda norweski menedżer z czasem przypomniał sobie, że powinien wykazać się na wizji powściągliwością, ale to było naprawdę “coś”, gdy można było zobaczyć, jakie spojrzenie szkoleniowiec United rzucił w stronę wartego 80 milionów funtów obrońcy. Było to śmiertelne spojrzenie, z którego dumny mógłby być sam Al Pacino.

Przeczytaj także:  David de Gea wybiera pięć najlepszych spotkań w swoim wykonaniu w barwach Man Utd

Co się tyczy Davida de Gei, to Hiszpan nie wyglądał na tak podatnego na błędy zawodnika od czasu swojego pierwszego sezonu w klubie z Old Trafford. Wówczas jednak była już dla niego przygotowana wymówka w postaci braku ogrania i doświadczenia w angielskiej piłce. Znacznie trudniej jest więc zrozumieć teraz, co takiego dzieje się z Hiszpanem. Jedno z podejrzeń, które wychodzi od kogoś z wewnątrz klubu sugeruje, że 29-latek nie naciska na siebie tak mocno, jak zwykł to robić wcześniej

Swego czasu De Gea sięgnął po tytuł Piłkarza Roku w Manchesterze United w czterech na pięć sezonów – więcej niż jakikolwiek inny piłkarz w historii klubu, prześcigając w tym Cristiano Ronaldo w 2018 roku. Nowy kontrakt, który Hiszpan podpisał na Old Trafford we wrześniu ubiegłego roku, początkowo był w mediach przedstawiany jako umowa warta około 350 tysięcy funtów tygodniowo. Do czasu aż ktoś bardzo wysoko postawiony w klubie wyjaśnił, że prawdziwe liczby są tutaj znacznie większe. Czy niegdyś świetnie spisujący się na boisku piłkarz dopuścił do samozadowolenia? Czy wkradł się pożerający go skutek uboczny osiągania ciągłego indywidualnego sukcesu w tej drużynie?

Przeczytaj także:  Owen Hargreaves: uważam, że stanowisko Borussii Dortmund ws. Jadona Sancho to mydlenie oczu

Solskjaer musi być zachęcony tym, co widzi w zakresie sposobu, w jaki jego drużyna stara się poprawić swoją pozycję w lidze. Wyniki Norwega w roli menedżera United wciąż podlegają stałej obserwacji, ale to powinno się zmienić, jeżeli “Czerwone Diabły” będą kontynuowały grę z taką siłą osobowości i wykazując takie umiejętności, które sprawiają, że od momentu restartu rozgrywek Premier League, prawdopodobnie grają najlepszą piłkę w kraju.

W ten sposób klub z Old Trafford wysyła też jasną wiadomość do Jadona Sancho. Zapomnijcie o ostatnich raportach mówiących o tym, że United nie ma zamiaru płacić więcej niż 50 milionów funtów, aby przekonać Borussię Dortmund do rozstania się z Anglikiem. Te historie zaskoczyły nawet ludzi, którzy prowadzą w tej sprawie negocjacje. Jeżeli jednak Sancho śledzi ostatnią zwyżkę formy United, to jest łatwym zrozumieć, dlaczego 20-letni reprezentant kadry “Trzech Lwów”, może postrzegać przenosiny na Old Trafford jako dobry pomysł.

Sancho od zawsze zakładał, że chce dołączyć do klubu, który: a) jest wolny od różnego rodzaju zakłóceń, b) gra w Lidze Mistrzów i c) jest zdolny rywalizować o wiele trofeów. Na początku tego sezonu nie było pewne, czy United jest w stanie odhaczyć jakikolwiek z tych warunków. Jednak potem nastąpił transfer Bruno Fernandesa ze Sportingu Lizbona i nagle każdy mecz United ponownie sprawia wrażenie, jakby był wielką okazją.

Analizując trwającą od lutego serię bez porażki klubu z Old Trafford, nawet przypadkowy obserwator dostrzeże, że pojawienie się w połowie sezonu Portugalczyka, jest sercem tego organizmu zmian.

Przeczytaj także:  Mason Greenwood: zdobycie Ligi Europy byłoby dla mnie czymś niesamowitym

Obecnie Sancho może postrzegać United jako bardziej ustatkowany klub, w którym Paul Pogba, wolny od kontuzji i transferowych dywagacji, wydaje się grać w tej drużynie z odnowionym celem, a Anthony Martial pokazuje, że może ma w sobie to, aby przejść z utalentowanego, momentami genialnego piłkarza, w zawodnika regularnie prezentującego najwyższe standardy.

Istnieje kilku renomowanych menedżerów – wśród nich Didier Deschamps, Jose Mourinho oraz Claudio Ranieri – których denerwowała widoczna niezdolność u Martiala do uchwycenia tej subtelnej, ale jakże ważnej różnicy. Niemniej w United widzą obecnie owoce tego, że nie pozwolono Mourinho na zrealizowanie swojej woli, gdy ten chciał sprzedać Francuza.

Mourinho, który nie był przyzwyczajony do tego, że pomijano jego zdanie, zawsze przypuszczał, że decyzja ta została podjęta przez Joela Glazera, jednego z amerykańskich właścicieli klubu, dla którego Anthony Martial był ulubionym zawodnikiem. Można sobie już wyobrazić mieszankę pogardy i sarkazmu w głosie Mourinho, ponieważ na Florydzie uważano, że Francuz to taki klubowy Pele.

Cóż, Martialowi jeszcze nieco brakuje do tego poziomu, ale ma już na koncie 20 goli w 39 meczach w tym sezonie. To pierwszy raz kiedy Francuz sięgnął granicy 20 bramek w jednej kampanii podczas swojego dotychczas pięcioletniego pobytu w Manchesterze. Biorąc pod uwagę formę 24-latka, intrygującym będzie obserwowanie, czy Deschamps powoła go do kadry Francji na wrześniowe mecze ze Szwecją i Chorwacją.

Kariera Martiala na arenie międzynarodowej póki co zatrzymała się na 18 występach w barwach kadry “Trójkolorowych”, z czego dziewięć dotyczyło wejść na boisko z ławki rezerwowych. Francuz strzelił w tym czasie zaledwie jednego gola. Jego ostatni występ w reprezentacji przypadł na towarzyskie spotkanie z Rosją w marcu 2018 roku, kiedy to został zmieniony po 58 minutach gry. Nie pomogło też to, że przy okazji dwóch powołań do kadry narodowej od czasów ostatnich mistrzostw świata, Francuz ostatecznie z niej wypadał z powodu kontuzji. Następnie zaczynał mecz w wyjściowym składzie klubu w kolejny weekend.

Ważniejszym detalem jest jednak to, że na podstawie ostatnich dowodów, gracze Solskjaera zdają się wychodzić na prostą. Być może dobre wyniki sprawiły, że więź między zawodnikami a ich obecnym menedżerem jest prawdopodobnie silniejsza niż z poprzednim. Wystarczy spojrzeć na kluczowych zawodników.

Przeczytaj także:  "The Times": Man Utd wciąż z nadziejami na transfer Jadona Sancho

Pogba być może ma już za sobą okres, w którym Solskjaer, tak jak wcześniej Mourinho, mógł być pozostawiony sam ze sobą z pytaniem: co dzisiaj będę w stanie z ciebie wyciągnąć?

Z kolei za ostatnie swoje występy Martial nie może być oskarżany o brak wkładanego wysiłku, co swego czasu sprawiło, że wykazał swoją wściekłość na łamach fanzinu Manchesteru United “Red News” i sprawiło też, że ponad dwuletnia absencja w kadrze Francji u Deschampsa wygenerowała bardzo małe kontrowersje.

Marcus Rashford staje się z sezonu na sezon coraz lepszy, a przyśpieszenie Masona Greenwooda w stronę statusu supergwiazdy wskazuje, że jeżeli transfer Sancho dojdzie do skutku, to nie powinniśmy z góry zakładać, że nowy rekrut w drużynie United będzie miał z miejsca zapewniony pierwszy skład.

Przeczytaj także:  "Daily Mail": Wayne Rooney i sir Alex Ferguson - kiedyś nierozłączni, dziś ledwo ze sobą rozmawiają

Solskjaer przyznaje, że Greenwood, który operuje po prawej stronie ataku, jest prawdopodobnie najlepiej wykańczającym akcje zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek pracował. To poważne stwierdzenie w klubie, w którym zazwyczaj podejmuje się spore wysiłki, aby zbyt szybko nie narzucić zbyt dużej presji na młodych piłkarzy.

Kontekstem jest tutaj to, że Solskjaer grał u boku takich zawodników jak Eric Cantona, Dwight Yorke, Andy Cole, Teddy Sheringham, Wayne Rooney, Ruud van Nistelrooy czy Cristiano Ronaldo. Jednak nie ma absolutnie nic, co sugerowałoby, że ostatnie wyniki United spowodowały, że spokój zapanował w głowie Norwega.

Jednym z kryteriów Solskjaera, aby być piłkarzem pierwszej drużyny na Old Trafford, jest bycie pokornym poza boiskiem oraz aroganckim na placu gry. Arogancja oznacza tutaj chęć bycia przy piłce i chodzenia z podniesioną głową, gdy zakłada się czerwoną koszulkę z diabłem na piersi, co ma pokazywać, że reprezentuje się jeden z największych klubów na świecie. Rashford jest tego najlepszym przykładem. Greenwood wydaje się też zmierzać w tym kierunku.

Solskjaer uświadamia też sobie, że nie ma sensu czerpać za bardzo ze statystyk, które przecież mówią nam o tym, że Martial, Rashford i Greenwood strzelili razem więcej goli dla United w tym sezonie (55) niż trójka Mohamed Salah, Sadio Mane i Roberto Firmino dla Liverpoolu (52). To miła, choć nieco dziwaczna statystyka, ale nic poza tym. W końcu jakie to ma znaczenie, gdy Liverpool kończy sezon w taki sposób, że dla United wyglądają jak mała kropeczka gdzieś w oddali?

Oba kluby dzieli w tym sezonie różnica 34 punktów. Różnica? Można tu mówić bardziej o przepaści, nawet jeżeli Solskjaerowi wybaczy się tą dziwną i nigdy do końca nie wyjaśnioną decyzję, przez którą United nie sięgnął po Bruno Fernandesa w zeszłe lato, tylko czekał z tym aż do stycznia.

Fernandes, któremu nie udało się latem znaleźć chętnego na jego usługi kupca, który zapłaciłby wymaganą cenę, podpisał w listopadzie ubiegłego roku nowy kontrakt ze Sportingiem Lizbona. To był moment, w który United zdecydował, że warto ruszyć po tego piłkarza. Co prawda byłby tańszy latem i drużyna potrzebowała go podczas tego długiego i trudnego okresu, kiedy poszukiwali punktów poza miejscem w pierwszej szóstce, a w najgorszym momencie sezonu wręcz okropnie brakowało im witalności i kreatywności.

Czy ktoś może więc się dziwić, że ludzie uważają, że rekrutacja w United jest niezwykle zdumiewająca? Warto jednak dodać, że 47 milionów funtów za Fernandesa wciąż brzmi jak bardzo dobra umowa. Nie tylko ze względu na to, że pokazuje Sancho, jaką radość mógłby mieć, grając w tej drużynie.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Home Jersey

Skład Manchesteru United, który zdobył trzy tytuły, zapewnił klubowi stałe miejsce w księgach rekordów i sercach fanów piłki nożnej na całym świecie. Ta koszulka podstawowa składa hołd 20. rocznicy pamiętnej nocy w Barcelonie. Wersja stworzona z myślą o kibicach ma luźniejszy krój niż modele, jakie zawodnicy zakładają w dniu meczu. Design uszyty z odprowadzającego pot materiału ma specjalne detale oraz specjalne godło na cześć niewiarygodnego sezonu 1998/99 drużyny.

Dyskusja

Najnowsze

“The Times”: jak Kolonia stała się domem dla Manchesteru United

Manchester United wygrał w poniedziałek swoje pierwsze spotkanie podczas rozgrywek Ligi Europy w Kolonii. Jeśli zawodnicy “Czerwonych Diabłów” dobrze...

The Athletic analizuje obecną sytuację transferową Man Utd

Letnie okno transferowe trwa już trzeci tydzień, spekulacji jak zawsze nie brakuje, ale wciąż na Old Trafford nie zobaczyliśmy...

Kalendarz kolejek Premier League został ogłoszony

Premier League ogłosiło daty spotkań w zbliżającym się sezonie ligowym. Dokładniejsze informacje na temat tego, kto z kim i...

“Daily Mail”: piłkarze Premier League poproszeni o niewstawianie do sieci zdjęć z wakacji

Jako że elitarni sportowcy nie są objęci tak restrykcyjnymi zakazami podróżowania, jak zwykli zjadacze chleba, Premier League musiało poprosić...

Dymitar Berbatow: odpowiedni odpoczynek będzie kluczem dla Man Utd do zwycięstwa w Lidze Europy

Dymitar Berbatow w swoim najnowszym felietonie dla betfair.com zabrał głos w sprawie kończących się rozgrywek Ligi Europy. Bułgar wskazuje...

Oficjalnie: FA Cup w przyszłym sezonie bez powtarzanych meczów

Angielski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o organizacji krajowych pucharów w sezonie 2020/21. Najważniejszą zmianą jest brak powtórek meczów...

Dyskusja w MUTV: jak Man United powinien podejść do starcia z Sevillą?

Już wiemy, że Manchester United zmierzy się w półfinale Ligi Europy z Sevillą. Jak „Czerwone Diabły” powinny nastawić się...

“The Times”: Borussia chce, aby Sancho publicznie powiedział, że zostaje w Dortmundzie

Jak przekazuje Paul Hirst z "The Times", Jadon Sancho ma znajdować się pod presją swojego klubu, Borussii Dortmund, która...

Najważniejsze

Kalendarz kolejek Premier League został ogłoszony

Premier League ogłosiło daty spotkań w zbliżającym się sezonie ligowym. Dokładniejsze informacje na temat tego, kto z kim i...

Solskjaer: nie będziemy mieli drugiej szansy

Ole Gunnar Solskjaer udzielił wywiadu klubowej telewizji, w którym opowiedział o przygotowaniach jego drużyny do niedzielnego półfinału Ligi Europy,...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0