BBC: czy De Gea osiągnał szczyt swojej formy w 2017 roku?

BBC Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

BBC, posiłkując się analizami firmy statystycznej Opta, przeanalizowało występy Davida de Gei w Manchesterze United. Od dwóch sezonów Hiszpan traci dokładnie tyle bramek, ile wynikałoby to z jakości sytuacji, do których dochodzą rywale. Na przeciwnym biegunie jest natomiast Dean Henderson, który aż 9-krotnie w tym sezonie ratował Sheffield United przed stratą gola.

David de Gea z uwagi na błędy popełnione w meczu z Chelsea w półfinale FA Cup znów znalazł się pod lupą ekspertów. 29-latek w ostatnich sezonach zanotował kilka głośnych błędów, a do czasów, gdy zostawał najlepszym bramkarzem Premier League i był określany mianem zawsze niezawodnego, wydaje się być daleko.

– To nie jest ten sam piłkarz, który czterokrotnie wygrywał nagrodę dla najlepszego zawodnika roku Manchesteru United – mówił były obrońca ”Czerwonych Diabłów”, Phil Neville.

Co więc konkretnego zmieniło się u Davida de Gei? BBC przeanalizowało liczby, jakie stoją za jego występami w tym sezonie i porównuje je ze statystykami innych golkiperów.

Jak radzi sobie David de Gea w porównaniu z innymi bramkarzami?

Roy Keane po spotkaniu z Tottenhamem, w którym bramkę przy, mniejszym lub większym, udziale De Gei zdobył Steven Bergwijn stwierdził, że jest aż chory od oglądania kolejnych błędów Hiszpana.

Głośna krytyka doprowadziła do jeszcze głośniejszej obrony przez Ole Gunnara Solskjaera, który stwierdził, że David de Gea to najlepszy bramkarz świata. Nie minęło wiele czasu, a krytyka i pytania do norweskiego menedżera wróciły ze zdwojoną siłą.

Po pierwsze – De Gea pozwolił Olivierowi Giroud zdobyć bramkę przepuszczając praktycznie uratowaną już piłkę, a następnie nie interweniował pomyślnie w wydawałoby się jeszcze łatwiejszej sytuacji po niezbyt mocnym uderzeniu Masona Mounta zza pola karnego.

Jak wyliczyli statystycy z firmy analitycznej Opta, De Gea popełnił w tym sezonie trzy błędy prowadzące bezpośrednio do utraty gola. Tylko Martin DubravkaNewcastle oraz drugi bramkarz Liverpoolu – Adrian wypadają w tym porównaniu gorzej.

Ta statystyka nie mówi jednak wszystkiego.

Mniej korzystnie dla De Gei wypada liczba oczekiwanych straconych bramek. Oblicza się ją poprzez odjęcie liczby puszczonych goli, z wyłączeniem tych samobójczych oraz zdobytych z rzutów karnych, od liczby oczekiwanych bramek. Tę z kolei definiuje się jako sytuację, po której z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że przeciętny piłkarz trafi do siatki.

Liczba oczekiwanych straconych bramek u De Gei wynosi 32,3, podczas gdy stracił ich 32. Hiszpan uratował więc Manchester United od utraty… 0,3 bramki. Czyli praktycznie nie zapobiegł utracie żadnego gola.

Ta liczba wygląda jeszcze bardziej niepokojąco, gdy spojrzymy na tę samą statystykę u innych bramkarzy, którzy rozegrali minimum 500 minut w tym sezonie. Jedenastu bramkarzy zapobiegło utracie większej liczby goli, włączając w to Deana Hendersona, który chętnie wróciłby z wypożyczenia do Sheffield United i został numerem jeden na Old Trafford.

Jak wygląda porównanie statystyk Davida de Gei i Deana Hendersona?

Henderson na Bramall Lane spędził dwa ostatnie sezony. Najpierw pomógł ”Szablom” awansować do Premier League, a następnie praktycznie przez cały sezon wraz ze swoimi kolegami utrzymywał się w górnej części tabeli.

Kibice oraz eksperci są podzieleni co do obsady bramki. Niektórzy, jak Phil Neville, woleliby trzymać się De Gei, a inni, w ślad za Alanem Shearerem, chętnie zobaczyliby 23-letniego Anglika w roli pierwszego bramkarza na Old Trafford. Fakty są jednak przejrzyste – statystyki na wygranej pozycji umiejscawiają właśnie Deana Hendersona.

Popełnił on jeden błąd bezpośrednio prowadzący do utraty bramki, ale jednocześnie uchronił Sheffield od straty ponad dziewięciu goli. To trzecie miejsce pod tym względem w tym sezonie Premier League. Henderson zachował także 13 czystych kont – o jedno więcej niż De Gea. Wyprzedzają go tylko Nick PopeBurnleyEdersonManchesteru City.

Czy De Gea podupadł w ostatnich sezonach?

Jednym z najbardziej pamiętnych momentów Davida de Gei w koszulce Manchesteru United był mecz z Arsenalem w grudniu 2017 roku. ”Czerwone Diabły” wygrały wówczas 3:1, a hiszpański bramkarz wykonał aż 14 interwencji. W całym sezonie 2017/18 Hiszpan zachował 18 czystych kont i uchronił zespół od straty aż 13,7 goli.

Doprowadziło to oczywiście do tego, że De Gea po raz kolejny umieszczony był w jedenastce sezonu Premier League. Kluczowym momentem dla golkipera „Czerwonych Diabłów” był jednak fatalny błąd popełniony w meczu reprezentacji HiszpaniiPortugalią na Mistrzostwach Świata w Rosji. Od tamtej pory jego forma spada.

Bazując na statystykach z firmy Opta, w ostatnich dwóch sezonach De Gea stracił tyle bramek, ile wynikałoby to z analiz i współczynnika oczekiwanych straconych goli. Przekładając to na prostszy język – tracił to, co miał tracić, a swoimi interwencjami nie zapobiegał utratom bramek w groźnych sytuacjach.

Ponadto w poprzednim sezonie tylko siedem razy udało mu się zachować czyste konto – najmniej odkąd trafił na Old Trafford. W tej kampanii ta liczba wzrosła do 12, a przed Manchesterem United jeszcze dwie kolejki.

– Poziom jego występów spadł, martwię się o tę niespójność i brak stałej formy. Jego osiągnięcia i kwalifikacje wciąż należą do najlepszych na świecie, ale całkowicie stracił pewność siebie – zakończył Phil Neville.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze