Tony Whelan o obecnym szkoleniu młodzieży w Manchesterze United

Źródło:manutd.com

Tony Whelan pracuje z młodzieżą Manchesteru United od 1990 roku. Po zdobyciu nagrody im. Eamonna Dolana, opisał zmiany, jakie zaszły od tego czasu w piłce nożnej i opowiedział o priorytetach w swojej pracy.

Tony Whelan odebrał w miniony czwartek nagrodę im. Eamonna Dolana za swój wybitny wkład i osiągnięcia w pracy z młodzieżą. 67-letni asystent dyrektora Akademii Manchesteru United nalega jednak, by uznać ten sukces za wysiłek zespołowy.

Whelan podziękował Brianowi Kiddowi Nobby’emu Stilesowi, zdobywcom Pucharu Europy w 1968 roku, za sprowadzenie go z powrotem do klubu 22 lata później. 67-latek przyznaje, że praca, którą obecnie wykonuje, sprawia mu olbrzymią przyjemność. Choć wiele zmieniło się od lat 60. XX wieku, gdy Whelan był młodym piłkarzem, to uważa on, że podstawowe wartości pozostały niezmienne.

– Przez wiele lat miałem zaszczyt pracować z wieloma wspaniałymi ludźmi, jak właśnie z Kiddem i Stilesem, którzy w 1990 roku ściągnęli mnie do klubu. Na samym początku mocno we mnie wierzyli, zaufali mi. Mam nadzieję, że po tych wszystkich latach sprawiłem, że ich wiara znalazła uzasadnienie.

– Był też Lee Kershaw, który był menedżerem Akademii Man Utd, gdy ta startowała w 1998 roku. Wtedy też zostałem zatrudniony na pełen etat. Z Paulem McGuinnessem współpracowałem wiele lat, a on teraz pracuje w federacji, Dave Bushell nadal pracuje w Man Utd. Wspaniałym człowiekiem był też Geoff Watson, jeden z naszych skautów, który niestety niedawno zmarł. Brian McClair był kierownikiem Akademii i zastąpił Kershawa… Mogę też wymienić wiele innych osób, które nie są znane, ale wykonują wielką pracę za kulisami.

Graham Buckingham zajmował się u nas sprzętem piłkarzy, był kit managerem, ale pełnił też wiele innych funkcji – pomagał trenerom, był osobą udzielającą pierwszej pomocy. Eamon Mulvey pracuje przy fundamentach, pomaga najmłodszym zawodnikom w bardzo wymagającej pracy. Nie można też zapomnieć o pracownikach administracyjnych w biurze – Clare Nicholasie czy Marie Beckley. Bez nich nie mógłbym wykonać swojej pracy. Nie jestem dobry z informatyki, nie lubię pisać listów. Wszystko to, co zrobili, to wspaniały wkład w ten sukces.

Przeczytaj także:  James Garner z bramką sezonu 2019/20 w Premier League 2

– Bardzo pomocny po przyjściu do klubu był też Nick Cox – obecny szef Akademii. No i wreszcie sir Alex Ferguson. To był zaszczyt pracować pod jego kierownictwem przez tyle lat. Bardzo dużo się od niego nauczyłem w zakresie przywództwa i zarządzania ludźmi.

– Kiedy dostajesz nagrody, to myślisz o całym klubie. Jesteśmy zaszczyceni, że możemy być strażnikami rozwoju młodzieży w Manchesterze United, to wszystko sięga daleko wstecz – do sir Matta Busby’ego oraz Jimmy’ego Murphy’ego. Idziemy w ich ślady i mam nadzieję, że będziemy kontynuować tę tradycję.

– Dowodem na to są młodzi zawodnicy, którzy tutaj trafiają. Ma w tym udział wiele osób, które pracują z dala od blasku reflektorów. Dedykuję tę nagrodę właśnie im – wspaniałym ludziom, z którymi pracuję na co dzień.

Tony Whelan thankful to colleagues after landing Academy award ...
Tony Whelan, manutd.com

Realia wykonywanej pracy znacznie zmieniły się od lat 90., gdy Whelan rozpoczynał pracę w Manchesterze United. 67-latek do dziś kieruje się jednak wartościami, które zdobył jako piłkarz ”Czerwonych Diabłów”.

Przeczytaj także:  Jose Mourinho: Bruno Fernandes udowodnił, że jest jednym z najlepszych wykonawców rzutów karnych

– Myślę, że najwięcej się zmieniło w tym sensie, że teraz jest więcej ludzi – kontynuuje Whelan. – Kiedy przyjechałem po raz pierwszy do klubu, pracowali tutaj głównie Paul McGuinnessBrian KiddNobby Stiles – tylko trzej pełnoetatowi pracownicy sekcji młodzieżowej. Kiedy działanie rozpoczęła Akademia w 1998 roku, tych osób było już dwanaście, w tym trenerzy, skauci, fizjoterapeuci i pracownicy administracyjni. Od tamtego czasu liczba ta wzrosła ponad trzykrotnie.

– Bardzo duży wpływ na to, jak ludzie się teraz ze sobą komunikują, wywarły media społecznościowe. Nadal uważam, że same treningi nie zmieniły się tak bardzo, bo podstawowe zasady obowiązują do dzisiaj, tak samo jak zawsze. Zmianie uległ jednak sposób, w jaki te zasady są stosowane.

– Kiedyś w jednym czasie żonglowałem dziesięcioma różnymi piłkami, byłem trenerem, przeprowadzałem rozgrzewkę, regenerację, zajmowałem się sprzętem, rozdzielałem go, zajmowałem się papierkową robotą. Wszystko na własną rękę. To oczywiście jest wielkim rozwojem dla trenera.

Przeczytaj także:  Robin van Persie: szpaler honorowy Arsenalu, gdy zdobywałem mistrzostwo z Man Utd, był dziwnym uczuciem

– Zawsze czułem, że to bardzo pomaga, bo dzięki temu wiele się nauczyłem. Sporo można dowiedzieć się także od piłkarzy. Wiele nauczyłem się o dzieciństwie, o tym czym ono jest, co dokładnie oznacza. To szczególny czas i bardzo ważne jest to, by go chronić. Oczywiście chłopcy starają się być przede wszystkim jak najlepszymi piłkarzami, są ambitni i chcą osiągnąć swoje cele, jednak chcemy ich rozwijać także jako ludzi i nie możemy o tym zapomnieć.

– Jeśli nie uda im się spełnić w piłce, co innego im zostanie? Muszą mieć inną tożsamość, alternatywną ścieżkę. Nie można ograniczyć się tylko do bycia piłkarzem. To naprawdę wyzwanie – rozwijać ich dwutorowo, nie tylko jako zawodników, ale też jako ludzi.

Globalizacja przeniknęła także do piłki nożnej i w dzisiejszych czasach młodzi piłkarze muszą rywalizować z wieloma talentami z całego świata. Whelan przyznaje, że musi do tych czasów się dostosować i zrozumieć to, co juniorzy w tym momencie czują. Z uwagi na pandemię koronawirusa 67-latek stracił jednak to, co najważniejsze – bezpośredni kontakt z piłkarzami na treningach.

– Myślę, że piłkarze generalnie pracują tak samo, jednak dużo zmieniło się dookoła samych treningów, na przykład w środowisku, w jakim przebywają. To jest dla nich o wiele trudniejsze. Kiedyś to było proste – przychodziłeś na trening i nie miałeś wokół siebie agentów ani mediów. Teraz oni się pojawiają. Jest wiele czynników, które rozpraszają uwagę.

– Pod tym względem jest więc trudniej, bo młodzi piłkarze mają do czynienia z rzeczami, których u mnie nie było. W ich życiu dzieje się o wiele więcej niż u mnie w latach 60., gdy dorastałem. Ja zawsze starałem się być na bieżąco. Być może nie rozumiem niektórych technologii, z których korzystają, ale wartości pozostały i są mocno zakorzenione. Musisz rozmawiać z ludźmi i oczekiwać od nich takich samych standardów, jednak trzeba też zaakceptować to, że świat się zmienił, a oni lubią być w swoich telefonach.

Przeczytaj także:  Mason Greenwood: gra u boku Martiala i Rashforda wiele dla mnie znaczy
Przeczytaj także:  Tony Cascarino: Man Utd musi podjąć decyzję ws. Davida de Gei, w innym wypadku będzie to ich słono kosztować

– Musimy się upewnić, że robią to we właściwym miejscu i o właściwej porze, ale muszą też kochać piłkę. To światełko, które zostało u nich zapalone lata temu i które sprawiło, że zakochali się w tym sporcie, musi dalej się palić. Musimy wziąć za nie odpowiedzialność. Gdziekolwiek ich to zaprowadzi, to nadal tak naprawdę bardzo trudno jest przejść przez ten cały system, bo konkurencja jest niezwykle intensywna.

– To kolejna rzecz, która się zmieniła. Dziś możemy zdobyć młodych piłkarzy z całego świata. Kiedy ja grałem w piłkę, wszystko kręciło się wokół Manchesteru i Wielkiej Brytanii. Dzisiaj chodzi o Europę i świat. Dla lokalnego chłopaka, wychowanka, to stało się trudniejsze. Dlatego ci, którzy dzisiaj są w pierwszej drużynie i się tutaj wychowali, stanowią inspirację dla młodych zawodników z Akademii.

– Myślę, że satysfakcja przychodzi wtedy, gdy piłkarz się przebija. Musisz być cierpliwy – to kolejny wniosek, do którego doszedłem. To powolny i długotrwały rozwój – nie tylko fizyczny, ale i emocjonalny, psychologiczny. Jest wiele czynników. Kiedy widzisz, jak chłopcy kwitną, wchodzą do pierwszej drużyny i utrzymują tam miejsce, to jest to wspaniałe. Wiesz, jak wiele pracy włożono w ten proces, nie tylko od trenerów, ale od wszystkich innych. To wszystko nadaje temu wyjątkowość.

– Podczas kwarantanny zdaliśmy sobie sprawę, jak bardzo kochamy piłkę. Kiedy nie idziesz na trening, tęsknisz za kolegami, za sztabem, za byciem w klubie.

– Wspaniale jest pomagać młodym zawodnikom w rozwoju. To coś, co zawsze starałem się robić. Tak zostałem wychowany i myślę, że trzymamy się tradycji ustanowionej przez wielu ludzi przede mną. Sir MattSir AlexEric Harrison i wszyscy inni, o których wspomniałem. Jestem dumny, bo to zaszczyt być strażnikiem tej tradycji. Wielki zaszczyt. Mam nadzieję, że chłopcy będą chcieli kontynuować z nami swoją podróż, by zostać zawodowymi piłkarzami i spełnić swoje marzenia i ambicje.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Home Jersey

Skład Manchesteru United, który zdobył trzy tytuły, zapewnił klubowi stałe miejsce w księgach rekordów i sercach fanów piłki nożnej na całym świecie. Ta koszulka podstawowa składa hołd 20. rocznicy pamiętnej nocy w Barcelonie. Wersja stworzona z myślą o kibicach ma luźniejszy krój niż modele, jakie zawodnicy zakładają w dniu meczu. Design uszyty z odprowadzającego pot materiału ma specjalne detale oraz specjalne godło na cześć niewiarygodnego sezonu 1998/99 drużyny.

Dyskusja

Najnowsze

MEN: transfer Jadona Sancho może skomplikować sytuację dwóch piłkarzy Man Utd

Jeśli transfer Jadona Sancho z Borussii Dortmund do Manchesteru United stanie się faktem, Ole Gunnar Solskjaer będzie miał do...

Marcus Rashford na okładce magazynu “Vogue”

Napastnik Manchesteru United, Marcus Rashford, pojawił się na okładce wrześniowego wydania brytyjskiej wersji prestiżowego magazynu "Vogue", który poświęcony jest...

Romano i Di Marzio: Inter porozumiał się z Man Utd ws. transferu Alexisa Sancheza

Najlepiej poinformowani w rynku transferowym we Włoszech dziennikarze, Gianluca di Marzio i Fabrizio Romano, zgodnie donoszą, że Inter i...

Soccer Aid we wrześniu wróci na Old Trafford

Manchester United na swojej stronie internetowej poinformował, że we wrześniu na Old Trafford zostanie rozegrany mecz charytatywny Soccer Aid....

Sytuacja kadrowa przed meczem z LASK Linz

W miniony weekend, po krótkich urlopach, "Czerwone Diabły" wróciły do treningów w ramach przygotowań do finałowego turnieju Ligi Europy,...

The Athletic: najlepsza 60 Premier League – nr 57, David de Gea

Serwis The Athletic zapoczątkował serię, w której ma zamiar przedstawić sześćdziesięciu zawodników, którzy mieli największy wpływ na dzisiejszą Premier...

“The Telegraph”: niepewna przyszłość Conte w Interze utrudnia sprzedaż Sancheza do Mediolanu

Odważne słowa, jakie Antonio Conte wypowiedział po ostatnim meczu Serie A z Atalantą, osłabiły jego pozycję na Giuseppe Meazza....

ESPN: piłkarze, którzy celowo będą kaszleć na rywali lub sędziów, będą mogli otrzymać kary indywidualne

W sezonie 2020/21, piłkarze będą mogli być karani za umyślne kaszlenie na piłkarzy lub arbitrów. Jest to kolejna zmiana...

Najważniejsze

Romano i Di Marzio: Inter porozumiał się z Man Utd ws. transferu Alexisa Sancheza

Najlepiej poinformowani w rynku transferowym we Włoszech dziennikarze, Gianluca di Marzio i Fabrizio Romano, zgodnie donoszą, że Inter i...

Fabrizio Romano: rozmowy ws. Jadona Sancho na zaawansowanym etapie

Jeden z najlepiej poinformowanych w kwestii rynku transferowego dziennikarz, Fabrizio Romano, przedstawił nowe informacje dotyczące rozmów na linii Manchester...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0