The Athletic: najlepsza 60 Premier League – nr 53, Teddy Sheringham

Źródło:The Athletic

Kolejnym zawodnikiem Manchesteru United w zestawieniu najlepszych sześćdziesięciu piłkarzy w Premier League wg. The Athletic został Teddy Sheringham, jeden ze strzelców bramek w niesamowitym finale Ligi Mistrzów w 1999 roku. Jego sytuację opisuje Andy Mitten, którego łączy z tym piłkarzem ciekawa historia…

Artykuł Andy’ego Mittena dla The Athletic – treść oryginalna

Pod standardowymi „najlepszymi życzeniami”, na tytułowej stronie mojego egzemplarza autobiografii Teddy’ego Sheringhama z 1998 roku, widnieje druga wiadomość, napisana przez samego autora. „Bądź dla mnie trochę łaskawszy. I… Eh!”

Napastnik Manchesteru United nie był zadowolony. Kiedy występowałem w Sky Soccer AM we wrześniu 1998 roku, zostałem zapytany, czy kibice United byli zadowoleni z formy Sheringhama i faktu, że to on zastąpił Erica Cantonę. Moja odpowiedź była zbalansowana, ale niezbyt pozytywna, a zaczynała się od słów: „Nie za bardzo”.

Dołączył do drużyny mistrzów z Tottenhamu Hotspur i zdobył 14 goli w swoim pierwszym sezonie, a United nic nie wygrali. Jego kapitan, Roy Keane, skomentował to później w dosyć dyplomatyczny sposób: „Teddy nie błyszczał w swoim pierwszym sezonie w United”.

Więcej spodziewano się po zawodniku, który dosyć późno wystrzelił z formą. On sam czuł, że naprawdę spełnił się jako piłkarz, kiedy w wieku 31 lat wychodził wraz z Darrenem Andertonem na mecz ze Szwajcarią otwierający Euro ’96 na wypełnionym po brzegi Wembley.

Sheringham i kilku jego kolegów rozwścieczył brak wspierających komentarzy z mojej strony i powiedział mi to wprost, ale czy nie było moim zadaniem mówić prawdę i prezentować opinię kibiców United? Teddy i ja byliśmy jak ogień i woda podczas jego pobytu w United. Jednak lata później spotkaliśmy się podczas zagranicznej podróży na turniej weteranów w Barbadosie.  Dogadaliśmy się. Kiedy poprosiłem o trzy słowa, które by go podsumowały, odpowiedział: „Konkurencyjny [Competitive]. Zadowolony [Content]. I jestem pewien, że ‘Kanonierzy’ użyją kolejnego słowa na „c” żeby mnie opisać!”

Miał również kilka refleksji w głowie.

Czułem się dobrze, kiedy grałem. To było tak odmienne doświadczenia, granie dla Millwall, a potem odpuszczenie Londynu i przeniesienie się do Nottingham Forest. Wróciłem do Londynu w Tottenhamie, gdzie prawdopodobnie grałem najlepiej, a potem trafiłem do Manchesteru United. Każdy klub wydawał się kamieniem milowym, aż wreszcie osiągnąłem szczyt. Jednak również grając niżej, cieszyłem się z bycia piłkarzem.

Jego kariera w United pozwoliła mu sięgnąć szczyt, jednak jej początki były wyboiste.

Teddy przyjechał na pierwszy dzień treningów w swoim czerwonym Ferrari, w każdym calu był pewnym siebie londyńczykiem – mówił Keane. – Znaliśmy się z Teddym dzięki występom w Forrest, jednak tak naprawdę nigdy nie było między nami chemii.

Kibice Tottenhamu nie zapewnili mu ciepłego powitania w pierwszym spotkaniu dla nowej drużyny, które wypadało na starcie na White Hart Lane.

„Judasz” było prawdopodobnie najłagodniejszym słowem, którym go wtedy określano, a jego przeciwnicy bardzo się cieszyli, kiedy nie wykorzystał rzutu karnego – opowiadał sir Alex Ferguson. – Jednak nie byli tacy szczęśliwi, kiedy strzeliliśmy Tottenhamowi dwie bramki w końcowej fazie spotkania.

Sheringham pudłuje z rzutu karnego po powrocie na White Hart Lane w 1997 roku // Fot. Getty Images

To było bolesne, ale jestem w stanie zrozumieć ich emocje – mówił sam Sheringham. – Mam za sobą szkołę życia w Milwall, więc nic nie jest w stanie mnie pokonać.

Kibice „Kogutów” mogli być innego zdania, ale Paul Scholes był zachwycony tym, że Sheringham dołączał do jego drużyny.

Mówił o Teddym nawet kilka lat po tym, kiedy ten już odszedł – wspomina Gary Neville. – O jego świadomości, umiejętności utrzymania piłki w ciasnych momentach, wizji. Teddy nie miał wokół siebie aury Erica, ale był równie dobry w wyciąganiu najlepszych cech ze swoich kolegów.

Ferguson postrzegał Sheringhama jako rozsądny dodatek do swojego składu. Dobre wykończenie akcji, walka w powietrzu. Czuł, że nowy napastnik posiada umiejętności taktyczne i podania, które wyzwolą pozostałych ofensywnych piłkarzy w zespole: „Jego przybycie pomoże nam w niełatwym zadaniu uzupełnienia luki, powstałej po odejściu Erica Cantony” – mówił wtedy.

Ferguson powiedział Sheringhamowi, że nie chce, aby ten cofał się za bardzo po piłkę – coś takiego robił Cantona.

Nie zgadzałem się z tym – mówił Sheringham. – Nigdy nie postrzegałem siebie jako zastępstwa dla kogokolwiek. Wnosiłem do zespołu moje własne umiejętności, jednak wśród kibiców United dało się wyczuć wrażenie, że wchodzę w buty Cantony i to jest rodzaj presji, bez której wolałbyś się obejść w nowym klubie.

Ferguson odnotował, że Sheringhamowi nie brakowało pewności siebie i to w nim lubił.

Przeczytaj także:  Tahith Chong: schlebia mi porównywanie do Arjena Robbena

Piłkarze United powitali Sheringhama, a on to docenił. Wygrał swój pierwszy piłkarski medal już w pierwszym meczu dla United, zdobywając Tarczę Wspólnoty w 1997 roku. Dobrze zaczął sezon 1997/98, jednak podobnie jak cały zespół, odczuwał frustrację, kiedy zostali wyrzuceni z FA Cup przez Barnsley (Sheringham nie był szczęśliwy po tym, jak cały mecz przesiedział na ławce kosztem Erika Nevlanda), z Pucharu Ligii przez Ipswich, z Ligi Mistrzów przez Monaco, a ligę ukończyli na drugim miejscu, za plecami nemezis Teddy’ego, czyli Arsenalem.

– Oh, Teddy, Teddy – śpiewali rozradowani kibice Arsenalu. – Przeszedł do Man United i gó*no wygrał.

Sheringham obwiniał za to przemęczenie i przyznał, że nigdy nie był tak przybity, jak po domowym remisie z Monaco w marcu 1998 roku. Był bardzo niezadowolony ze swoich występów, tak samo jak Alex Ferguson, który go odstawił. Był również zdenerwowany tym, że pod koniec sezonu kibice skupili krytykę na nim.

Nie sądzę, aby doceniali to, co robiłem dla zespołu – tłumaczył sam zawodnik.

Ta linijka jest konkluzją jego autobiografii, która wyszła rok po zmianie przez niego klubowych braw, ironicznie zbyt wcześnie, aby zawarte w niej zostały najlepsze momenty w jego karierze.

Przeczytaj także:  James Garner z tytułem Najlepszego Piłkarza Rezerw w sezonie 2019/20

Dwight Yorke przybył w 1998 roku, a Ferguson postrzegał Sheringhama i Ole Gunnara Solskjaera jako „nieocenione alternatywy dla Yorke’a i Cole’a”. Cole i Sheringham nigdy nie spotkali się poza boiskiem – były to dwie zupełnie różne osobowości – ale ich szacunek dla siebie na boisku był jak najwyższy, dobrze razem się prezentowali. Gary Neville przekonywał, że ich relacja miała pozytywny wpływ na treningi. Ferguson początkowo był innego zdania.

Podczas jednego ze spotkań zaczęli się kłócić w tunelu podczas prezerwy – opowiadał Ferguson. – Wezwałem ich do swojego biura i powiedziałem, że jeśli jeszcze raz coś takiego zobaczę, to obaj będą musieli odejść. Zmiana była natychmiastowa i już nigdy nie było pomiędzy nimi problemu.

Sheringham w sezonie z potrójną koroną wystąpił w zaledwie siedmiu ligowych meczach, ogólnie w jedenastu. Ośmiu piłkarzy miało na koncie więcej niż 43 spotkania. Jednak sezon nie kończył się tak jak rok temu, wręcz przeciwnie. Nikt nie jest w stanie opisać tego, co wydarzyło się później lepiej niż sam Sheringham.

Fergie powiedział do mnie w trakcie sezonu: „po prostu zadbaj o to, żeby być zdrowym” – mówił Sheringham w wywiadzie dla „United We Stand” w 2011 roku. – Mówił mi: „Nasz sezon rozpocznie się dopiero w lutym albo marcu. Zadbaj o to, aby cały czas być zdrowym”.

Miał rację, ale nie miałem pojęcia, kiedy będę grać, a kiedy nie. Po ostatnim spotkaniu w lidze pomyślałem, że dostanę szansę w finale FA Cup tydzień później. Jednak zostałem odsunięty. Wypatroszony.

W trakcie meczu Roy Keane doznał kontuzji, sześć minut po rozpoczęciu spotkania i wiedzieliśmy, że będzie musiał zejść. Byłem jedynym piłkarzem, który nie zaczął rozgrzewki. Nie miałem nawet założonych butów, kiedy Fergie odwrócił się do mnie i powiedział: „wchodzisz”.

Sheringham strzelił gola i asystował przy kolejnym, dzięki czemu zdobył nagrodę gracza meczu, nie wspominając już o samym FA Cup, po tym jak pokonali Newcastle.

Pomyślałem sobie wtedy: „jasna cholera, dobrze się spisałem. Mam szansę wystąpić w finale Ligi Mistrzów”. Wtedy zacząłem marzyć. Siedziałem w pokoju z Giggsym i powiedziałem do niego: „wyobraź sobie strzelenie bramki w finale Ligi Mistrzów, wyobraź sobie zrobienie tego w ostatniej minucie”. Przypomniał mi te słowa kilka dni później.

Najpierw zabolało, kiedy kilka dni później Ferguson odciągnął Sheringhama na stronę w klubowym hotelu i powiedział mu, że na Camp Nou przeciwko Bayernowi Monachium na boisko wyjdą Yorke i Cole.

Jednak w przerwie spotkania w Barcelonie, kiedy niemiecka drużyna prowadziła 1:0, menadżer musiał przemyśleć swoją decyzję. Jeszcze raz zabrał na rozmowę napastnika-weterana i powiedział: „jeśli po 15 minutach nadal będzie 1:0, wchodzisz”. Sheringham pojawił się na boisku w 67. minucie.

Co czuję kilka lat później, po tym co się wtedy wydarzyło? – wspomina Sheringham. – Czuję się zaje*iście dobrze. Ludzie wciąż mi o tym przypominają, a moje włosy na karku nadal stają dęba, kiedy to wspominam. Mówią, że oglądali ten mecz zza bramki albo naprzeciwko swojego telewizora albo w Mongolii. Mówią, że cały czas cieszyli się moim wyrównaniem i nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, że strzeliliśmy drugą bramkę.

Według samego Sheringhama, to nie był najlepszy strzelony przez niego gol, ale to nie ma znaczenia. Bayern wciąż prowadził 1:0, na tablicy widniał czas doliczony, a United byli zdesperowani. Wtedy dostali rzut rożny.

Przeczytaj także:  Anthony Elanga z nagrodą Najlepszego Młodego Piłkarza Roku w Man Utd

Wbiegłem na bliższy słupek i nie sięgnąłem piłki; nikt jej nie dosięgnął – wspomina Sheringham. – Piłka poleciała na dalszy słupek i wtedy piłkarz Bayernu, to chyba był Thorsten Fink, kiepsko ją wybijał i piłka trafiła do Giggsy’ego na skraju pola karnego. Myślałem wtedy: „To może pójść wszędzie, bo ma to na prawej nodze. Muszę być gotowy na wszystko”. Giggsy oddał tragiczny strzał, a piłka odbijając się, leciała w moją stronę. Zawodnicy Bayernu próbowali odbiec, aby złapać mnie na spalonym, jednak instynktownie wiedziałem, że im się nie udało. Pomyślałem: „to jest moja szansa”. Chciałem naprawdę przyłożyć, żeby piłka poleciała jak pocisk, to się jednak nie udało. Ale wpadło do siatki. GOL!

Sheringham po wyrównaniu w meczu z Bayernem Monachium na Camp Nou w 1999 roku // Fot. Getty Images

Pobiegłem w kierunku kibiców United za bramką. Spojrzałem na liniowego, żeby upewnić się, że nie było spalonego. Wiedziałem, że nie było, ale chciałem się upewnić. Jacyś piłkarze Bayernu unosili ręce do góry, domagając się gwizdka. Nie ma szans.

Wszyscy na mnie skakali, zaczynając od Becksa, łącznie z rezerwowymi, którzy wybiegli na boisko. Przez wszystkie moje lata profesjonalnego grania w piłkę, nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego. Wyobrażacie sobie 30 tysięcy ludzi szalejących za bramką?

Wróciliśmy na środek boiska, spojrzałem na Ole i pomyślałem: „ja pier*olę, czeka nas kolejne pół godziny gry. Wróciliśmy”.

Potem wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Mieliśmy kolejny rzut rożny. Piłka leciała w moim kierunku, ale pomyślałem: „nie dam rady strzelić z tego kąta, jest za wysoko”. Chciałem ją przedłużyć, a piłkarz Bayernu za moimi plecami również poszedł w kierunku piłki. To sprawiło, że Ole został bez krycia. Udało mi się przedłużyć piłkę, a Ole wpakował ją do bramki.

Trzech z czterech zawodników Bayernu Monachium leżało na murawie. Jeden z nich walił w nią pięścią. Nie mógł uwierzyć w to, co się tam wydarzyło. Ja też nie mogłem.

– Oh, Teddy, Teddy – śpiewali rozradowani kibice Arsenalu. – Przyszedł do Man United i sporo wygrał – kończyli kibice United po pamiętnym wieczorze w Barcelonie.

Jego nazwisko na dobre zapisało się w historii United, ale najlepszy okres jego gry w tej drużynie dopiero miał nadejść. W sezonie 1999/00 zagrał w piętnastu spotkaniach i zdobył zaledwie sześć goli we wszystkich rozgrywkach. Wszystko zmieniło się w sezonie 2000/01. Sheringham został najlepszym strzelcem United z 21 golami. Solskjaer i Cole mieli 13 na koncie, a Yorke 12. Dwaj ostatni odchodzili w kolejno 2001 i 2002 roku.

Przeczytaj także:  Rio Ferdinand: błagam Man Utd, pozyskajcie Jadona Sancho

Ferguson doceniał londyńczyka nie tylko za jego bramki, ale również wszystko, co działo się dookoła niego. Udowodnił, że jest wystarczająco dobry, aby grać w każdym najlepszym europejskim klubie.

Najbardziej pamiętnym momentem sezonu 2000/01 było otrzymanie przez Sheringhama dwóch nagród zawodnika roku i ponowne powołanie do reprezentacji Anglii w wieku 35 lat. Te 21 bramek (15 przed końcem roku) stanowiło tyle, ile łącznie zdobył przez ostatnie trzy sezony. Jednak w Lidze Mistrzów United w rozczarowującym stylu odpadli w ćwierćfinale z Bayernem Monachium. Tego lata Sheringham za darmo powrócił do Tottenhamu, a do Manchesteru dołączył Ruud van Nistelrooy z PSV Eindhoven. Teddy dobrze spisał się w United, ale zaskoczeniem było to, że to czwarty sezon był najlepszy w jego wykonaniu.

Kiedy wracaliśmy z turnieju weteranów, zapytałem go o to, z którego momentu jest najbardziej dumny.

Wygranie dwóch statuetek zawodnika roku. Ludzie wątpliwi we mnie, przez całą karierę mówili, że nie jestem wystarczająco szybki, żeby wskoczyć na wyższy poziom, zaczęło się już kiedy mówili, że nie jestem wystarczająco szybki, żeby grać w młodzieżówce Millwall. Chciałbym być trochę szybszy.

Jednak nie spisał się najgorzej.

Ostatnie sztuki

Koszulka retro adidas Originals Manchester United AZ1242

Nie lada gratka dla prawdziwych kibiców "Czerwonych Diabłów". Należąca do unikatowej serii adidas Originals, replika koszulki, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania w sezonie 1984/1985.

Dyskusja

Najnowsze

The Athletic: Solskjaer broni Masona Greenwooda, ponieważ go potrzebuje

Ostatnie tygodnie nie są łatwe ani dla Masona Greenwooda, ani dla Manchesteru United. 18-latek wciąż uczy się życia pod...

“The Times”: Jesse Lingard rozważa swoją przyszłość na Old Trafford

Jak przekazuje Paul Hirst z dziennika "The Times", Jesse Lingard miał być zaskoczony, że nie znalazł się w kadrze...

Tahith Chong: schlebia mi porównywanie do Arjena Robbena

Tahith Chong do udanych może zaliczyć pierwsze półtora miesiąca pobytu na wypożyczeniu w Werderze Brema. Co prawda na inaugurację...

“MEN”: Dean Henderson zadebiutuje w Man Utd w meczu z Luton Town

Jak donosi "Manchester Evenig News", Dean Henderson już we wtorkowym meczu przeciwko Luton Town doczeka się wymarzonego debiutu w...

Solskjaer dla MUTV przed meczem z Luton Town: piłkarze muszą pokazać, że są gotowi

Ole Gunnar Solskjaer przed nadchodzącym meczem 3. rundy tegorocznej edycji Pucharu Ligi przeciwko Luton Town udzielił wywiadu klubowym mediom....

Zapowiedź: Luton Town – Manchester United

Manchester United jak najszybciej musi pozbierać się po porażce z Crystal Palace. We wtorek "Czerwone Diabły" zmierzą się z...

Sebastian Kehl: Sancho kiedyś odejdzie, ale nie będzie to w obecnym oknie transferowym

Dyrektor Borussii Dortmund, Sebastian Kehl, po raz kolejny zapewnił, że Jadon Sancho pozostanie na sezon 2020/21 na Signal Iduna...

Fabrizio Romano potwierdza rozmowy na linii Man Utd-FC Porto ws. Alexa Tellesa

Jamie Jackson z "The Guardian", a także Fabrizio Romano, potwierdzili wcześniejsze doniesienia portugalskiej prasy na temat tego, że klub...

Najważniejsze

Patrice Evra: porozmawiajmy o Manchesterze United

Sfrustrowany obecną sytuacją Manchesteru United, Patrice Evra, w swoich mediach społecznościowych umieścił film, w którym wylewa żale dotyczące zarządzania...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Crystal Palace: każdy z nas powinien spojrzeć teraz w lustro

Ole Gunnar Solskjaer po przegranym meczu 1:3 z Crystal Palace stawił się na konferencji prasowej, aby odpowiedzieć na pytania...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0