Konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera i Brandona Williamsa przed meczem z FC Kopenhagą

Źródło:manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer wraz ze swoimi współpracownikami i piłkarzami wylądowali w niedzielę w Niemczech, gdzie już w poniedziałek zmierzą się w Kolonii z FC Kopenhagą w ramach 1/4 finału Ligi Europy.

Przed meczem na konferencji prasowej w towarzystwie Norwega pojawił się Brandon Williams, wychowanek “Czerwonych Diabłów”, który kilka dni temu przedłużył swój kontrakt z klubem z Old Trafford do czerwca 2024 roku. Zapis z tej rozmowy znajdziecie poniżej.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA I BRANDONA WILLIAMSA PRZED MECZEM Z FC KOPENHAGĄ

Brandon, jak oceniłbyś swój rozwój w tym sezonie?

Brandon Williams (BW): – Szczerze mówiąc, to jest dla mnie i mojej rodziny szalony sezon. Zacząłem go z drużyną rezerw, a teraz gram w pierwszym zespole. Teraz chcę to po prostu kontynuować i grać w tak wielu spotkaniach, jak to tylko możliwe.

Ole, czy możesz nam przekazać jakieś najnowsze wieści ws. twojej kadry?

Ole Gunnar Solskjaer (OGS): – Przybyliśmy tutaj z szerokim składem. Przy czym oczywiście Phil [Jones], Axel [Tuanzebe] i Luke [Shaw] to trójka zawodników, których musieliśmy zostawić w domu.

Ole, możecie być przez jakiś czas w Niemczech. Biorąc pod uwagę wszystkie obostrzenia związane z waszym pobytem tutaj, jak zamierzasz utrzymać zainteresowanie piłkarzy?

OGS: – Cóż, będziemy przekraczać ten most, jak już do niego dojdziemy. Oczywiście mamy pewne plany, ale na ten moment liczy się dla mnie tylko ten najbliższy mecz. Nie można wybiegać za bardzo do przodu. To turniej pucharowy, gdzie jeżeli nie zaprezentujesz się dobrze w danym spotkaniu, to po prostu wracasz do domu. Jeżeli przejdziemy dalej, to potem będziemy mieć kilka dni przed kolejnym meczem, ale na ten moment nie mamy tego problemu.

Brandon, na jakim etapie sezonu poczułeś już, że jesteś w pełni częścią pierwszej drużyny?

BW: – Myślę, że to wcale nie jest tak, ponieważ zawsze mogę zostać odesłany z powrotem do gry w kadrze U-23, załapać kontuzję czy cokolwiek innego. Po prostu skupiam się na tym, co robię. Chcę dalej ciężko pracować i poprawiać to, co mam do poprawy, przy tym rozgrywając tak wiele spotkań w pierwszej drużynie, jak to tylko możliwe.

Naprawdę uważasz, że mógłbyś jeszcze zostać odesłany do gry w kadrze U-23?

BW: – Po prostu ode mnie zależy to, aby wciąż się poprawiać, być w dobrej kondycji i być gotowym do gry w każdym meczu, jak to ma teraz miejsce. Zawsze jestem gotowy na następny pojedynek. Teraz czeka nas mecz jutro i będzie to spotkanie pucharowe bez rewanżu, więc musimy je wygrać.

Ole, czy możesz nam opowiedzieć nieco więcej o twojej relacji, która łączy cię z menedżerem FC Kopenhagi, Stale Solbakkenem?

OGS: – Po raz pierwszy zagrałem przeciwko niemu w 1995 roku, więc znam go od lat. Stale [Solbakken] miał bardzo dobrą karierę jako piłkarz. Był zawsze tym, którego postrzegaliśmy jako tego, którego trzeba powstrzymać, gdy graliśmy przeciwko drużynie, która miała go w składzie. Był kreatywnym pomocnikiem. Później rozpoczął fantastyczną karierę piłkarską. Zaczął od prowadzenia drużyny w swoim rodzinnym mieście, później dwukrotnie był w Kopenhadze, był też tutaj w Kolonii, a także w Championship z Wolverhampton. Podobnie jak ja, miał swoje wzloty i upadki, ale naprawdę dobrze przez to przeszedł i już teraz zostawia po sobie pewną spuściznę w Kopenhadze. Są w ćwierćfinale tych rozgrywek po raz pierwszy w historii, więc dla niego to robienie kolejnego kroku w karierze. Swego czasu udałem się do Kopenhagi, aby zrobić swoje kursy trenerskie na licencje UEFA Pro. Bardzo miłe było z jego strony to, że pozwolił mi tam je realizować. Swego czasu przegrali z Chelsea, więc mam nadzieję, że tym razem ulegną nam!

Ole, musisz przyznać, że dziwnym będzie rozgrywanie finału europejskiego pucharu bez fanów?

OGS: – To jest dziwne i nie tak powinien wyglądać futbol. Myślę, że to zmieniło nieco pewne rzeczy. Brakuje trochę tej dodatkowej pasji i energii, którą dają fani, gdy są na stadionie. Muszę jednak pochwalić naszych piłkarzy, ponieważ poradzili sobie naprawdę dobrze z tą sytuacją. Wiem jednak, że fani nie mogą się doczekać powrotu na Old Trafford i możliwości ponownego wspierania nas z wysokości trybun. Teraz po prostu musimy postarać się wyciągnąć możliwie najwięcej z tej edycji Ligi Europy i mam nadzieję, że zajdziemy w niej tak daleko, jak to tylko możliwe.

Przeczytaj także:  Piłkarze, którzy strzelali bramki w swoich debiutach w Premier League w barwach Man Utd

Ole, Paul Pogba zamieścił w sieci post odnoszący się do jego rocznicy ponownego dołączenia do Manchesteru United i wygląda na to, że jest tu teraz naprawdę bardzo szczęśliwy. Jak bardzo zadowolony jesteś z tego powodu?

OGS: – Odpowiedziałem już na wiele pytań ws. Paula [Pogby]! Jesteśmy zachwyceni tym, że wrócił do gry, że jest zdrowy i cieszy się grą w piłkę. Oczywiście musi nadrobić stracony czas i stara się to robić. Odbywa dodatkowe sesje treningowe i zawsze jest świetną osobowością zarówno na boisku, jak i poza nim. Mamy nadzieję, że zobaczymy jak podnosi to trofeum tak samo, jak robił to już wcześniej. Paul jest profesjonalistą. To fantastyczny chłopak i jestem zachwycony tym, że mamy go w drużynie.

Ole, jak trudnym jest dokonanie wyboru pomiędzy Davidem de Geą a Sergio Romero w kwestii pozostałej części tego turnieju?

OGS: – To oczywiste pytanie. Myślę, że muszę być najbardziej uprzywilejowanym menedżerem na świecie, biorąc pod uwagę nasze zasoby bramkarskie w osobach Sergio [Romero], Davida [de Gei] czy powracającego do klubu Deana Hendersona. To trójka naprawdę klasowych bramkarzy. Ten sezon po raz kolejny pokazał jak ważny jest dla nas Sergio. Według mnie David też bardzo dobrze się prezentował do tej pory. Zobaczymy, co zrobimy do końca obecnego sezonu, a potem dalej. To trudne, to oczywiste, ale to miły problem, który można mieć.

Przeczytaj także:  Piłkarze, którzy strzelali bramki w swoich debiutach w Premier League w barwach Man Utd

Brandon, skąd bierzesz tę agresję i charakter, który pokazujesz na boisku? A także, jaka jest twoja preferowana rola na placu gry?

BW: – Myślę, że to bierze się z czasów, gdy byłem tu jeszcze dzieckiem. Od 8. roku życia ludzie wkładają nam tutaj do głów, co ten klub znaczy. To chodzi o część tego DNA, które ma się mieć w sobie, ale trzeba to kontrolować i nie przesadzić. Myślę więc, że to wynika z tego, czego uczyli mnie trenerzy United przez te wszystkie lata. W kwestii ustawienia na boisku, to tam gdzie menedżer będzie chciał, abym grał, zawsze stawię się na posterunku i wykonam swoją pracę. Szczerze mówiąc jestem po prostu szczęśliwy, że mogę wyjść na boisko. Nie ma znaczenia to, gdzie gram.

Ole, czy uważasz, że Anthony Martial stał się w tym sezonie silniejszym środkowym napastnikiem?

OGS: – Zdecydowanie. Anto [Anthony Martial] poczynił w tym sezonie ogromne postępy w wielu aspektach swojej gry. Oczywiście lubię, gdy strzela, znajduje się w świetle bramki i zdobywa łatwe gole, ponieważ wiemy już, że potrafi strzelać światowej klasy bramki, co już uczynił kilkukrotnie. Dużo czasu spędza na siłowni i pracuje nad swoją kondycją oraz siłą razem ze sztabem ds. przygotowania kondycyjnego. Naprawdę wykonali z nim kawał fantastycznej roboty. Według mnie jest obecnie fizycznie na najlepszym poziomie w swojej karierze. Po prostu wyczekuję już oglądania tego jak jeszcze poprawia swoją grę, bo zdecydowanie jest jeszcze dużo więcej tego, co Anthony jest w stanie pokazać.

Ole, czy jesteś zaskoczony tym, że FC Kopenhaga dotarła do ćwierćfinałów tych rozgrywek?

OGS: – Nie, w ogóle mnie to nie zaskoczyło. Wiem, w jaki sposób Stale [Solbakken] buduje ten klub i jaka jest ta drużyna. Oczywiście grałem przeciwko nim, gdy byłem w Molde, a Stale znam od bardzo dawna. FC Kopenhaga ma wspaniała historię w europejskich pucharach i ogólnie dobrze radzi sobie w Europie. Uważam, że zespół prowadzony przez Stale ma kilka indywidualności, kilku bardzo dobrych zawodników. Mają też młodych, interesujących napastników. Całą trójkę. Do tego są też doświadczeni piłkarze w pomocy i w obronie. Przy czym uważam, że ich najmocniejszą siłą jest praca zespołowa i to jak dobrze zorganizowany jest ten zespół. Jak każda drużyna prowadzona przez Stale.

Ole, oczywiście fani nie będą mogli oglądać tych meczów na żywo, a sam turniej został skrócony do pojedynczych spotkań, bez rewanżów. Biorąc to wszystko pod uwagę, to gdybyście wygrali te rozgrywki, to w takiej sytuacji zwycięstwo to nie znaczyłoby tak wiele?

Przeczytaj także:  Anthony Martial z nagrodą Players' Player of the Year w Man Utd za sezon 2019/20

OGS: – Cóż, znajdujemy się w dziwnym okresie, w dziwnych czasach, to na pewno bezprecedensowa sytuacja. Musimy po prostu wynieść z tego możliwie jak najwięcej. Jeżeli przejdziemy dalej do półfinału, a potem do finału, to będzie to znaczyło wiele dla piłkarzy, klubu, sztabu i kibiców. Musimy po prostu wyciągnąć wszystko, co najlepsze z tej trudnej sytuacji.

Ole, co wydarzy się z Deanem Hendersonem w przyszłym sezonie? Z kolei w przypadku napastników, to czy uważasz, że motywują siebie nawzajem?

OGS: – Rywalizacja o miejsca w składzie jest ważna i chcemy ją tu mieć. Mamy do dyspozycji Deana [Hendersona], Sergio [Romero] i Davida [de Geę]. Do tego jest Lee [Grant], który jest fantastycznym profesjonalistą i który ich wspiera. Trudno będzie jednak zatrzymać całą wspomnianą trójkę w klubie, więc jeszcze zobaczymy, jakie decyzje zostaną podjęte.

– W kwestii napastników – strzelanie goli to zawsze dobra rzecz dla atakujących. Gdy ogląda się jak inni zdobywają bramki, to daje to pewnego rodzaju motywacje do tego, że nie chce się być za tymi zawodnikami. Przy czym gra się dla drużyny, więc cała trójka [Mason Greenwood, Marcus Rashford i Anthony Martial] wspiera się nawzajem. Osobiście mam nadzieję, że będą kontynuować swój rozwój, ponieważ najbliższe kilka lat będzie ekscytującym czasem dla Manchesteru United.

Ole, naprzeciwko siebie jutro wieczorem stanie dwójka norweskich menedżerów. Jesteś w tej grze dość nowy, ale i tak jesteś w niej od dawna. W kwestii opinii kto jest obecnie najlepszym norweskim menedżerem, myślisz że wynik tego meczu będzie miał znaczenie?

OGS: – Przede wszystkim to nie jest pojedynek ja kontra Stale [Solbakken]. Nie gramy przeciwko sobie. Stale ma bardzo dobrą karierę. Myślę, że ma już za sobą jakieś 750 spotkań w tej roli czy coś takiego. Myślę, że ja z kolei zbliżam się jakoś do 400. Jestem menedżerem od prawie 10 lat, więc też nie jestem taki nowy w tym zawodzie. Wszystko zależy od tego, co uważa się za nowe. Stale jest ode mnie trochę starszy, a mimo to zamieniam się już w siwielca. Mam nadzieję, że chociaż zatrzymam swoje włosy!

Ole, czy biorąc pod uwagę to, że już zapewniliście sobie awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów, czy teraz presja jest dla was mniejsza jeżeli chodzi o ten turniej?

OGS: – Nie wydaje mnie się. Wchodziliśmy w ten sezon, wiedząc że Liga Europy to dla nas świetna szansa na zdobycie trofeum. Wiedzieliśmy, że będziemy mieli szansę przechodzić dalej w tym turnieju i przy tym dać szansę gry kilku młodzieżowcom. Dla nas była to idealna sytuacja. Myślę, że jeżeli gralibyśmy w Lidze Mistrzów w tym sezonie – gdzie oczywiście zawsze chcemy być – być może nie miałbym tylu szans na to, aby umożliwić tyle występów takim zawodników jak Mason [Greenwood] czy Brandon [Williams]. Wielu tych młodych dzieciaków, którzy właśnie zaczęli swoje prawdopodobnie fantastyczne kariery, zrobili to dzięki występom w Lidze Europy. Dlatego zawsze tak to będziemy postrzegać. Chodzi też o to, aby trzymać kadrę ze sobą, posiadać grupę, która ze sobą pracuje i dawać zawodnikom szanse na wykazanie się. Brandon siedzi teraz obok mnie i ma zagrać w ćwierćfinale Ligi Europy, co jest dla niego w tym sezonie wspaniałym osiągnięciem. Dlatego też uważam, że ten układ był dla nas idealny.

Przeczytaj także:  Tahith Chong: schlebia mi porównywanie do Arjena Robbena

Ole, przegrałeś tylko raz w ostatnich 23 meczach. Co takiego zmieniło się w ostatnich miesiącach?

– Rozwinęliśmy się w trakcie sezonu. Mamy skład, który ze sobą współpracuje. Oczywiście doszło do kilku zmian w styczniowym oknie transferowym, co uczyniło nas jeszcze silniejszymi. Przy tym także praca zespołowa, jaką teraz wykonujemy, jest bardziej naturalna, a do tego odnaleźliśmy dobrą formę. Ponadto mamy w składzie po prostu dobrych zawodników, a niektórzy piłkarze wrócili do gry po kontuzjach. Trzeba jednak przyznać, że jedna porażka w 23 meczach, to i tak o jedną za dużo.

Ostatnie sztuki

Koszulka retro adidas Originals Manchester United AZ1242

Nie lada gratka dla prawdziwych kibiców "Czerwonych Diabłów". Należąca do unikatowej serii adidas Originals, replika koszulki, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania w sezonie 1984/1985.

Dyskusja

Najnowsze

“The Telegraph”: patowa sytuacja Chrisa Smallinga

Jak donosi "The Telegraph", Chris Smalling po raz kolejny nie znalazł się w kadrze meczowej, tym razem na wtorkowy...

The Athletic: Jesse Lingard nie jest typem piłkarza, który interesuje Jose Mourinho

Dziennikarz serwisu The Athletic zajmujący się głównie tematyką Tottenhamu Hotspur, Charlie Eccleshare, odniósł się do ostatnich doniesień łączących Jessego...

Premier League: powrót fanów na stadiony przełożony nawet o 6 miesięcy

Wszystko wskazuje na to, że nie doczekamy się nawet częściowego powrotu fanów na stadiony w Anglii jeszcze przez nawet...

The Athletic: jaki jest plan na Jamesa Garnera w Watfordzie?

James Garner zaledwie kilka dni temu został wypożyczony do grającego w Championship Watfordu. 19-latek zdołał już zaliczyć debiut w...

Teden Mengi i Brandon Williams o swoich nadziejach wobec gry w pierwszej drużynie

Para młodych obrońców Manchesteru United, Teden Mengi i Brandon Williams, ma nadzieję na występ we wtorkowym meczu 3. rundy...

Odion Ighalo: moja energia i pozytywne nastawienie nigdy się nie zmienią

Nigeryjski napastnik, Odion Ighalo, trafił do zespołu z Old Trafford w zimowym okienku transferowym i od samego początku dał...

The Athletic: Solskjaer broni Masona Greenwooda, ponieważ go potrzebuje

Ostatnie tygodnie nie są łatwe ani dla Masona Greenwooda, ani dla Manchesteru United. 18-latek wciąż uczy się życia pod...

“The Times”: Jesse Lingard rozważa swoją przyszłość na Old Trafford

Jak przekazuje Paul Hirst z dziennika "The Times", Jesse Lingard miał być zaskoczony, że nie znalazł się w kadrze...

Najważniejsze

Premier League: powrót fanów na stadiony przełożony nawet o 6 miesięcy

Wszystko wskazuje na to, że nie doczekamy się nawet częściowego powrotu fanów na stadiony w Anglii jeszcze przez nawet...

Patrice Evra: porozmawiajmy o Manchesterze United

Sfrustrowany obecną sytuacją Manchesteru United, Patrice Evra, w swoich mediach społecznościowych umieścił film, w którym wylewa żale dotyczące zarządzania...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0