Potrzebna była dogrywka. Manchester United wygrywa z Kopenhagą i awansuje do półfinału Ligi Europy

Źródło:własne

Manchester United dopiero po dogrywce pokonał Kopenhagę 1:0 po bramce Bruno Fernandesa z rzutu karnego i awansował do półfinału Ligi Europy. ”Czerwone Diabły” nie zagrały najlepszego spotkania w tym sezonie, jednak już w regulaminowym czasie gry stworzyli sobie dobre sytuacje do zdobycia bramki. W decydujących momentach brakowało jednak szczęścia.

Turniej finałowy Ligi Europy rozpoczynał się dla Manchesteru United od teoretycznie łatwego pojedynku. Los skojarzył ”Czerwone Diabły” z wicemistrzem Danii – Kopenhagą, która w poprzednich rundach wyeliminowała CelticBasaksehir.

Od pierwszych minut mecz wyglądał zgodnie z przewidywaniami. Ekipa Stale Solbakkena oddała inicjatywę Manchesterowi United i sama czekała na kontrataki. Początek spotkania nie zwiastował większych emocji. W poczynaniach trzeciej drużyny Premier League brakowało dokładności i nie potrafiła ona skutecznie zagrozić bramce rywali.

Po początkowej dominacji, związanej jednak głównie tylko z utrzymywaniem się przy piłce, do ataków ruszyła Kopenhaga. Dwukrotnie w polu karnym Sergio Romero dochodziło do sporego zamieszania, jednak najpierw dobrze poradziła sobie defensywa Man Utd odbierając piłkę przeciwnikom, a później Pogba zablokował niebezpieczny strzał jednego z piłkarzy Kopenhagi. Zagrożenie dla bramki Man Utd wzięło się z dobrej akcji Daramy’ego, który ograł Erika Bailly’ego.

W odpowiedzi coraz odważniej próbowali atakować podopieczni Ole Gunnara Solskjaera. W 21. minucie VAR zdecydował się nie odgwizdywać karnego po tym, jak na murawę padł Paul Pogba, później nastąpiło kilka ataków, które jednak nie kończyły się nawet oddaniem strzału. Powodem były niedokładne podania i czujność defensywy Kopenhagi.

W międzyczasie próbowali odgryźć się zawodnicy z Danii, jednak defensywa ”Czerwonych Diabłów” nie dawała się zaskoczyć i blokowała uderzenia. Im bliżej końca meczu tym częściej piłka znajdowała się pod polem karnym Johnssona. Najpierw jednak niecelnie uderzył Martial, a później bramkarz z trudem obronił strzał Rashforda.

W końcu udało się dopiąć swego, jednak Mason Greenwood, który oddał bardzo dobry strzał z ostrego kąta, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka, znajdował się na spalonym. VAR bramkę anulował i była to decyzja prawidłowa.

Podobnie jak w meczu z LASK Linz, tak i w starciu z Kopenhagą początek drugiej połowy toczony był w szybszym tempie. ”Czerwone Diabły” prezentowały większą intensywność, jednak defensywa rywali nadal zachowywała koncentrację. Najpierw Paul Pogba po odegraniu Bruno Fernandesa uderzył niecelnie, później niewiele brakowało, aby sam na sam z bramkarzem wyszedł Martial, aż wreszcie Fred oddał strzał w światło bramki, jednak bez problemów interweniował Johnsson.

Przeczytaj także:  Konferencja prasowa Solskjaera przed meczem z Crystal Palace: nadal szukamy wzmocnień, ponieważ musimy rozwinąć nasz skład

W 57. minucie Manchester United zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu, jednak ponownie nie została ona uznana. Piłka po uderzeniu Masona Greenwooda trafiła w słupek i poturlała się pod nogi Marcusa Rashforda. Anglik nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce, jednak znajdował się na pozycji spalonej.

W końcu konkretniej spróbowała odpowiedzieć Kopenhaga. Najpierw po uderzeniu Winda obronił Romero, a następnie po bardzo dobrej, prawdopodobnie najlepszej w całym spotkaniu, akcji w polu karnym, piłkę zablokować zdołał Aaron Wan-Bissaka. To było poważne ostrzeżenie dla drużyny Ole Gunnara Solskjaera, gdyż wicemistrz Danii mógł objąć prowadzenie.

W międzyczasie Man Utd kolejny raz postanowił sprawdzić jakość słupków. Tym razem był to Bruno Fernandes. I znów aluminium wytrzymało i odbiło futbolówkę w pole. Mijały minuty, a dogrywką pachniało coraz bardziej, tymczasem Solskjaer zdecydował się na zmiany defensywne. Na murawie pojawili się Nemanja Matić oraz Viktor Lindelof.

Jak można się było spodziewać- roszady nie spowodowały znaczącej zmiany w grze ofensywnej. W akcjach wciąż brak było elementu zaskoczenia i gdyby nie 30-stopniowy upał, który panował o godzinie rozpoczęcia meczu, można by było pomyśleć, że obu zespołom zależy na rozegraniu dogrywki.

Przeczytaj także:  Mason Greenwood w finałowej czterdziestce plebiscytu Golden Boy 2020

W 80. minucie zrobiło się niebezpiecznie w polu karnym Man Utd. Varela zagrał do Stage, ten próbował mijać Williamsa i po kontakcie z lewym obrońcą upadł w polu karnym. Arbiter nie zdecydował się jednak odgwizdać jedenastki. W odpowiedzi znakomicie technicznie uderzył Martial, jednak jeszcze lepszą interwencją popisał się Johnsson.

W samej końcówce Manchester United starał się jeszcze za wszelką cenę trafić do siatki, co pozwoliłoby uniknąć dodatkowych 30 minut. W doskonałej sytuacji w polu karnym znalazł się Anthony Martial, który zaczął taniec między defensorami Kopenhagi. W ostatniej chwili piłkę spod jego nóg wygarnął jednak Nelsson. Była to ostatnia dobra sytuacja w regulaminowym czasie gry.

Na dogrywkę decyzją Ole Gunnara Solskjaera nie wybiegł już Mason Greenwood. Miejsce Anglika na murawie zajął Juan Mata. Hiszpan już w 93. minucie znakomicie podał do Martiala, ten znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak ponownie lepszy od Francuza okazał się Johnsson.

Przeczytaj także:  Falstart na inaugurację. Crystal Palace zdobywa Old Trafford

Minutę później ponownie w roli głównej znalazł się napastnik Man Utd. Otrzymał on piłkę na 11. metrze i został powalony przez obrońcę. Decyzja arbitra mogła być tylko jedna – rzut karny. ”Jedenastkę” pewnie wykorzystał Bruno Fernandes i w końcu wyprowadził ”Czerwone Diabły” na prowadzenie.

Zdobyty gol ewidentnie podciął skrzydła Kopenhadze, która, wydawało się, straciła wiarę w osiągnięcie korzystnego rezultatu w tym meczu. Przy życiu ekipę z Danii podtrzymywał jedynie bramkarz – Karl-Johan Johnsson. Szwed najpierw obronił uderzenie Maty, potem wyszedł zwycięsko z pojedynku z Marcusem Rashfordem, a w doliczonym czasie do dogrywki jeszcze strzał Bruno Fernandesa. Dobitka Lindelofa trafiła w słupek.

W międzyczasie ponad bramką uderzał jeszcze Mata. Sił Kopenhadze starczyło ”tylko” na 90 minut, w pierwszej połowie dogrywki zdecydowanie dominowali piłkarze Ole Gunnara Solskjaera.

Druga połowa dogrywki nie była już tak intensywna. Man Utd miał, wreszcie, swój upragniony wynik, z kolei podopieczni Stale Solbakkena nie byli w stanie wykrzesać z siebie jeszcze więcej sił i nawiązać walkę z ”Czerwonymi Diabłami”. Z czasem ekipa Solskjaera oddali inicjatywę Kopenhadze, jednak ta nie potrafiła stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Sergio Romero.

Ostatecznie Manchester United wygrał 1:0 i awansował do półfinału Ligi Europy. W nim zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji WolvesSevillą. Już wcześniej do najlepszej czwórki rozgrywek awansował Inter, który wygrał 2:1 z Bayerem Leverkusen. W Dusseldorfie zagrało trzech byłych piłkarzy Man Utd – Ashley Young (asysta), Romelu Lukaku (bramka) oraz Alexis Sanchez. Dwóch pierwszych zagrało od początku, Chilijczyk zaś pojawił się na boisku w 64. minucie.

Manchester United – FC Kopenhaga 1:0 p.d [0:0]

Bramki: Bruno Fernandes [kar.] 95′

Manchester United: Romero – Wan-Bissaka, Bailly (Lindelof 70′), Maguire, Williams – Pogba, Fred (Matić 70′) – Greenwood (Mata 91′), Fernandes, Rashford (Lingard 113′) – Martial (McTominay 120+1′)

FC Kopenhaga: Johnsson – Varela (Bartolec 105′), Nelsson, Bjelland, Boilessen (Bengtsson 15′)- Zeca, Stage (Mudrazija 105′), Biel (Oviedo 57′) – Falk (Vick 111′), Wind, Daramy (Kaufmann 57′)

Sourcewłasne

Ostatnie sztuki

Koszulka retro adidas Originals Manchester United AZ1242

Nie lada gratka dla prawdziwych kibiców "Czerwonych Diabłów". Należąca do unikatowej serii adidas Originals, replika koszulki, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania w sezonie 1984/1985.

Dyskusja

Najnowsze

The Athletic: Jesse Lingard nie jest typem piłkarza, który interesuje Jose Mourinho

Dziennikarz serwisu The Athletic zajmujący się głównie tematyką Tottenhamu Hotspur, Charlie Eccleshare, odniósł się do ostatnich doniesień łączących Jessego...

Premier League: powrót fanów na stadiony przełożony nawet o 6 miesięcy

Wszystko wskazuje na to, że nie doczekamy się nawet częściowego powrotu fanów na stadiony w Anglii jeszcze przez nawet...

The Athletic: jaki jest plan na Jamesa Garnera w Watfordzie?

James Garner zaledwie kilka dni temu został wypożyczony do grającego w Championship Watfordu. 19-latek zdołał już zaliczyć debiut w...

Teden Mengi i Brandon Williams o swoich nadziejach wobec gry w pierwszej drużynie

Para młodych obrońców Manchesteru United, Teden Mengi i Brandon Williams, ma nadzieję na występ we wtorkowym meczu 3. rundy...

Odion Ighalo: moja energia i pozytywne nastawienie nigdy się nie zmienią

Nigeryjski napastnik, Odion Ighalo, trafił do zespołu z Old Trafford w zimowym okienku transferowym i od samego początku dał...

The Athletic: Solskjaer broni Masona Greenwooda, ponieważ go potrzebuje

Ostatnie tygodnie nie są łatwe ani dla Masona Greenwooda, ani dla Manchesteru United. 18-latek wciąż uczy się życia pod...

“The Times”: Jesse Lingard rozważa swoją przyszłość na Old Trafford

Jak przekazuje Paul Hirst z dziennika "The Times", Jesse Lingard miał być zaskoczony, że nie znalazł się w kadrze...

Tahith Chong: schlebia mi porównywanie do Arjena Robbena

Tahith Chong do udanych może zaliczyć pierwsze półtora miesiąca pobytu na wypożyczeniu w Werderze Brema. Co prawda na inaugurację...

Najważniejsze

Premier League: powrót fanów na stadiony przełożony nawet o 6 miesięcy

Wszystko wskazuje na to, że nie doczekamy się nawet częściowego powrotu fanów na stadiony w Anglii jeszcze przez nawet...

Patrice Evra: porozmawiajmy o Manchesterze United

Sfrustrowany obecną sytuacją Manchesteru United, Patrice Evra, w swoich mediach społecznościowych umieścił film, w którym wylewa żale dotyczące zarządzania...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0