Paul Scholes: Sancho mógłby zrobić różnicę w takim meczu z Sevillą

teamtalk.com Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

Paul Scholes uważa, że Manchester United musi poczynić wzmocnienia w letnim okienku transferowym, by z powodzeniem rywalizować o trofea. Zdaniem legendarnego pomocnika, z Jadonem Sancho na murawie ”Czerwone Diabły” miałyby większe szanse na wyeliminowanie Sevilli.

Manchester United przegrał w niedzielę z Sevillą 1:2 i odpadł już ze swojego trzeciego i zarazem ostatniego półfinału w tym sezonie. Po spotkaniu tym wrócił temat konieczności transferów i zwiększenia głębi składu. Choć Ole Gunnar Solskjaer miał na ławce 12 rezerwowych, pierwszą zmianę przeprowadził dopiero w 87. minucie.

Zdaniem Paula Scholesa, mecz ten pokazał, dlaczego ściągnięcie Jadona Sancho jest koniecznością. Legendarny pomocnik stwierdził, że o porażce w półfinale zdecydował sam początek drugiej połowy. Wtedy to ”Czerwone Diabły” zmarnowały kilka stuprocentowych okazji do zdobycia gola, co zemściło się w 78. minucie, gdy Davida de Geę pokonał Luuk de Jong.

– Nie uważam, żeby grali w tym meczu źle. Wręcz przeciwnie – przeciwko tak dobrze dysponowanej drużynie Sevilli, pokazali się z dobrej strony. Jeśli jednak tuż po przerwie masz 15 czy 20 minut, podczas których stwarzasz sobie tyle sytuacji, to musisz je wykorzystać.

Paul Scholes uważa, że wynik meczu byłby całkiem inny, gdyby w zespole Manchesteru United grał Jadon Sancho.

– To jest rozmowa o jakości i wydawaniu pieniędzy na napastnika i skrzydłowych. Aby zdobyć tych graczy, potrzebujesz setek milionów, ale to właśnie ci piłkarze wygrywają dla ciebie trofea. To ci, którzy przynoszą do klubu medale.

– Wiemy o tym wszystkim, co dzieje się wokół Sancho. Muszą wydać więcej pieniędzy, jeśli chcą zdobywać trofea. Z Sevillą stworzyli wiele sytuacji, ale jeśli Jadon byłby w tej drużynie, to zostałyby one wykorzystane.

Dla Manchesteru United była to dopiero druga porażka od wznowienia rozgrywek po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. W tym sezonie ”Czerwone Diabły” zanotowały spory postęp, jednak Ole Gunnar Solskjaer był zawiedziony, że nie udało się awansować do finału.

– Od lutego byliśmy fantastyczni. Rozczarowujące jest znowu odpaść na tym etapie. Przebyliśmy spory dystans. Praca z tymi chłopcami jest ekscytująca, ale na końcu widać było zmęczone nogi i umysły. Zdecydowanie musimy się poprawić, by wykonać kolejne kroki naprzód. Nigdy nie osiągnąłem trzech półfinałów w jednym sezonie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze