The Athletic: co zrobić, żeby Manchester United zaczął wygrywać?

The Athletic Paweł Waluś
Zmień rozmiar tekstu:

Może i sezon był dobry w wykonaniu Manchesteru United, ale przegrany półfinał z Sevillą z całą pewnością rozczarował wszystkich kibiców tego klubu. Co zrobić, aby „Czerwone Diabły” następnym razem wyszły zwycięsko z takiej rywalizacji. Kilka propozycji podopowiada Laurie Whitwell na łamach The Athletic.

Analiza Lauriego Whitwella dla The Athletic – treść oryginalna

Postęp Manchesteru United względem poprzedniego sezonu można zmierzyć trzecim miejscem w Premier League, rozkwitem zawodników z Akademii, żywiołowym stylem i dotarciem do półfinałów w trzech rozgrywkach pucharowych.

Jednak podsumowanie sezonu 2019/20 pozostaje rozczarowujące, ponieważ Manchester United zaprzepaścił kolejną okazję do zdobycia trofeum. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera będą spoglądać na piątkowy finał z tęskną refleksją. Mogli być jednym z rywali.

Prezentowali się lepiej w spotkaniu z Sevillą, ale przegrali przez brak skuteczności w ataku i problemy w obronie. Łącznie z ćwierćfinałem przeciwko Kopenhadze, United oddał 46 strzałów, z czego 21 na bramkę, ale gole zdobywali tylko poprzez rzuty karne Bruno Fernandesa. Tymczasem Sevilla na trzy celne strzały zdobyła dwie bramki.

Po odpadnięciu w EFL Cup z Manchesterem City i w FA Cup z Chelsea na tym samym etapie, United stał się pierwszą drużyną z czołówki angielskiej, która odpadła w trzech półfinałach różnych rozgrywek w tym samym sezonie. Taka passa rodzi pytanie: jak zrobić z tej drużyny zwycięzców?

Manchester United podnosił trofeum ostatni raz w 2017 roku i w tym zakresie jest to dla tego klubu najdłuższa przerwa od 31 lat. Jest kilka punktów, które należy rozpatrzeć, aby zmienić tę dziwną statystykę.

Zebranie doświadczenia

Najwięcej radości w tym sezonie w wykonaniu United dawało obserwowanie, jak wiara w młodzież Solskjera się odpłaca i są statystyki, które jasno pokazują, że przyszłość wygląda obiecująco.

Z wszystkich zespołów pięciu najlepszych lig Europy, United ma najwięcej bramek strzelonych przez zawodników poniżej 25 roku życia. Zdobyli ich 78. RB Lipsk znajduje się na drugim miejscu z 68 golami, a trzeci jest Lyon i ma ich 63.

Kluby z największą ilością goli strzelonych przez zawodników poniżej 25. roku życia

Manchester United 78
RB Lipsk 68
Lyon 63
Borussia Dortmund 55
Real Sociedad 53
Manchester City 52
Bayern Monachium 46
Chelsea 45
Wolverhampton Wanderers 43
Leicester City 42

 

Anthony Martial i Marcus Rashford znajdują się w indywidualnej tabeli, a Mason Greenwood jest tuż poza nią, więc z całą pewnością trajektoria wskazuje spory postęp.

Najlepsi strzelcy poniżej 25. roku życia

Timo Werner 34
Kylian Mbappe 30
Gabriel Jesus 23
Moussa Dembele 23
Anthony Martial 23
Marcus Rashford 22
Serge Gnabry 21
Jadon Sancho 20
Lautaro Martinez 19
Tammy Abraham 18
Victor Osimhen 18

Jednak zawodnicy muszą wyciągnąć wnioski z meczu z Sevillą. Chociaż w hiszpańskim zespole było pięciu piłkarzy, którzy nie występowali jeszcze w europejskich rozgrywkach, to Sevilla z całą pewnością ma specjalną więź z tym konkretnym pucharem. Najlepszym przykładem będzie tutaj Ever Banega.

32-latek nie tylko uspokajał zespół, kiedy grali pod dużą presją w drugiej połowie, dawał radę w skomplikowanych sytuacjach i kreował akcje otwierające, ale wygrywał faule. W pewnym momencie zawodnicy United chcieli przejąć piłkę blisko bramki rywala. Banega wyczuł zagrożenie, zatrzymał się, wypchnął nieco tyłek i upadł na ziemię po minimalnym kontakcie z Aaronem Wan-Bissaką.

Taki rodzaj gry spowodował frustrację Solskjaera przy utracie pierwszej bramki. Zawodnicy United domagali się rzutu z autu, po tym jak piłka wybita przez Davida de Geę otarła się o Julesa Kounde. – To był na sto procent nasz aut, ale jeśli go nie dostajesz, nie możesz się zatrzymać – mówił Solskjaer. – Skończyło się to po drugiej stronie boiska (ich dośrodkowaniem i bramką).

Podobny zarzut można by sformułować przy zwycięskim golu. Martial został wycięty przez Fernando w 76. minucie przy kontrze United, ale Rashford utrzymał piłkę, więc sędzia Felix Brych nie zagwizdał faulu. Gra była kontynuowana i dwie minuty później Luuk de Jong zdobył bramkę, a Fernando nie został ukarany. Zatrzymanie akcji zaraz po przewinieniu poskutkowałoby żółtą kartką dla piłkarza kluczowego dla defensywy Sevilli, co mocno ograniczyłoby jego możliwości.

Myślę, że niektóre moment pokazały, że ta grupa zawodników będzie się musiała nauczyć paru rzeczy i popracować nad powtarzalnością w swojej grze – podsumował Solskjaer.

Lepsza defensywa

Bramki, które United stracił z Sevillą były przykre do oglądania i cała defensywna czwórka ma przy nich swój udział . Aaron Wan-Bissaka popełnił dwa rażące błędy, najpierw bez pośpiechu goniąc Sergio Reguilona, a potem z niejasnego powodu pozwalając De Jongowi na bezproblemowe wejście pomiędzy obrońców, aby wykończyć dośrodkowanie Jesusa Navasa.

Brandon Williams źle się ustawił przy pierwszym golu, pozwalając Suso przejąć piłkę na długim słupku po dośrodkowaniu Reguilona, a przy drugim golu nie powstrzymał dośrodkowania. Harry Maguire przy pierwszym golu dał się nabrać na ruch Youssefa En-Nesyri’ego, przez co zajął dziwną pozycję, podczas gdy Victor Lindelof zupełnie nie wyczuł pozycji De Jonga przy drugim golu, za co otrzymał mocną naganę od Bruno Fernandesa.

Fot. James Williamson – AMA/Getty Images

Lindelof nie pozostał mu dłużny, musi jednak rozumieć, że błędy tej skali zasługują na krytykę i jeśli nie będzie ich potrafił wyeliminować, to zostanie zastąpiony. Fernandes nieco ostudził sytuację, mówiąc po meczu: – To normalne. Wszyscy byli wściekli. Nie chodzi o mnie albo o Victora. Musimy dostrzegać błędy, które popełniamy.

Maguire nawoływał do analizy własnego występu i jeśli piłkarze United będą mieli takie podejście, poprawa nadejdzie. Jednak potrzebna jest praca w Carrington, aby wypracować kluczowe instynkty obronne.

Wykorzystywanie szans

Wciąż uważam, że nie ma takiej rzeczy, jak dobra interwencja – powiedział niedawno Solskjaer w High Performance Podcast. – Jest tylko złe wykończenie.

Bono, bramkarz Sevilli, z całą pewnością podążył śladami Karla-Johana Johnssona, który wykuł swoją reputację w meczu z United, ale Solskjaer, jak możemy się domyślić, raczej skupi się na swoich zawodnikach. United miał okres naprawdę efektownej gry, kiedy kreowali kolejne okazje poprzez wysoki pressing i agresywne podania. Martial przedarł się dwa razy, Greenwood raz, jednak żaden z nich nie potrafił oszukać Bono, który nawet nie musiał zmienić pozycji, jedynie skracał kąt.

United musi zaprezentować bezwzględność klubów, które są przed nimi. Wśród napastników potrzebny jest nieustanny głód strzelania kolejnych goli. Dlatego też United przyglądał się Timo Wernerowi i próbował ściągnąć Erlinga Haalanda.

Statystyka spodziewanych goli jasno pokazuje, że United (2,59 z włączeniem rzutu karnego) był lepszy w kreowani okazji od Sevilli (1,35), ale mniej ekonomiczny.

Jedną z najlepszych okazji zawodnicy United mieli tuż przed przerwą, kiedy Rashford wybiegał na czystą pozycję, ale ona nawet nie wpisuje się w powyższą statystykę, bo nie oddali wtedy strzału. Jego zawahanie możemy wytłumaczyć kiepskim wyborem kierunku biegu Martiala.

The Athletic

Zamiast rozdzielić obrońców poprzez utrzymanie swojego kierunku biegu na długi słupek, Martial ruszył w kierunku piłki, tym samym zmniejszając przestrzeń dla Rashforda do oddania strzału.

The Athletic

Używanie rezerwowych

To ironiczne, że człowiek, który najlepiej pokazywał się wchodząc z ławki rezerwowych, jest tak niechętny do dokonywania zmian. Solskjaer w meczu z Sevillą dokonał pierwszej roszady dopiero w 87 minucie. Możemy to potraktować jako pokaz zaufania do ofensywnej czwórki, ale również jako brak wiary w to, że ludzie z rezerwy mogą stanowić jakąkolwiek alternatywę.

Kiedy kreujesz tyle okazji, trudno jest zdjąć zawodników strzelających bramki z boiska – mówił Solskjaer. – Mason, Marcus, Anthony, Bruno, to łowcy goli. Stworzyli wystarczająco wiele okazji.

Pomysł na grę Solskjaera z Fredem rozdzielającym piłki wypalił, ale menadżer United może zostać poddany krytyce po tym, jak dokonał zmiany dopiero dziesięć minut po golu De Jonga. Daniel James wyglądał jak ultra-ofensywna opcja, ale brak czasu oznaczał brak rytmu, aby opanować sytuację, zwłaszcza że Juan Mata i Timothy Fosu-Mensah też dopiero co pojawili się na boisku.

Wprowadzenie Odiona Ighalo w 89 minucie wydaje się szczególnie ciekawe, biorąc pod uwagę, że strzelił on trzy bramki w pięciu meczach dla United i mógłby w nieco inny sposób przetestować defensywę Sevilli.

Dokonanie wzmocnień

Ostatecznie jednak United najbardziej rozwinie się poprzez mądrą rekrutację. W studiu BT Sport pojawiło się twierdzenie, że z Jadonem Sancho na pokładzie, United pokonałby Sevillę. Jeśli „Czerwone Diabły” mają wykonać kolejny krok, jakość głębi składu będzie kluczowa.

Wciąż mamy przed sobą drogę do pokonania, aby osiągnąć poziom drużyn na szczycie Premier League – mówił Solskjaer jeszcze przed spotkaniem. – Są za daleko przed nami. Wciąż rośniemy, ale to jeszcze nie jest końcowy akapit. Nie jesteśmy tego blisko.

Musimy myśleć do przodu. Nie chodzi o 11, 12, 13 zawodników. Musimy mieć 19, 20, 21 albo 22, na których naprawdę można polegać, ponieważ będziemy grać co trzy dni przez cały rok i to będzie trudne zarówno fizycznie, jak i mentalnie.

United wyśmiał 120 milionów euro, które Borussia Dortmund zażądała za Jadona Sancho, jednak wielu uważa, że jest on warty tej ceny, nie tylko dlatego, że ma wielki talent, ale ponieważ ma 20 lat. Może grać dla United przez dziesięć kolejnych lat, każdego roku spłacając cenę, którą za niego zapłacono. Jeśli będzie potrafił zachować swoją produktywność z Bundesligi, jego wartość niewątpliwie wzrośnie.

Koronawirus z całą pewnością odmienił transferowy rynek piłkarski, jednak biorąc pod uwagę, że klub wciąż wypłacił 11,4 milionów funtów dywidend swoim udziałowcom, głównie rodzinie Glazerów, kiepsko by to wyglądało, gdyby wstrzymywał się przy transakcji z udziałem Sancho, kiedy mówimy o podobnym poziomie finansów.

W idealnym świecie Sancho nie byłby jedynym wzmocnieniem. United potrzebuje przynajmniej trzech w tym okienku, inaczej takie mecze jak niedzielny półfinał w Kolonii prawdopodobnie będą się powtarzać.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze