The Athletic: najlepsza 60 Premier League – nr 9, Wayne Rooney

Źródło:The Athletic

Każdy z nas prawdopodobnie potrafi przywołać przynajmniej jedną, przepiękną bramkę Wayne’a Rooneya. Ba, pewnie nawet kilka z nich. Najlepszy strzelec w historii Manchesteru United i reprezentacji Anglii. Nie bez powodu znalazł się w pierwszej dziesiątce najlepszych zawodników Premier League wg. The Athletic. Co więcej mądrego można o nim napisać? Swoich sił próbuje Daniel Taylor.

Artykuł Daniela Taylora dla The Athletic – treść oryginalna

Więc, jakie to uczucie, odgrywać kluczową rolę w jednym z najbardziej spektakularnych goli, które widzieliśmy w angielskiej lidze?

Właściwie to nie za dobrze, jeśli spróbujemy wejść w buty Petera Ramage’a i wrócić myślami do kwietnia 2005 roku, kiedy obrońca Newcastle United zaliczał swój ligowy debiut na Old Trafford, stadionie Manchesteru United.

W tamtym czasie Ramage miał 21 lat, był świeżym produktem z akademii Newcastle, a jego drużyna prowadziła po niemal godzinie gry. Pojawiały się już pierwsze sygnały, że podopieczni sir Aleksa Fergusona są podirytowani. Piłka poleciała na skraj pola karnego Newcastle, a Ramage wyskoczył, aby ją wybić.

– To była normalna, długa piłka – opowiada dla The Athletic. – Jednak wybiłem ją w kierunku środka boiska, co dla obrońcy jest kardynalnym błędem. Powinienem wybić to w innym kierunku. I na moje nieszczęście, piłka trafiła do tej osoby, do której najbardziej nie chciałem, żeby trafiła.

Jednak nawet w tym wypadku nie powinno to zakończyć się w ten sposób. Ramage dobrze zareagował. Piłka była wybita na trzydziesty metr, a w defensywie ustawiło się sporo zawodników Newcastle.

Problem w tym, że piłkarz Manchesteru United w koszulce z numerem 8 rozpalił prawdziwy pożar. Pod powłoką 19-letniego dzieciaka krył się zabójca, niezadowolony z dotychczasowego rozwoju wydarzeń. W tym momencie cała złość i gniew zostały wykorzystane do oddania tego strzału.

To było niezwykle czyste uderzenie. Piłka cały czas przyspieszała, aż wreszcie trafiła w sam narożnik bramki bronionej przez Shaya Givena. Nastąpiła seria odmiennych dźwięków: tarcie skóry o skórę, uderzenie w piłkę, ryk kibiców i zagotowany bramkarz.

Jeden z najpiękniejszych goli kiedykolwiek strzelonych na Old Trafford, a mimo to mężczyzna odpowiedzialny za to – bo jednak Rooney w wieku 19 lat był już mężczyzną – wciąż nie mógł pozbyć się gniewu płynącego w jego żyłach.

– Nawet kiedy to weszło, on wciąż biegał, szukając ciągu dalszego – opowiada Given, 15 lat po tym wydarzeniu. – Łatwo było dostrzec, że wciąż był zły.

*

Wayne Rooney pięć razy wygrał Premier League, dodał do tego jedną Ligę Mistrzów, jedno FA Cup, trzy Puchary Ligi, Ligę Europy oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. Jest najlepszym strzelcem reprezentacji Anglii. Jest również najlepszym strzelcem w historii Manchesteru United, a wśród wielu innych wyróżnień indywidualnych trzy razy był wybierany do jedenastki sezonu.

Prawdą jest, że będziemy się nieco czepiać, że zbyt szybko zszedł z najwyższego poziomu i być może mógł lepiej o siebie dbać poza boiskiem.

To jednak nie zmienia faktu, że dokonania Rooneya zasługują na to, aby je docenić. Jest różnica pomiędzy byciem wielkim piłkarzem i osiąganiem wielkich rzeczy w piłce. Być może Rooneyowi z czasem uda się wybudować most nad przepaścią tego, co mógł zrobić lepiej w swojej karierze.

Przeczytaj także:  "MEN": Teden Mengi z awansem do pierwszego zespołu

Miał również swoje momenty w Evertonie, szczególnie zwycięski gol z Arsenalem w ostatnich minutach robił wrażenie. Wtedy 16-letni Rooney oznajmił całemu światu, że na ich oczach zaczyna pojawiać się nowa gwiazda piłki nożnej.

W United wspominamy niesamowity gol przewrotką w derbach Manchesteru w 2011 roku, bramkę z połowy boiska przeciwko West Hamowi, czy rzut wolny przeciwko Stoke, dzięki któremu strzelił 250. gola w klubie, a także mnóstwo innych spektakularnych momentów.

Jednak nic nie podsumowało Rooneya lepiej, niż jego wolej z Newcastle naprzeciwko Stretford End. Siła i precyzja, którą tam zobaczyliśmy, ale również jego mentalność. Co doprowadziło do uderzenia z taką zaciekłością? Co siedziało w środku, skoro na jego twarzy wciąż widzieliśmy grymas, podczas gdy całe Old Trafford celebrowało moment geniuszu?

– To zabawne, kiedy sobie o tym przypominam, bo kłócił się wtedy z wszystkimi – mówi Given. – Kłócił się z sędzią o kilka decyzji nie po jego myśli. Piłka poszła w górę, to chyba Ramage ją wybił głową? [Rooney] po prostu pobiegł w jej stronę, a resztę już znacie.

Przeczytaj także:  "MEN": Teden Mengi z awansem do pierwszego zespołu

– Dla większości piłkarzy to nie była okazja bramkowa: piłka lecąca z dużej wysokości, 25 metr, uderzenie wolejem. Większość piłkarzy spróbowałaby opanować tę piłkę. Nawet nie próbowaliby oddać strzału. To rzadki, naturalny talent, który po prostu czasem się objawia. „Zrobię to, ku*wa”.

W ciągu kolejnych lat jeszcze nie raz widzieliśmy ten grymas na twarzy Rooneya.

W tym wypadku zawsze tłumaczył, że był zły, ponieważ w jego opinii sędzia zbyt łagodnie obchodził się z Alanem Shearerem i pozwolił napastnikowi Newcastle na popełnienie przynajmniej trzech fauli.

– Kłóciłem się z sędzią, mówiąc: „gdybym to był ja, już dałbyś mi żółtą kartkę” – tłumaczył w 2011 roku w filmie dokumentalnym „Rooney: Goal Machine”.

– Myślę, że wciąż miał w sobie gniew po tej decyzji – mówił w tym samym dokumencie Ferguson. – Wtedy huknął w piłkę, która wleciała do bramki. To był niesamowity strzał.

Jednak chodziło o coś więcej.

Kilka minut wcześniej Rooney cierpiał z powodu stłuczenia nogi i długo był opatrywany na boisku. Kleberson, jeden z rezerwowych United, zaczął rozgrzewkę i Rooney wiedział, że za chwilę elektroniczna tablica pokaże jego numer.

Rooney może zaraz zejść z boiska – powiedział wtedy Ian Darke, komentujący ten mecz dla telewizji Sky Sports.

Ten dzień nie poszedł po myśli Rooneya. Ciężko jest opisać, jak ważne dla niego było zwycięstwo i jak bardzo gardził porażkami.

– Do dziś zastanawiam się, po co Shay w ogóle się rzucał – mówi Ramage. – Równie dobrze mógł po prostu stać i podziwiać ten piękny strzał. Mogłoby tam stać dwóch albo trzech bramkarzy i nie sądzę, aby zdołali to wybronić.

Given jest obecnie trenerem bramkarzy w Derby County, a to oznacza, że pracuje razem z Rooneyem. Ponieważ mieszkają razem w Cheshire, to czasem dojeżdżają razem do pracy.

Przeczytaj także:  Marcus Rashford: musimy użyć sukcesów Liverpoolu i Manchesteru City jako motywacji

Były reprezentant Irlandii dziś może się już z tego śmiać – tak samo jak z tego, że stał w bramce Newcastle w 2002 roku, kiedy Dennis Bergkamp popisał się jednym z najbardziej nieprawdopodobnych zagrań w historii Premier League.

– Widziałem tego woleja jakieś miliony razy, chociaż wcale nie chciałem aż tak wracać do tej chwili – przyznaje Given. – Kiedy Sky Sports użyło go do jednej ze swoich reklam Premier League, pomyślałem: „oho, zaczynamy od początku”.

– To była spektakularna bramka, jedna z najlepszych w karierze Rooneya. Oglądałem wtedy „Match of the Day”, a ludzie pisali do mnie: „co myślisz o tej bramce? Bla, bla”. Ktoś powiedział, że machałem wtedy do publiczności. Pomyślałem sobie: „tak, świetnie”. Ale ten gol sam opowiada całą historię.

– Teraz znam [Rooneya] o wiele lepiej. Kiedy dołączył do Derby, nasz zespół od social mediów napisał: „Witaj w Derby. Znasz już jednego z naszych pracowników” i jeszcze raz pokazali tę bramkę! Nie musicie mi o tym przypominać.

Przypomnienia nie potrzebuje również Ramage, który wspomina jeden z najbardziej słodko-gorzkich dni w swojej karierze.

– Kiedy ktoś rozmawia ze mną o mojej karierze, zawsze wspomina tę bramkę – przyznaje Ramage, który aktualnie jest asystentem trenera Newcastle U-23. – Najpierw zaliczałem ligowy debiut w Teatrze Marzeń, a potem, po mojej główce, Rooney strzelił jedną z najpiękniejszych bramek w Premier League. Zarówno ja, jak i Shay, będziemy o tym słuchać do końca życia.

– Nie przewracam jednak oczami, kiedy widzę to w TV. Uwielbiam obserwować jego technikę. To jeden z najlepszych napastników w historii Premier League, piłkarz, który stał się synonimem wspaniałych bramek. Przypomnijcie sobie jego strzał z połowy boiska przeciwko West Hamowi. Albo piłkę, którą zagrał do Van Persiego [przeciwko Aston Villi w 2013 roku]. Wayne Rooney był zamieszany w kilka wspaniałych goli w Premier League.

Sam Rooney najlepiej wspomina swoją bramkę przewrotką w meczu z Manchesterem City z powodu wagi tego spotkania. Gdyby zrobić głosowanie, prawdopodobnie te dwa gole [przeciwko Newcastle i przeciwko City] walczyłyby ze sobą o pierwszeństwo.

Nie zapominajmy jednak, że przy tym pierwszym wciąż był nastolatkiem, który rozgrywał swój pierwszy sezon na Old Trafford.

– To jeden tych goli, który oglądasz i myślisz sobie: „whoa” – przyznaje Rio Ferdinand, były kolega z szatni Rooneya. – Uosabiał Wazzę w całej okazałości. Piłka spada z góry i bang, już jest w siatce.

Dla porządku powiedzmy, że Kleberson pojawił się na boisku. Jednak cyferki na elektronicznej tablicy zostały zmienione i z boiska zszedł Darren Fletcher, a nie Rooney. Gol Wesa Browna z 75. minuty dopełnił comeback dla drużyny gospodarzy. To jednak wydaje się nieistotnym detalem przy pokazie siły ze strony Rooneya.

– Ludzie zawsze mi powtarzają, że na sto takich uderzeń, prawdopodobnie tylko raz napastnik trafi perfekcyjnie i zdobędzie bramkę – mówi Ramage. – Niestety dla mnie, uważam, że Wayne Rooney był jedyną osobą na tej planecie, która mogła trafić więcej niż raz.

Ostatnie sztuki

Koszulka retro adidas Originals Manchester United AZ1242

Nie lada gratka dla prawdziwych kibiców "Czerwonych Diabłów". Należąca do unikatowej serii adidas Originals, replika koszulki, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania w sezonie 1984/1985.

Dyskusja

Najnowsze

Fabrizio Romano: moim zdaniem Jadon Sancho zostanie w Borussii Dortmund

Dobrze zorientowany w piłkarskim rynku transferowym dziennikarz, Fabrizio Romano, wyraził swoje zdanie na temat sagi związanej z potencjalnymi przenosinami...

Manchester United – Crystal Palace: Kto trafi do siatki? Jaki będzie wynik? Sprawdźcie nasze typy!

"Czerwone Diabły" wracają do gry! Na rozpoczęcie sezonu 2020/2021 Manchester United zmierzy się na Old Trafford z 14. zespołem...

Roy Hodgson przed meczem z Man Utd: jestem niemal przekonany, że zespół Solskjaera zanotuje dobry sezon

19 września Manchester United rozegra swój pierwszy mecz w nowym sezonie Premier League. Rywalem "Czerwonych Diabłów" będzie Crystal Palace. "Orły"...

“Daily Mail”: rosyjski miliarder zaprzecza, jakoby chciał przejąć Manchester United

Rosyjski miliarder, Michaił Prochorow, zdementował plotki głoszące, jakoby miał on czynić kroki w kierunku wykupienia Manchesteru United od rodziny...

Rio Ferdinand: błagam Man Utd, pozyskajcie Jadona Sancho

Rio Ferdinand próbuje wszystkiego, co może, żeby przekonać zarząd Manchesteru United do wyłożenia pieniędzy na Jadona Sancho. Angielski emerytowany...

Dymitar Berbatow: Van de Beek odegra ważną rolę w dużych meczach Manchesteru United

Emerytowana "dziewiątka" Manchesteru United zdaje się być ogromnym fanem talentu Donny'ego van de Beeka. Zdaniem Bułgara zawodnik ten odegra...

“The Independent”: Ismaila Sarr kolejną alternatywą Man Utd dla Jadona Sancho

Jak przekazuje Miguel Delaney z "The Independent", Manchester United zwrócił swoją uwagę w stronę skrzydłowego Watfordu, Ismaila Sarra, jako...

Carabao Cup: Man Utd może zagrać w 4. rundzie z Preston North End lub Brighton

W czwartek późnym wieczorem odbyło się losowanie 4. rundy tegorocznej edycji Pucharu Ligi, rozgrywek znanych w ostatnich latach pod...

Najważniejsze

Manchester United – Crystal Palace: Kto trafi do siatki? Jaki będzie wynik? Sprawdźcie nasze typy!

"Czerwone Diabły" wracają do gry! Na rozpoczęcie sezonu 2020/2021 Manchester United zmierzy się na Old Trafford z 14. zespołem...

Potwierdzono datę i godzinę rozpoczęcia meczu Carabao Cup z Luton Town

Odkąd poznaliśmy rywala, z jakim zmierzy się Manchester United w 3. rundzie tegorocznej edycji Carabao Cup, terminarz zespołu wydaje...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0