Monchi: nie mogę uwierzyć, że Manchester United nie ma dyrektora sportowego

goal.com Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Dyrektor sportowy Sevilli, Monchi, udzielił niedawno wywiadu brytyjskiemu dziennikowi “The Telegraph”, w którym przybliżył na czym polega jego rola, a także osób pełniących podobną funkcję w innych klubach.

Przy tej okazji Hiszpan przyznał, że jest zdumiony faktem, że taki klub jak Manchester United nie posiada w swoich strukturach dyrektora sportowego. O utworzeniu takiej pozycji i zatrudnieniu na niej odpowiedniej osoby mówi się na Old Trafford już od ponad dwóch lat. Z objęciem tej funkcji łączeni byli m.in. Erik Stoffelshaus, Paul Mitchell, Antero Henrique, Ralf Rangnick czy sam Monchi.

Ostatecznie jednak kwestia ta na Old Trafford się nie zmieniła, a transferami do klubu wciąż zajmuje się wiceprezes wykonawczy Manchesteru United, Ed Woodward, do spółki ze swoim najbliższym współpracownikiem – prawnikiem i głównym negocjatorem “Czerwonych Diabłów” – Mattem Judge’em.

Choć inne kluby walczące o czołowe miejsca w Premier League już porządnie się wzmocniły, to na Old Trafford jak na razie zawitał w obecnym oknie transferowym jedynie pomocnik Ajaksu Amsterdam, Donny van de Beek.

Opieszałość “Czerwonych Diabłów” na rynku transferowym, znów jest przedmiotem ogromnej krytyki kibiców w mediach społecznościowych oraz wśród ekspertów piłkarskich, w tym także byłych zawodników Manchesteru United. Monchi w swoim wywiadzie dla “The Telegraph”, tylko dolewa oliwy do ognia.

– To moja opinia, ale według mnie wszystkie kluby powinny mieć w swoich strukturach dyrektora sportowego. Jaka jest główna funkcja takiego człowieka? Poświęcać swój czas na wszystko, co dotyczy poziomu sportowego drużyny – mówił Hiszpan.

– Tam, gdzie 60-70% budżetu przeznacza się na pierwszą drużynę, jeżeli nie ma się do dyspozycji takiego specjalisty od zawierania umów, to bardzo trudno jest to zrozumieć

– Rozumiem, że są na świecie kluby, które osiągają bardzo duże sukcesy – Manchester United jest prawdopodobnie jednym z pięciu topowych na świecie, ale nie mają w swoich strukturach takiej osoby – ale uważam, że kluby coraz bardziej stają się świadome tego, że potrzebują takich ludzi.

Przeczytaj również:  Eric Cantona: jeśli Old Trafford zmieni nazwę, to nie będę już kibicem Man Utd

– My, dyrektorzy sportowi, jesteśmy łącznikami pomiędzy sztabem techniczny, składem, zarządem klubu, a do tego znamy dobrze rynek transferowy, otrzymujemy mnóstwo informacji od różnych skautów.

– Dlatego też nie potrafię uwierzyć w to, że taki klub, nie ma u siebie człowieka na takim stanowisku. Logika nakazuje mi w to wierzyć, ponieważ to jest to, czym się zajmuję. Uważam, że jest to ważne.

– Kluby takie jak Leeds, Liverpool czy Manchester City, a także inne, naprawdę dobrze radzą sobie nad rozwijaniem struktur zarządczych w sferze sportowej. Nam jest trudno konkurować z angielskimi drużynami, ale robimy to poprzez wyrabianie sobie naszej marki, która bezsprzecznie łączy się z osiąganymi sukcesami.

– Być może nie możemy płacić tak dużo, ale możemy zaoferować bardzo ekskluzywne sportowe wyzwanie, można powiedzieć niemal unikalne. Wystarczy spojrzeć na liczby. Zagraliśmy w 20 finałach w tym stuleciu, zdobyliśmy 10 tytułów i jesteśmy “królami Ligi Europy”. Jesteśmy specjalistami w robieniu czegoś z niczego – dodał.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze