The Athletic: Ed Woodward największym przeciwnikiem wprowadzonej dla fanów usługi pay-per-view w Premier League

The Athletic, Twitter Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

Mecze Premier League, które nie zostały już wyznaczone do transmisji na żywo, będą dostępne dla wszystkich na zasadach pay-per-view. Taką decyzję przedstawiło w piątek opinii publicznej Premier League.

Pojedyncze spotkania będą dostępne za 14,95 funtów na BT Sport Box Office lub Sky Sports Box Office. Takie postanowienia zapadły po spotkaniu klubów Premier League, choć jak donosi The Athletic, decyzja nie była jednogłośna. Manchester United, a konkretniej Ed Woodward, miał najgłośniej protestować przeciw takiemu rozwiązaniu kwestii abonamentowych. Klub poparł w tej sytuacji kibiców, którzy będą musieli płacić dodatkowo za niektóre mecze.

To duża zmiana w kwestii transmisji spotkań, bo od wznowienia rozgrywek w czerwcu, wszystkie z nich były dostępne poprzez Sky Sports, BT Sport, na Amozon Prime, a także w darmowych transmisjach publicznej BBC.

– Pięć meczów na rundę, które nie zostały jeszcze wybrane, zostanie udostępnionych kibicom w systemie pay-per-view, dostępnym za pośrednictwem platform BT Sport Box Office i Sky Sports Box Office – głosi oficjalny komunikat. Każde z wyznaczonych spotkań będzie można obejrzeć za niecałe 15 funtów.

Najzacieklejszym przeciwnikiem takiego postanowienia miał na spotkaniu Premier League być Ed Woodward z Manchesteru United. Wiceprezes wykonawczy klubu z Old Trafford miał nie uznać proponowanego rozwiązania za sprawiedliwe i zasugerował rozwiązanie, w którym posiadacze sezonowych karnetów mogliby oglądać dodatkowo płatne spotkania bez opłat, ale jego propozycja nie spotkała się z uznaniem.

Rozumie się, że zdaniem Manchesteru United takie rozwiązanie byłoby sprawiedliwsze dla fanów, którzy w dobie pandemii nie mogą ze spokojem myśleć o swoich finansach. Sam klub nie byłby też zbytnio beneficjentem tego sposobu transmitowania Premier League, bo spotkania Manchesteru United z reguły będą pokazywane w telewizjach.

Sky Sports poinformowało już z resztą, że pierwszym meczem ligowym, który pokaże na żywo w formie PPV, będzie stracie Manchesteru United z Newcastle United, które rozegrane zostanie 17 października. Kolejnego dnia fani będą mogli obejrzeć w ten sam sposób potyczkę Leicester z Aston Villą, a także poniedziałkowe spotkanie West Bromu z Burnley.

Football Suporters’ Association wezwało BT Sport i Sky Sports do ponownego rozważenia kwot, jakie zapłacić trzeba będzie za spotkania, a Gary Neville, który pracuje jako ekspert Sky Sports, określił decyzję ligi jako “bardzo złe posunięcie”.

Jak jednak podają inne media, czyli na przykład “The Telegraph”, to ostatecznie nie Ed Woodward bohatersko bronił portfeli fanów angielskiego futbolu, a Leicester City. Głosowanie w sprawie transmisji miało zakończyć się rezultatem 19:1, a jedyny głos sprzeciwu miał paść ze strony klubu z King Power Stadium.

Powyższe zdaje się być prawdą, ponieważ także Simon Stone, dziennikarz BBC, który wcześniej potwierdzał wersję The Athletic, poinformował, że zgodnie z tym, co wcześniej doniósł John Percy z “The Telegraph”, ostatecznie w głosowaniu za tym pomysłem sprzeciw zgłosił jedynie Leicester City.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze