Analiza redaktora manutd.pl: Alex Telles – trzeci element defensywnej układanki Solskjaera

manutd.pl, whoscored.com, breakingthelines.com Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United ostatniego dnia okienka transferowego pozyskał czterech nowych piłkarzy. Jako pierwszy oficjalnie zaprezentowany został Alex Telles z FC Porto. 27-latek ma pogłębić rywalizację na lewej obronie, na której występują Luke Shaw oraz Brandon Williams. Czy Brazylijczyk ma szansę wygryźć z pierwszej jedenastki tego pierwszego? Oto analiza jego transferu.

Ole Gunnar Solskjaer powoli kompletuje swoją linię obronną, dołączając do niej brazylijskiego lewego obrońcę, Alexa Tellesa. Dla norweskiego szkoleniowca to trzeci transfer do formacji defensywnej – po Harrym Maguirze oraz Aaronie Wan-Bissace. Odpowiedź na pytanie, czy były to ruchy udane, pozostawiam wam. Niemniej jednak menedżer klubu z Old Trafford stara się zaprowadzić swój ład, niezależnie od tego czy otrzymuje oczekiwaną pomoc z góry, czy nie. Analizując poprzedni sezon, kiedy „Czerwone Diabły” rzutem na taśmę stanęły na najniższym stopniu podium angielskiej ekstraklasy, można dojść do wniosku, że Norweg wcale nie jest takim złym budowniczym, jak się teraz o nim pisze i mówi. Ostatnim elementem tej układanki powinno być zakontraktowanie środkowego obrońcy, ale według doniesień mediów sztab negocjacyjny Manchesteru United nie potrafił spełnić żądań Norwega, dlatego w kolejnym sezonie będzie musiał polegać on na graczach, których do klubu sprowadził Jose Mourinho – Victorze Lindelofie oraz Ericu Baillym.

Transfer lewego obrońcy to natomiast sygnał dla Luke’a Shawa, że jego talent nigdy nie rozwinął się tak, jak wszyscy się spodziewali. Brak produktywności, asyst, goli, notoryczne błędy w obronie, kontuzje i braki motoryczne irytowały kibiców z Old Trafford niemal co sezon. O ile teraz sylwetka Luke’a Shawa wygląda najlepiej od momentu jego przenosin z Southampton do Manchesteru United, o tyle Anglik notuje fatalny początek sezonu i bardzo szybko może stracić miejsce w wyjściowej jedenastce na rzecz nowego nabytku, który ma wnieść do drużyny Solskjaera kreatywność, liczby oraz niezawodność.

OFENSYWA:

Poproszony o scharakteryzowanie siebie jako piłkarza w pierwszym wywiadzie dla klubowej telewizji, Brazylijczyk użył słowa „inteligentny” oraz „szukający asyst i goli”. Ponadto, 27-latek przyznał, iż specjalizuje się w wykonywaniu stałych fragmentów gry, które w ostatnim czasie dość niespodziewanie należały do zadań Luke’a Shawa. Gra ofensywna i rozgrywanie akcji to największe atuty byłego piłkarza FC Porto. Jeden z najlepszych lewych obrońców w historii, Roberto Carlos, nazwał swojego rodaka fenomenem przez sposób gry, jaki prezentuje. To gracz podobny profilem do Trenta Alexandra-Arnolda lub Joshuy Kimmicha, ale przy tym zdecydowanie bardziej doświadczony. Wyróżnia się on umiejętnościami technicznymi, które na murawie pozwalają mu odgrywać zarówno rolę obrońcy, jak i pomocnika.

Znakomity zmysł do włączania się w akcje ofensywne sprawił, że pomiędzy sezonem 2018/2019 a sezonem 2020/2021, były piłkarz FC Porto zanotował łącznie 39 goli oraz asyst w rozgrywkach ligowych oraz europejskich. Dziesięć z nich pochodzi z otwartej gry (5 goli oraz 5 asyst), a zdecydowana większość to natomiast zasługa doskonałego bicia rzutów wolnych oraz rzutów rożnych. Od sezonu 2015/16 Brazylijczyk zanotował więcej finalnych podań z kornerów niż jakikolwiek inny piłkarz z ligi portugalskiej. W bieżącej kampanii w trzech meczach FC Porto Telles zdążył ustrzelić jeszcze dwie bramki (z rzutów karnych) i dołożyć do tego dwie asysty.

Podobnie jak jego idol, dwudziestosiedmioletni piłkarz posiada imponujący strzał z dystansu, który potrafi przełamać najgłębiej ustawiony blok obronny. Od startu kampanii 2016/17 były gracz „Smoków” zdobył 7 goli zza pola karnego, oddając średnio 1,3 strzału na mecz, przy czym u Luke’a Shawa średnia ta wynosi 0,5.

Podobną przewagę brazylijski lewy obrońca uzyskuje w statystyce podań, wykonując w sezonie 2019/2020 1,8 kluczowych zagrań na jedno spotkanie. Luke Shaw (0,8) spisuje się w tym elemencie znacznie gorzej, gra bardziej zachowawczo i nie widzi na boisku tak dużo jak jego konkurent. To, co natomiast najbardziej rzuca się w oczy w zestawieniu obu zawodników, to liczba dośrodkowań. Średnia 0,4 wrzutek na mecz angielskiego obrońcy wygląda bardzo blado na tle nowego transferu (2,3). Reprezentant Brazylii jest specjalistą od piłek zagrywanych górą. Choć pod względem średniej ilości (3,5) wypada gorzej od najlepszych bocznych obrońców Premier League: Reece’a Jamesa (3,6), Serge’a Auriera (4) i Andy’ego Robertsona (4,4), to celność jego zagrań (25%) jest lepsza od wyżej wymienionej trójki – i co oczywiste, również od Luke’a Shawa.

Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że najlepszym lewym obrońcą ligi jest reprezentant mistrza Anglii, Andy Robertson. W zestawieniu go z Alexem Telles warto zachować pewien dystans, mając na uwadze poziom obu rozgrywek, ale na pierwszy rzut oka widać, że gra Manchesteru United może wiele zyskać na obecności ofensywnie usposobionego byłego gracza FC Porto.

Zdjęcie

DEFENSYWA:

Kiedy w swojej grze skupiasz się przede wszystkim na efektywności w ofensywie, nie możesz być tak samo dobry w defensywie, dlatego nie wolno zignorować braków Alexa Tellesa w fazie obronnej. Nazwanie go jednak słabym w tej płaszczyźnie byłoby sporym nadużyciem. Nowy lewy obrońca klubu z Old Trafford doskonale czyta grę i przewiduje ruchy przeciwnika, czego zabrakło Luke’owi Shaw’owi w starciu z Tottenhamem. Przekłada się to na częste przechwyty, których średni wynik na mecz to 1,8. Poniżej znajdziecie przykład jego świadomości obronnej, często odcinającej rywala od groźnych podań i rozpoczynającej niebezpieczne kontrataki jego zespołu. Brazylijczyk jest bardzo agresywny na połowie przeciwnika, co może pomóc Solskjaerowi w zrealizowaniu planu na grę wysokim pressingiem.

Grimaldo vs Telles comparative analysis 2019/20 - scout report - tactical analysis tactics

Świetne ustawianie się w fazie przejścia z ataku do obrony nie zakrywa jednak jego problemów w defensywnych pojedynkach jeden na jednego, które bez wątpienia są jego najsłabszą stroną. Telles przed rywalami zazwyczaj ustawia się głęboko i stroni od agresywnego ataku na piłkę. Woli opóźniać ruchy przeciwnika i odprowadzać go ruchem ciała w bezpieczną strefę. W tym aspekcie był znacznie słabszy od lewego obrońcy Benfiki, Alejandro Grimaldo, zdecydowanie częściej faulując w konfrontacji z napastnikami (1,7 faulu na mecz). Brazylijczyk przez swój wzrost (181 cm) nie dysponuje dobrym przyspieszeniem na pierwszych metrach, co jest bardzo przydatne w zatrzymywaniu szybkich i dynamicznych skrzydłowych, których w Premier League występuje co niemiara. Do tego dochodzi przeciętna zwinność, będąca głównym powodem gry na tzw. „alibi”.

Warto pamiętać, że chęć nieustannej antycypacji zamiarów przeciwnika prowadzi czasami do tworzenia się ogromnych luk za plecami piłkarza. Niepokojące w przypadku Tellesa są także braki koncentracji w niektórych fragmentach spotkania, co jest typowe dla brazylijskich obrońców. To m.in. jeden z głównych powodów, dlaczego ta nacja nie należała do ulubionych Louisa van Gaala. Holenderski szkoleniowiec bardzo szybko pozbył się prawego obrońcy „Czerwonych Diabłów”, Rafaela, przez wyrywanie się ze schematów i brak szerszej perspektywy na to, co może dziać się za jego plecami. Brazylijskie nawyki skutecznie wykorzystał Bayer Leverkusen mierzący się z FC Porto w 1/16 finału Ligi Europy. To właśnie w tamtej konfrontacji Alex Telles miał ogromne problemy z uporczywie pojawiającym się za jego plecami Kaiem Havertzem. Pomimo tego, że 27-latek często jest bardzo dobrze ustawiony względem piłki, to zdarza mu się zapominać o skanowaniu przestrzeni za sobą. Przy zdecydowanie szybszym tempie gry całej ligi, Telles będzie musiał nauczyć się podejmować lepsze decyzje i nieustannie obserwować to, co robią rywale bez piłki przy nodze, jeżeli ma zamiar pomóc ekipie Ole Gunnara Solskjaera, która na początku nowej kampanii straciła już 11 bramek.

GRA W SYSTEMIE MANCHESTERU UNITED:

Po transferze do FC Porto, Alex Telles pierwszy sezon w Portugalii rozegrał pod wodzą Nuno Espirito Santo. Po tym jak Portugalczyk objął posadę menedżera Wolverhampton Wanderers, na Estadio do Dragao pojawił się Sergio Conceicao i to właśnie pod jego okiem 27-letni lewy obrońca wyrósł na kluczową postać w zespole „Smoków”. Ustawienie 4-4-2 z sezonu 2019/2020 ograniczało jednak swobodę Alexa Tellesa i pozwalało mu na podłączanie do ofensywy wyłącznie wtedy, gdy asekurowało go co najmniej trzech innych piłkarzy. Opcja ta chroniła go jednak przed bezpośrednimi podaniami za plecy, dlatego w Manchesterze United ważną rolę podczas zapędów 27-latka powinien odgrywać pół-lewy środkowy pomocnik, który powinien zabezpieczać jego rajdy.

W początkowej fazie budowania akcji można dostrzec kilka podobieństw pomiędzy grą FC Porto a Manchesteru United. Podobnie jak Nemanja Matić czy Fred, głęboko do rozegrania w ekipie „Smoków” wychodził Danilo Pereira, dzieląc środkowych obrońców i wypychając bocznych za linię środkową boiska. Funkcjonowało to bardzo podczas „Projektu Restart”, który dla „Czerwonych Diabłów” okazał się zbawienny w kontekście walki o upragniony awans do Ligi Mistrzów. Kontynuowanie zachowań defensywnego pomocnika FC Porto, pozwoliłoby Tellesowi na jego ulubioną grę – jak najbliżej linii bocznej i jak najszerzej.

Heat mapa gry Alexa Tellesa

FC Porto nie wykorzystywało jednak ofensywnych umiejętności reprezentanta Brazylii tak często, jak mogłoby się wydawać, częściej konstruując swoje akcje ofensywne prawą stroną. Tam „Smoki” wykorzystywały bardziej przebojowego i szybszego Tecatito Coronę. Z kolei Manchester United woli kreować grę lewą flanką, przeprowadzając tą stroną 45% swoich ataków. Najprawdopodobniej wynika to z ograniczonych zdolności do gry kombinacyjnej Aarona Wan-Bissaki, dlatego tym razem Alex Telles zmierzy się z większą odpowiedzialnością za napędzanie ataków swojej drużyny. Wymusi to na nim zmianę podejścia, ponieważ uchodzi za gracza, który nie lubi wykonywać sprintów na darmo, ściągając na siebie uwagę obrońcy.

System gry „Czerwonych Diabłów” zakłada grę szybkimi podaniami, angażując w to dynamizm skrzydłowych nieustannie poszukujących miejsca do zaatakowania bramki rywala. Występuje w nich sporo ruchu poziomego. Napastnicy mają za zadanie schodzić do środka, tworząc więcej możliwości do podań. Obowiązkiem bocznych obrońców jest zatem pokazywanie się do gry bardzo wysoko, by zapewnić szerokość. Może nie widać tego po Aaronie Wan-Bissace, który wciąż uczy się odwagi w ofensywie, to boczni obrońcy w taktyce Solskjaera odgrywają ogromną rolę, więc taki piłkarz jak Alex Telles, kreujący grę, przyniesie sporo korzyści i nowych wariantów w poczynaniach ofensywnych klubu z Old Trafford. Były piłkarz FC Porto daje norweskiemu szkoleniowcowi również opcję do częstszej gry systemem 3-5-2, w którym Luke Shaw będzie odgrywał rolę lewego środkowego obrońcy a Telles wahadłowego.

Jego przenosiny na Old Trafford wiążą się przede wszystkim z obowiązkiem dostarczania asyst i gwarantowania elementu zaskoczenia, czego na próżno szukać w występach Luke’a Shawa. Angielski lewy obrońca jest bardzo solidnym zawodnikiem posiadającym ciąg na bramkę, dostateczną szybkość oraz grę na obieg, ale brakuje mu ostatniego podania i chęci podejmowania ryzyka. Brazylijczyk natomiast częściej decyduje się na niekonwencjonalne zagrania, decydując się na podania między liniami do środka lub górne piłki za plecy środkowych obrońców. Ta umiejętność pozwoli mu na nawiązanie współpracy z Bruno Fernandesem, który często szuka sobie miejsca w środku przed blokiem obronnym rywala, a także z Anthonym Martialem lubiącym schodzić na skraj pola karnego, by dostać podanie na wolne pole. Telles opanował tę sztukę do perfekcji, choć trzeba zdawać sobie sprawę, że wzmożona chęć podejmowania ryzyka wiąże się ze zwiększeniem ilości strat, prowadzących do niebezpiecznych kontrataków, których nie ustrzegł się klub z Estadio do Dragao.

PODSUMOWANIE:

Alex Telles trafił do Manchesteru United za 15 milionów euro, co wydaje się niebywałą promocją, jeżeli spojrzymy na atuty, które może zaoferować grze „Czerwonych Diabłów” oraz markę, jaką wypracował sobie poprzez grę na arenie międzynarodowej. Poleganie wyłącznie na trójce napastników oraz Bruno Fernandesie, którzy są w głównej mierze odpowiedzialni za zdobywanie bramek na Old Trafford, nie wystarczy, aby zająć miejsce na szczycie Premier League. To właśnie dlatego Ole Gunnar Solskjaer zdecydował się na sprowadzenie Donny’ego van de Beeka oraz Alexa Tellesa mających wnieść do składu kilka dodatkowych goli oraz asyst z nieoczekiwanych pozycji.

Po sześciu latach stawiania na umiejętności Luke’a Shawa, które wciąż budzą wątpliwości, norweski szkoleniowiec zdecydował się na sprowadzenie bardziej niezawodnego –  szczególnie pod względem zdrowotnym – lewego obrońcy. Od przejścia do FC Porto w 2016 roku, Alex Telles opuścił zaledwie 7 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Co więcej, Brazylijczyk znajduje się w najlepszym momencie swojej kariery, mając 27 lat. Przechodząc do Premier League najprawdopodobniej sam sobie pragnie udowodnić, że należy do światowej czołówki lewych obrońców, czego nie dało się stwierdzić na podstawie występów w Primeira Liga.

Tylko te rozgrywki budzą wątpliwość z trafnością tego transferu wobec przeprowadzki Sergio Reguilona do Tottenhamu, który również znajdował się na celowniku Manchesteru United. Hiszpan udowodnił swoją wartość w zdecydowanie silniejszej lidze i sięgnął po Ligę Europy, będąc jednym z motorów napędowych Sevilli. Wymagania Realu Madryt dotyczące klauzuli odkupu i pierwokupu niejako zmusiły „Czerwone Diabły” do ruszenia po plan „B”, który w praktyce wcale nie musi być gorszy.

27-letni Brazylijczyk to z pewnością świetny dodatek do kadry Ole Gunnara Solskjaera. Ze swoim zmysłem do gry kombinacyjnej, doskonałym podaniem i wykonywaniem stałych fragmentów gry, wypełnia braki, które doskwierały dwudziestokrotnemu mistrzowi Anglii z lewej strony boiska. A braki w obronie? Internet mówi, że nie przeszkodziło to Marcelo w byciu najlepszym lewym obrońcą na świecie. Poza tym, kto wie, może jego transfer obudzi wciąż niewykorzystany potencjał Luke’a Shawa?

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze